Sąd Rejonowy wydał wyrok. Skazano właściciela firmy i kierownika budowy

Grzegorz Hilarecki
Grzegorz Hilarecki
W Sądzie Rejonowym w Słupsku ogłoszono wyrok w procesie karnym, w sprawie wypadku, do którego doszło na budowie w podusteckiej Przewłoce.Jeden ze skazanych to dyrektor miejskiej jednostki.

Dzisiaj (4.10), dokładnie po roku od rozpoczęcia procesu karnego, w Sądzie Rejonowym w Słupsku zapadł w sprawie wypadku, do którego doszło na budowie w podusteckiej Przewłoce. Skazani zostali Sławomir Ł., właściciel firmy, której pracownik spadł z wysokości oraz Jarosław B., szef jednej ze słupskich jednostek samorządowych, który na tamtej budowie dorabiał jako kierownik.

Sędzia Marcin Machnik odczytał wyrok. Stanisław Ł., właściciel firmy budowlano-usługowej oskarżony o to, że będąc odpowiedzialnym za bezpieczeństwo i higienę pracy swoich pracowników, nie dopełnił w tym zakresie swoich obowiązków. Poprzez wadliwą organizację miejsca pracy, brak nadzoru, niepodjęcie działań mogących zabezpieczyć pracowników przed wypadkami podczas pracy na wysokości, naraził pracowników na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Zdaniem sądu jest winny, ale nieumyślnego czynu, który spowodował w konsekwencji obrażenia u jednego z pracowników, ale poniżej siedmiu dni. Wyrok to grzywna, wysokości 100 dziennych stawek po 40 zł oraz pokrycie części kosztów sądowych. Wyrok grzywny otrzymał też Jarosław B., kierownik budowy. W jego wypadku to 80 dziennych stawek po 40 zł plus pokrycie kosztów sądowych, ponad 1,4 tys. zł.

W uzasadnieniu wyroku sędzia Machnik wskazał, że poszkodowani w procesie nie domagali się odszkodowania, a obrażenia były poniżej siedmiu dni, stąd łagodny wymiar kary, czyli grzywna. Zdaniem sędziego nikt nie wymaga by kierownik budowy był na niej od godziny 7 do 15 każdego dnia, ale powinien zauważyć, jak zorganizowana jest praca i zabezpieczenia pracowników. Stąd uznał, że kierownik budowy, tak jak i pracodawca, zawinili nieumyślnie. A powinni zadbać o warunki pracy robotników.

Z wyrokiem nie zgadzają się adwokaci obu oskarżonych i po wyjściu z sali powiedzieli nam, że poczekają na pisemne uzasadnienie wyroku i wniosą apelację.

- To będę doradzał klientowi - powiedział nam Bartosz Fieducik, broniący właściciela firmy.

Przypomnijmy, akt oskarżenia w tej sprawie wniosła słupska prokuratura rejonowa. Chodzi o wypadek, do którego doszło w styczniu 2020 roku na budowie domu jednorodzinnego z częścią usługową w podusteckiej Przewłoce. Z niezabezpieczonej antresoli o wysokości 2,8 metra spadł jeden z pracowników (pracowało tam ich dwóch), doznając obrażeń ciała. Prokuratura uznała, że odpowiedzialność za wypadek ponoszą właściciel firmy wykonującej prace oraz kierownik budowy.

Sąd najpierw wydał wyrok nakazowy, od którego odwołali się właściciel firmy i kierownik budowy. Stąd doszło do procesu, który zaczął się 5 października 2021 roku.

Właściciel firmy budowlanej był oskarżony z art. 220 Kodeksu Karnego: "Kto, będąc odpowiedzialny za bezpieczeństwo i higienę pracy, nie dopełnia wynikającego stąd obowiązku i przez to naraża pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3" oraz art. 157. "Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2".

Natomiast Jarosław B. był kierownikiem budowy. Zdaniem prokuratury nienależycie sprawował nadzór, nie wykonywał właściwie swoich obowiązków, gdyż dopuścił pracowników do pracy na wysokości bez zabezpieczeń. Czym nieumyślnie przyczynił się do upadku jednego z nich z antresoli. Oskarżony był z art. 157 i 160, groziła mu grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Jarosław B. nie przyznał się. Nie chciał też składać przed sądem wyjaśnień. Na ogłoszeniu wyroku go nie było.

Adwokaci oskarżonych wnieśli o ochronę wizerunku oskarżonych. Jarosław B. chciał występować w mediach bez podanego pełnego nazwiska. Wyrok w tej sprawie nie ma przełożenia na jego pracę dla słupskiego samorządu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ireneusz Zyska - skrót

Materiał oryginalny: Sąd Rejonowy wydał wyrok. Skazano właściciela firmy i kierownika budowy - Głos Pomorza

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
ładnie szmaciarze dorabiają/.....
M
Mądrala
I jak to? Jutro wezwanie do Ratusza i odwołanie ze stanowiska?

Wiem, wiem to wyrok nieprawomocny, a k...wa k....wie łuba nie urwie.
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie