Po drugie: Autostrada wodna na Wiśle. Elektrownia chce przegrodzić Wisłę. Wielkie kontrowersje

Jacek SieńskiZaktualizowano 
Spiętrzenie wód  będzie trwało jedynie do momentu ustabilizowania się sytuacji hydrologicznej <br>
Spiętrzenie wód będzie trwało jedynie do momentu ustabilizowania się sytuacji hydrologicznej Anna Kaczmarz
Grupa Enea SA podjęła decyzję o zbudowaniu progu podpiętrzającego na Wiśle, będącego rodzajem tamy. Uzasadniono to zachowaniem bezpieczeństwa funkcjonowania Krajowego Systemu Elektroenergetycznego. Część ekologów i organizacji pozarządowych nie akceptuje inwestycji. Uważają one ją za szkodliwą dla środowiska naturalnego w Dolinie Środkowej Wisły, będącej obszarem Natura 2000 oraz uniemożliwiającą żeglugę na rzece.

Zgodnie z projektem, konstrukcja poprzecznego progu na Wiśle miała składać się z dziewięćdziesięciu 15 - metrowych brusów, czyli stalowych kształtowników, zabitych w jej dno co 1,2 m. Zbudowana w ten sposób ścianka szczelna przegrodziłaby rzekę na wysokości kanału zrzutowego elektrowni, wystając na około 1 m nad wodę. Wstrzymałaby ona przepływ wody i spowodowała jej spiętrzanie.

Agata Reed, rzecznik prasowy Enea Wytwarzanie z Grupy Enea SA, podkreśla, że zbudowanie stopnia podpiętrzającego na Wiśle, w rejonie Elektrowni Kozienice, stało się niezbędne. Powodem zaplanowania tej inwestycji hydrotechnicznej jest coraz niższy poziom wody w rzece, związany z występującą w naszym kraju od lata ubiegłego roku suszą hydrologiczną. Ten niski stan wody zagraża bezpieczeństwu energetycznemu kraju. W ostatni poniedziałek, z powodu spływania kry blokującej pobór wody przez elektrownię, musiano wyłączyć z funkcjonowania dwa bloki energetyczne. Zatem systemowi chłodzącemu jej urządzenia zagraża także zalodzenie Wisły.

Rzecznik Reed zaznacza, że budowany próg podpiętrzający wodę w Wiśle jest budowlą tymczasową. Zadbano, aby wykonano w nim przepławkę kaskadową dla ryb wędrownych, płynących w górę rzeki na tarło. Gdy chodzi o żeglugę, to i tak nie pozwala na nią utrzymywanie się niskich stanów wody w Wiśle. Jeżeli zaszłaby konieczność przepłynięcia statku rzecznego, będzie możliwość otwarcia w progu tzw. kanału obiegowego o szerokości ponad 24 m. Budowany próg pozwoli na utrzymanie minimalnego, bezpiecznego poziomu wody koniecznego, aby mogły działać bezawaryjnie bloki wytwarzające energię w Elektrowni Kozienice.

Inwestycję spółki Enea Wytwarzanie zaakceptował już wojewoda mazowiecki. Zgodnie z jego decyzją, spiętrzenie wód Wisły będzie trwało jedynie do momentu ustabilizowania się sytuacji hydrologicznej na rzece.

Środkową Wisłą, która ma być przegrodzona progiem podpiętrzającym, zarządza Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie. Z jego opinii wynika, że wobec istnienia zagrożenia przerwania ciągłości pracy Elektrowni Kozienice, wyrażono zgodę na zbudowanie progu. Przyczynę zmniejszenia poziomu wody stanowi trwałe obniżenie dna Wisły w jej rejonie o około 60 cm. W rezultacie wystąpił niedostatek wody potrzebnej elektrowni, który nie jest tylko rezultatem suszy hydrologicznej. Główną przyczyną obniżenia dna rzeki jest jej regulacja przy pomocy 20 ostróg regulacyjnych na prawym brzegu, czyli naprzeciwko ujęcia wody elektrowni. Ponadto w rejonie Kozienic uregulowane koryto Wisły zostało zawężone i woda nie płynie szeroko, a wartkim nurtem, co spowodowało zwiększenie erozji jej dna.

Robert Jankowski, prezes Fundacji Rok Rzeki Wisły i sekretarz generalny Społecznego Komitetu Obchodów Roku Rzeki Wisły w 2017, wskazuje na nieprawidłowości i zagrożenia jakie niesie zbudowanie na Wiśle progu podpiętrzajacego. Decyzja wojewody mazowieckiego wydana została w trybie awaryjnym, ale bez wymaganych pozwoleń środowiskowych. Nie uwzględniono tego, że przed progiem będzie się gromadzić rumosz i piach naniesiony przez rzekę, co przyśpieszy za nim erozję denną. Na Środkowej Wiśle wstrzymana zostanie żegluga towarowa, pasażerska i turystyczna. Przepławka umożliwi przepłynięcie nią zaledwie 10 - 15 proc. ryb podążających w górę rzeki. Wzrośnie zagrożenie powodzią zatorowa obszarów nadwiślańskich, bo próg zatrzymywałby spływające Wisłą lody. Jeżeli mówi się o nim, że jest budowlą tymczasowa, to kto i kiedy wydobędzie z dna głęboko zabite w nim brusy.

Jankowski nie ukrywa zaniepokojenia. Spółka Enea Wytwarzanie przystąpiła już do przygotowywania robót budowlanych w rejonie zaplanowanej inwestycji. Chociaż zlokalizowanie progu na obszarze Natura 2000, jakim pozostaje Dolina Środkowej Wisły, musi uzyskać decyzję środowiskową i to niezależnie od tego, czy budowla jest czasową, czy długoterminową. Problem spiętrzania wody mogłaby rozwiązać instalacja tzw. rękawa podpiętrzajacego, wykonanego z tworzywa sztucznego. Taki rękaw można ławo opuszczać, aby umożliwić żeglugę i swobodny przepływ wody. Na razie poważnym kłopotem jest nie tyle pobieranie wody przez Elektrownię Kozienice, co spusty z niej gorącej wody. Gwałtowne podnoszenie temperatury wody w wypłyconej Wiśle powodują ogromne straty w jej rybostanie. Ostatnio zrzut gorącej wody z elektrowni spowodował wyginięcie ton ryb.

Kliknij i sprawdź szczegóły akcji!

jacek.sienski@polskapress.pl

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

L
L-56

Dlaczego projektując przegrody spiętrzające na Wiśle w Połańcu i Kosienicach nie pomyślano o miejscach na przenoskę kajaka. Dodam że byłby to koszt niewielki w stosunku do problemu z otwarciem/opuszczeniem takiej przegrody dla turystyki,

b
buu

nie wpuszczać do Polski a przy wyjeździe poluzować.

Dodaj ogłoszenie