Po rekordowym marcu, apteki odnotowują znaczne spadki sprzedaży. Dobre informacje dla chorych: leki są dostępne, chociaż prognozowano braki

Piotr Kallalas
Piotr Kallalas
Po rekordowym marcu, apteki odnotowują spadki sprzedaży
Po rekordowym marcu, apteki odnotowują spadki sprzedaży Fot. Adrian Tomczyk / Polska Press
Pandemia koronawirusa sprawiła, że Polacy w pierwszej kolejności uzupełnili swoje zapasy apteczne, co farmaceuci mogli odczuć szczególnie w marcu. Okazuje się, że zainteresowanie jednak ustało i teraz apteki odnotowują wyraźne spadki. Tymczasem, nie sprawdzają się zapowiedzi obniżenia dostępności leków, które były prognozowane ze względu na lockdown krajów azjatyckich, gdzie są produkowane substancje czynne.

Marzec rekordowy dla aptek. Teraz odnotowują spadki

Na początku marca epidemia jeszcze nie rozkręciła się na dobre, a już mogliśmy obserwować długie kolejki klientów, które ustawiały się do farmaceutów. Szereg osób czekających przed punktami nie był wtedy związany z reżimem sanitarnym czy dystansem społecznym, a z wzmożonym zapotrzebowaniem wśród klientów. Polacy wykupywali maseczki, płyny dezynfekcyjne, a także zapasy leków. Badania Pex PharmaSequence wskazują, że w marcu sprzedaż brutto w aptekach wzrosła aż o ponad 33 proc. Odczuli to farmaceuci, którzy jednocześnie musieli przygotować się do nowej rzeczywistości i zapewnić bezpieczeństwo pacjentów.

Czytaj także

18,4 mln klientów aptek w marcu

Okazuje się, że ruch był wzmożony zwłaszcza w drugim tygodniu marca, kiedy apteki w całej Polsce odwiedziło rekordowe 18,4 mln osób. Następnie zainteresowanie stopniowo malało, a apogeum spadków zostało osiągnięte w kwietniu. Dane wskazuję, że w ubiegłym miesiącu ruch zmniejszył się nawet o 26 proc. względem ubiegłorocznych analiz. Przypomnijmy, że do 4 maja obowiązywały też tzw. godziny dla seniora, które nakazywały, także w aptekach, sprzedaż jedynie osobom powyżej 65. roku życia. Obecnie wszyscy mogą korzystać z zakupów bez ograniczeń.

– Spodziewamy się, że w dalszych miesiącach polski rynek apteczny zacznie wracać do swoich „normalnych” poziomów wartości sprzedaży, a cały rok może skończyć się na lekkim plusie – ocenia Maciej Rek, kierownik Praktyki Aptecznej, Pex PharmaSequence. – Apteki musiały ponieść ogromne koszty dostosowania się do działania w warunkach epidemii. Jednorazowy wydatek mógł sięgnąć nawet 10 tys. zł na aptekę.

Czytaj także

Jak bezpiecznie zrobić zakupy w aptece?

Aktualnie apteki funkcjonują w systemie bardzo restrykcyjnych obostrzeń, które mają podnieść poziom ochrony personelu i klientów. W wielu punktach w tym samym czasie może przebywać tylko jeden kupujący. Część podmiotów, które wcześniej rozwinęły sektor usług wysyłkowych, teraz właściwie całkowicie przeszła na sprzedaż zdalną i dostarczanie produktów bezpośrednio do klienta. Pozostałe apteki wyglądają, jak obiekty z filmów postapokaliptycznych – po wejściu możemy poruszać się w wyznaczonej liniami strefie, obowiązuje zakaz podchodzenia do lady, a kontakt jest ograniczony rozmaitymi ściankami.

– W związku z pandemią, już pod koniec marca tego roku inspekcja sanitarna wydała zalecenia, zmieniające sposób pracy aptek. Wraz z jej rozwojem, właściciele aptek musieli ponieść znaczące wydatki, aby zabezpieczyć pacjentów i personel – mówi Marcin Piskorski, przewodniczący Komisji BCC ds. rynku aptecznego.

Koszt wyposażenia personelu w maseczki, przyłbice, rękawiczki, środki dezynfekcyjne, ograniczenie dostępu pacjentów do aptek, zapewnienie im rękawiczek i płynu do dezynfekcji rąk, wzrost kosztów osobowych przy jednoczesnym braku pracowników, zmiana organizacji pracy aptek – to wszystko spowodowało skokowy wzrost całkowitych kosztów funkcjonowania aptek.

Leków nie brakuje. Dobre informacje dla chorych

Natomiast sytuacja nie pogorszyła się z perspektywy chorego. Na początku epidemii spodziewano się istotnego spadku dostępności leków. Na taki stan rzeczy miało wpłynąć zatrzymanie pracy azjatyckich laboratoriów zajmujących się produkcją farmaceutyków, a także znaczne ograniczenie połączeń lotniczych i morskich. Sytuacja zmienia się dynamicznie, jednak wszystko wskazuje, że w pierwszym miesiącu kryzysu zapasy w hurtowniach i aptekach nie uległy znacznej redukcji.

Można było spodziewać się sporych problemów, a tymczasem... lista braków skróciła się – stwierdził Bartłomiej Owczarek z platformy GdziePoLek, komentując kwietniowe statystyki. – Jej głównym bohaterem pozostają Euthyrox N oraz systemy transdermalne dla kobiet w okresie menopauzy. Jednym z czynników zmniejszających problem braków są poszerzone uprawnienia farmaceutów, które zwiększają liczbę opcji umożliwiających zapewnienie pacjentowi alternatywy dla brakującego leku.

Dodatkowo, eksperci pozytywnie odnoszą się do przeprowadzonej reformy związanej z przejściem na e-recepty. Szczególnie w czasie epidemii procentują rozwiązania np. zdalnego wystawiania recept dla pacjentów cierpiących na choroby przewlekłe.

Nie jedz tego, kiedy bierzesz leki. Ta żywność wchodzi w int...

Martyna Wojciechowska o nowym sezonie "Kobiety na krańcu świata"

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie