Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Po reklamach przyszedł czas na szyldy. Ich dostosowanie do wymogów uchwały krajobrazowej w Sopocie potrwa do czerwca br.

Ewa Andruszkiewicz
Ewa Andruszkiewicz
materiały UMS
Od 7 czerwca br. wszystkie szyldy na terenie Sopotu będą musiały spełniać wymogi uchwały krajobrazowej. Wcześniej, do jej zapisów przedsiębiorcy byli zmuszeni dostosować tablice i urządzenia reklamowe. Większość swój obowiązek spełniła, „niesforni” zostali ukarani mandatami na łączną kwotę ponad 184 tys. zł.

- Dotychczasowa walka z chaosem reklamowym przyniosła w Sopocie wymierne korzyści – mówi Marcin Skwierawski, wiceprezydent kurortu. - Jeszcze we wrześniu z okolic najważniejszego ciągu komunikacyjnego – alei Niepodległości, zniknęły banery wielkoformatowe, co bardzo uatrakcyjniło panoramę tej ulicy oraz odsłoniło zabytkowe elewacje. A reklamy nie tylko zasłaniały kamienice, ale także niszczyły i degradowały ściany budynków.

Na dostosowanie do zapisów uchwały krajobrazowej swoich tablic i urządzeń reklamowych, innych niż szyldy, przedsiębiorcy mieli czas do czerwca ubiegłego roku. Rzeczywiście, ze ścian kamienic widocznych z głównej ulicy miasta zniknęły wielkoformatowe banery, a nowe reklamy powstają tylko i wyłącznie w zgodzie z nowymi przepisami. Nie obyło się jednak bez kar.

- Dotychczas nałożono sześć mandatów na kwotę ponad 184 tys. zł za umieszczenie reklamy niezgodnej z przepisami uchwały krajobrazowej miasta Sopotu w pasie drogowym oraz karę w wysokości 159,68 zł za umieszczenie reklamy niezgodnej z przepisami uchwały krajobrazowej miasta Sopotu poza pasem drogowym – informuje Monika Kłobucka z Wydziału Urbanistyki i Architektury w Urzędzie Miasta Sopotu.

Wszystkich przedsiębiorców, korzystających z formy reklamy, jaką są szyldy, sopoccy urzędnicy już teraz zapraszają do kontaktu z plastykiem miejskim (Małgorzata Całka, [email protected], tel. 58 52 13 785, Biuro Konserwatora Zabytków Urzędu Miasta w Sopocie, pok. 100) w celu ustalenia, czy dany szyld spełnia stawiane mu w uchwale krajobrazowej wymagania. W razie ich niespełnienia, plastyk wskaże, co należy zrobić, aby szyld dostosować do prawa miejscowego.
- Do zakończenia procesu porządkowania przestrzeni jeszcze daleko, jednak wizualna jakość stworzyła nowe standardy estetyczne i podniosła poprzeczkę w myśleniu o krajobrazie miasta – mówi dalej wiceprezydent Skwierawski.

- Niepokoją nas jednak prace nad kolejną reformą systemu planowania przestrzennego. Z projektu ustawy prawo o planowaniu przestrzennym, przygotowanego przez Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju wynika, że wygasną zapisy uchwał krajobrazowych przygotowanych przez samorządy, a regulacje będą mogły się znaleźć w planach miejscowych, jak dawniej. W projekcie brak jednak wielu rozwiązań, które pozwolą skutecznie realizować założone cele. Może to oznaczać powrót do dotychczasowego nieładu i anarchii, skasuje dotychczasowe osiągnięcia i spowoduje, że włożona w przygotowanie uchwał kilkuletnia praca samorządów trafi do kosza – podsumowuje wiceprezydent Marcin Skwierawski.

DOM I MIESZKANIE BEZ TAJEMNIC:

od 12 lat
Wideo

Wybory samorządowe 2024 - II tura

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki