Po drugie: Autostrada wodna na Wiśle. Ministerstwo Środowiska sporządziło bilans otwarcia

Jarosław Popek
Lista zaniechań poprzedniego rządu w zakresie gospodarki wodnej jest dość długa - wynika z dokumentu nowego ministra
Lista zaniechań poprzedniego rządu w zakresie gospodarki wodnej jest dość długa - wynika z dokumentu nowego ministra Wojciech Matusik
Udostępnij:
Choć nowe Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej już działa, niektóre sprawy dotyczące rzek nadal pozostały (na razie) w gestii Ministerstwa Środowiska. I ten właśnie resort przygotował bilans otwarcia - wymieniając stan spraw, jaki zastano po zmianie rządów. I, jak wynika z opublikowanego dokumentu, nie jest z tym najlepiej.

Gospodarka wodna zajmowała i zajmuje sporą część kompetencji Ministerstwa Środowiska. Czego nie zrobiła poprzednia koalicja? Lista spraw jest dość długa. Zacytujemy dokumenty przygotowane przez nowe władze resortu.

Przez osiem lat rządów PO-PSL nie przeprowadzono reformy gospodarki wodnej i nie uchwalono nowej ustawy Prawo wodne wraz z aktami wykonawczymi. Doprowadziło to do naruszeń prawa unijnego i niespełnienia warunków, co grozi cofnięciem dotacji unijnych w gospodarce wodnej w obu perspektywach i narażeniem Polski na kary unijne. Ponadto doprowadziło do zapaści finansowej gospodarki wodnej.

Wydano ponad 100 milionów złotych na dokumenty planistyczne w zakresie gospodarki wodnej, m.in. mapy zagrożenia powodziowego i plany gospodarowania wodami. Dokumenty te zawierają liczne błędy, które blokują rozwój kraju i samorządów.

Wydano 300 milionów złotych na Informatyczny System Osłony Kraju, który nie działa. Aby zadziałał, konieczne jest wydatkowanie 36 milionów złotych w 2016 roku, na które nie ma zapewnionych środków finansowych.

Nie przedłużono ustawy o programie budowy zbiornika Świnna Poręba (na Wiśle) na 2016 rok. Aby zakończyć inwestycję, konieczne jest wydanie 70 milionów złotych w 2016 roku, na które nie ma zapewnionych środków finansowych.

W październiku 2015 roku podpisano umowę z Bankiem Światowym na projekt ochrony przed powodzią w dorzeczu Odry i Wisły o wartości 1,2 miliarda euro i pospiesznie ogłoszono przetargi na łączną kwotę 250 milionów euro, w sposób wykluczający udział polskich firm.

Pozostawiono bez finansowania dokończenie budowy stopnia wodnego Malczyce na Odrze. Jednocześnie w 2008 roku zwiększono kwotę na wykonanie tego stopnia z 404 milionów złotych na 789 milionów złotych, a w 2014 roku na kwotę 1 miliarda 415 milionów złotych. Konieczne zerwanie umów z wykonawcą robót w stanie upadłości grozi wielomilionowymi karami finansowymi.

Przesunięto termin wykonania zbiornika Racibórz z 2014 roku na 2018 rok. Bez budowy zbiornika Racibórz w przypadku powodzi może dojść do zniszczenia inwestycji we Wrocławskim Węźle Wodnym.

To najważniejsze uwagi. Wygląda więc na to, że w poprzedniej kadencji nie dość, że nie przeprowadzano reform, nakazanych przez Unię Europejską (o czym wielokrotnie pisaliśmy na łamach „Dziennika Bałtyckiego”), to jeszcze lekką ręką wydawano pieniądze na inwestycje, które albo nadal nie są zakończone, albo nie były odpowiednio przygotowane. To jednak tylko opinia na temat zastanej sytuacji. Czy rząd PiS będzie starał się naprawić błędy i zaniechania poprzedników? O tym napiszemy już w najbliższy poniedziałek.

Kliknij i sprawdź szczegóły akcji!

[email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie