Po drugie: Autostrada wodna na Wiśle. Modelujemy Wisłę ROZMOWA z Haliną Czarnecką

rozm. Jacek Sieński
Z Haliną Czarnecką, dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku, rozmawia Jacek Sieński.

Ostatnio dużo mówi się o udrożnieniu Wisły, aby ponownie stała się ona żeglowną drogą wodną. Jakie są na to szanse?

Wykorzystywanie Wisły jako drogi wodnej wiąże się ściśle z przeciwdziałaniem zagrożeniu powodziowemu, jakie ona stwarza. Obecnie opracowujemy koncepcję ochrony przed wodami powodziowymi dolnego odcinka Wisły od Włocławka do jej ujścia do Zatoki Gdańskiej pod Świbnem. Przeprowadzamy modelowanie hydrodynamiczne tego odcinka, będące fazą przedprojektową prac mających na celu regulację rzeki, uwzględniające rozwiązania wariantowe ochrony przeciwpowodziowej przylegających do niej obszarów. Chodzi o zapewnienie czynnej ochrony przeciwpowodziowej w okresach zimowych poprzez umożliwienie lodołamaczom dotarcia od ujścia Wisły do Włocławka, a tym samym zapobieganie powodziom zatorowym. Z modelowania może też na przykład wynikać konieczność zbudowania drugiego stopnia wodnego na Wiśle, podpierającego włocławską zaporę. Ważnym aspektem opracowania będzie też ocena skutków ewentualnej katastrofy związanej z przerwaniem zapory we Włocławku i sprawdzenie, jak będzie rozprzestrzeniać się woda spływająca z góry rzeki. Jednocześnie trzeba będzie uwzględnić uwarunkowania unijnego programu ochrony przyrody Natura 2000, obejmującego dolny bieg Wisły.

Zbliża się zima, podczas której występuje zagrożenie powodziami spowodowanymi między innymi zatorami lodowymi. Na jakim etapie są przygotowania do tegorocznej akcji przeciwpowodziowej?

Akcja łamania lodów na Wiśle stanowi dla nas poważne wyzwanie. Taka osłona przeciwpowodziowa obszarów nadwiślańskich stanowi istotne, bieżące zadanie naszego zarządu, realizowane co roku. W związku z likwidacją Przedsiębiorstwa Budownictwa Wodnego w Tczewie, przejęliśmy trzy jego lodołamacze. Był to dla nas duży wysiłek organizacyjny i finansowy, bo musieliśmy przeprowadzić ich remonty, uzyskać dokumenty dopuszczające do pływania i zatrudnić mechaników oraz marynarzy z wymaganymi uprawnieniami. W rezultacie staliśmy się jedynym zarządem posiadającym własne lodołamacze. Na drodze przetargu wynajęliśmy na okres akcji łamania lodów, trwającej od 1 grudnia do połowy marca, jeszcze trzy. Trzy z tych sześciu lodołamaczy będą pozostawać w gotowości do akcji w awanporcie dolnym śluzy w Gdańsku Przegalinie, a trzy - przy nabrzeżu w Sobieszewie. W razie zalodzenia rzeki Wisły statki, cumujące w pogotowiu w Sobieszewie, wypłyną na Zatokę Gdańską i wpłyną do Przekopu Wisły. Następnie dołączą do nich lodołamacze bazujące w Przegalinie i wspólnie popłyną w górę Wisły.

Jaki wpływ na łamanie lodu ma mała drożność Wisły?

Mimo małego zanurzenia, zdarzają się sytuacje, że w rejonie ujścia Przekopu Wisły do zatoki i powyżej Korzeniewa, lodołamacze czasami osiadają na mieliznach i nawet muszą wzajemnie się przeciągać. W miarę swobodnie mogą one najdalej dopłynąć jeszcze do Fordonu pod Bydgoszczą. Ponieważ ewentualne powstawanie zatorów lodowych stwarza duże niebezpieczeństwo, bo powodują one powodziowe spiętrzenia wód, konieczne jest zapewnienie skutecznej ochrony przeciwpowodziowej poprzez modernizację zabudowy regulacyjnej rzeki. W efekcie umożliwi to prowadzenie akcji lodołamania na całym dolnym odcinku Wisły, a tym samym zmniejszy zagrożenie powodzią zatorową.

Jaką kwotą dysponuje Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gdańsku na tegoroczną akcję łamania lodów na Wiśle?

W naszym budżecie zadaniowym prawie nie mamy środków finansowych na zimowe działania zapobiegające tworzeniu się zatorów lodowych, a tym samym zapobieganiu powodziom. Jest to 50 tysięcy złotych. Co roku musimy występować oddzielnie o uzyskanie dotacji na akcję łamania lodów z rezerwy celowej budżetu państwa.

"Polska Dziennik Bałtycki" prowadzi akcję medialną "Po drugie: Autostrada wodna na Wiśle". Jakie działania podejmuje zarząd, żeby rzeka stała się żeglowna?

Odbudowanie drogi wodnej na Wiśle uważamy za istotne działanie z punktu widzenia gospodarczego. Ale jej udrażnianie widzimy w zrównoważonym podejściu, uwzględniającym wspomnianą ochronę przeciwpowodziową obszarów nadrzecznych, ochronę przyrody i inne funkcje, jak droga wodna oraz turystyka. Realizujemy już strategiczny projekt "Kompleksowe zabezpieczenie przeciwpowodziowe Żuław - do roku 2030. Etap I do 2015 roku", z dofinansowaniem z funduszy Unii Europejskiej. W ramach tego projektu między innymi odbudowujemy od ubiegłego roku ostrogi i przebudowujemy ujście Wisły. Stan tych budowli jest bardzo zły.

Jaką rolę w ochronie przeciwpowodziowej pełnią budowle wodne?

Ostrogi są faszynowo - kamiennymi budowlami wodnymi, chroniącymi brzegi rzeki, regulującymi nurt i zabezpieczającymi wały przeciwpowodziowe. Na około 2900 ostróg, aż 70 procent wymaga odbudowy lub gruntownego remontu. Wiele z nich niszczy pochód lodów oraz rwący nurt wezbranych wód Wisły, taki jak podczas powodzi w 2010 roku. Ich remonty napotykają jednak na różne przeszkody. Z przeznaczonych do odbudowy w obecnej perspektywie finansowej 30 ostróg, tylko 11 uzyskało pozytywną decyzję środowiskową. Jest to skutek protestów ekologów, którzy nie zdają sobie sprawy z nadrzędności interesu publicznego, jakim jest ochrona przeciwpowodziowa. Odtwarzamy też kierownice, kierujące przemieszczanie się rumowiska wleczonego przez rzekę do Zatoki Gdańskiej. Co roku nurt Wisły niesie 1,5 miliona metrów sześciennych rumowiska, a przy ujściu pozostaje go od 400 do 500 tysięcy metrów sześciennych. Na razie odbudowujemy 600 - metrowy fragment kierownicy wschodniej i przedłużamy ją o kolejne 200 metrów oraz remontujemy 550 - metrowy odcinek kierownicy zachodniej. Jest to pierwszy etap robót hydrotechnicznych, bowiem kierownice należy wydłużyć o ok. 1 kilometr, aby osiągnąć założony efekt wynikający z badań modelowych. Dziś ujście jest wypłycone, co bardzo utrudnia zimą akcje łamania lodów przez lodołamacze i stanowi przeszkodę na drodze wodnej Wisły.

j.sienski@prasa.gda.pl

O przyszłości Wisły w Sejmie!
Powstał Parlamentarny Zespół ds. Przywrócenia Żeglowności Wiśle. W poniedziałkowym wydaniu "Dziennika Bałtyckiego" rozmowa z inicjatorem jego powołania, posłem Stanisławem Lamczykiem.

KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WSZYSTKIEGO O NASZEJ AKCJI!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie