Początek roku szkolnego 2019/2020. Wyprawka szkolna na ostatnią chwilę. Będzie tłok w sklepach?

Ewa Andruszkiewicz
Ewa Andruszkiewicz
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Na przełomie sierpnia i września większość sieci handlowych oferuje artykuły szkolne w najlepszych cenach.

Aż 90 proc. konsumentów - jak wynika z najnowszych badań - kompletowanie wyprawki szkolnej zostawia na ostatnią chwilę. Prawie połowa z nich na zakupy wybiera się dopiero w ostatnim tygodniu sierpnia, licząc na większe promocje. Walka o lepsze ceny rozegra się najprawdopodobniej między hipermarketami i dyskontami.

Tylko 9 proc. ankietowanych kupno wyprawki szkolnej ma już za sobą - wynika z danych zebranych przez Hiper-Com Poland i Grupę Mobilną Qpony-Blix. Zdecydowana większość na sprawunki wybierze się dopiero w ciągu najbliższych kilku dni.

Czytaj także

- To jest okazjonalny zakup, który od lat mobilizuje cały handel. Niektórzy pracownicy bywają poddawani szkoleniom pod kątem doradztwa w za-kresie produktów szkolnych. Klienci są więc pewni, że nie muszą specjalnie zabiegać o towar, który czeka niemal w każdym sklepie. To przejaw zaufania do rynku - komentuje dr Andrzej Faliński, ekspert ds. handlu i rynku detalicznego.

Co ciekawe, zakupy konsumenci planują robić nie w jednym, a nawet w trzech-czterech różnych placówkach. Najbardziej popularne będą hi-permarkety (zamierza się do nich wybrać 39 procent badanych), dyskonty (które odwiedzi 27 proc. konsumentów) i hurtownie (wybierze je 13 proc. ankietowanych).

Już w zeszłym roku widoczny był efekt 500 plus. W br. możliwości zakupowe polskich rodzin jeszcze bardziej wzrosły

- Kryteria wyboru akcesoriów szkolnych mogą być roz-maite w zależności od rodzaju produktu i wieku ucznia. Czasem wystarczającym argumentem jest atrakcyjna cena, ale np. w przypadku plecaków ważniejsze może być bezpieczeństwo. Trzeba też dodać, że w jednym sklepie nie zawsze udaje się skomponować całą wyprawkę, odpowiadającą oczekiwaniom rodzica i dziec-ka. Dlatego konsumenci od-wiedzają kilka placówek, czasem pod wpływem impulsu lub przy okazji innych za-kupów - zauważa Elżbieta Szarejko z Centrum Monitorowania Rynku.

Specjaliści przyznają też, że na przełomie sierpnia i września większość sieci handlowych oferuje artykuły szkolne w najlepszych cenach.

- Okres zakupów przyborów szkolnych występuje se-zonowo. Zarówno producenci, jak i sprzedawcy zdają sobie sprawę z tego, że jeśli nie pozbędą się tego typu towarów najpóźniej z początkiem września, to będą zmuszeni ponosić koszty składowania ich przez kolejny rok. To skutkuje najkorzystniejszymi promocjami - przyznaje Justyna Lewandowska z Hiper-Com Poland.

Ale, jak się okazuje, konsumenci będą w tym roku patrzeć nie tylko na atrakcyjne ceny. O wyborze konkretnych produktów w znacznej mierze zdecyduje również ich jakość - jest ona ważna aż dla 36 proc. ankietowanych. Konsumenci będą też zwracać uwagę na rabaty (19 proc.) i wygląd artykułów (14 proc.).

Czytaj także

Z jednej strony klienci oczekują więc dobrego gatunku, a z drugiej obniżek. Dr Faliński uważa, że te wymagania się nie wykluczają. Polacy chcą kupić dużo funkcjonalnych i estetycznych produktów za jak najmniej pieniędzy. - Programy socjalne widocznie podniosły poziom zamożności społeczeństwa. Wiele rodzin może teraz wydać więcej pieniędzy na wyprawkę dla dziec-ka. Jednak dla części klientów, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, głównym czynnikiem warunkującym zakup danego artykułu wciąż będzie cena. Polacy z założenia są oszczędni, ale coraz bardziej stawiają na jakość, bo lepsze gatunkowo produkty dłużej im służą. I to właśnie się opłaca - podkreśla Justyna Lewandowska.

Na poprawę sytuacji finansowej polskich rodzin wpływ mają w ostatnim czasie - jak wskazują dalej eksperci - nie tylko programy socjalne. Przyczynia się do tego również wzrost pensji i poprawa dostępności pracy.

W ciągu pięciu lat minimalne wynagrodzenie wzrosło o ponad 35 proc., a średnie o przeszło 30 proc. Więcej środków do dyspozycji oznacza zmianę preferencji klientów.

- Już w zeszłym roku widoczny był efekt 500 plus. W br. możliwości zakupowe polskich rodzin jeszcze bardziej wzrosły wraz z wynagrodzeniami rodziców i emeryturami dziadków. Spodziewam się, że tym razem sieci handlowe odnotują zdecydowanie większe zyski niż w poprzednich latach - przewiduje dr Faliński.

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie