Po ataku nożownika na lekarza w Starogardzie Gdańskim. Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej apeluje do premiera o zdecydowane działania

Dorota Abramowicz
Dorota Abramowicz
Archiwum PP
Udostępnij:
- W związku z docierającymi do nas dramatycznymi informacjami o brutalnym ataku z użyciem noża dokonanym na lekarzu w Starogardzie Gdańskim zwracam się do pana w imieniu całego środowiska lekarzy o podjęcie zdecydowanych działań w tej sprawie i wyznaczenie nowej polityki państwa wobec sprawców agresywnych zachowań wobec personelu medycznego - pisze prof. Andrzej Matyja, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej w piśmie do premiera Mateusza Morawieckiego.

We wtorek 10.08.2021 r. w poradni przyszpitalnej w Starogardzie Gdańskim pacjent rzucił się z nożem kuchennym na lekarza psychiatrę. Ranny cudem przeżył. Teraz samorząd lekarski domaga się objęcia medyków ochroną, jaka przysługuje funkcjonariuszom publicznym.

Atak nożownika na lekarza w Starogardzie Gdańskim

Niewiele brakowało, by doszło do tragedii. Lekarz psychiatra został zaatakowany w poradni przyszpitalnej przez 24-letniego pacjenta, otrzymał cztery ciosy nożem w klatkę piersiową. Chirurdzy, którzy udzielali pomocy rannemu twierdzili, że tylko milimetry dzieliły go od śmierci.

- Prawdopodobnie sprawca jest osobą chorą psychicznie - mówi dr Maciej Dziurkowski ze szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Starogardzie Gdańskim, rzecznik odpowiedzialności zawodowej Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku. - Jednak wiadomo, atmosfera nagonki na środowiska medyczne, związana z epidemią i szczepieniami nasila agresywne zachowania. U osób chorych psychicznie system urojeń zawsze krąży wokół aktualnych tematów. Działa to stymulująco i pobudza do działań agresywnych. Jest to nie pierwsza i obawiam się, że nie ostatnia taka sytuacja.

Na rosnącą agresję słowną i coraz częściej rzucane pod adresem środowiska medycznego groźby, lekarze zwracają uwagę od dawna. Jednak dopiero atak nożownika na lekarza w Starogardzie Gdańskim zmobilizował Naczelną Radę Lekarską do wystosowania apelu do premiera Mateusza Morawieckiego.

- W ostatnich miesiącach, szczególnie w czasie epidemii, obserwujemy wzmożoną agresję wobec lekarzy i innych osób zaangażowanych w ochronę zdrowia - pisze prof. Andrzej Matyja, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej w piśmie do premiera.

Apel Prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej do premiera

- Samorząd lekarski od początku dostrzegał, że ataki na lekarzy mające postać hejtu, zniesławiania, znieważania czy wreszcie gróźb, kierowanych zarówno wobec całej naszej grupy zawodowej, jak i wobec poszczególnych lekarzy mają niezwykle wysoki stopień społecznej szkodliwości i powinny być z całą stanowczością ścigane przez powołany do tego aparat państwowy. Naczelna Rada Lekarska zgłaszała wielokrotnie organom ścigania przypadki niedopuszczalnej agresji wobec lekarzy - z naszych doświadczeń wynika jednak, że prokuratura bagatelizowała dotychczas tego rodzaju czyny, uznając, że interes społeczny nie przemawia za wszczynaniem postępowań karnych z urzędu. Pobłażanie takim zachowaniom przez prokuraturę jest swego rodzaju zezwoleniem na bezkarność i zachętą do nieustającego radykalizowania ataków przeciwko personelowi medycznemu. Jesteśmy przekonani, że (..) stanowczy sygnał ze strony organów ścigania o zerowej tolerancji dla takich działań mógłby zapobiec (...) nawet takim dramatycznym sytuacjom, jak w Starogardzie Gdańskim.

W dalszej części listu czytamy, że powtarzające się przejawy agresji, pogardy i języka nienawiści wobec medyków, także w związku z prowadzoną przez nich akcją szczepień przeciwko COVID-19, wymagają nie tylko potępienia, ale przede wszystkim zmiany postawy organów ścigania i wytyczenia nowej polityki państwa w tym zakresie, także z uwzględnieniem stosownych zmian w prawie.

- Ostrzegaliśmy niedawno, że od hejtu w internecie czy słownej agresji bardzo blisko do fizycznej napaści na medyków - twierdzi prezes NRL.

- Jak dowodzą ostatnie wydarzenia, niestety nie myliliśmy się. Jest zbyt wcześnie, żeby dokonać jednoznacznej oceny przyczyn zdarzenia, które miało miejsce w Starogardzie Gdańskim, niemniej jednak jako społeczność lekarska odczuwany lęk przed stałym narastaniem agresji i coraz bardziej radykalnymi jej przejawami. W związku z tym oczekujemy od Pana Premiera i Rady Ministrów stanowczej reakcji na zaistniałą sytuację i wytyczenia nowej polityki Państwa w stosunku do sprawców zachowań mających znamiona niedozwolonej agresji wobec pracowników medycznych. W tym miejscu przypomnę, że samorząd lekarski postulował m.in. przyznanie każdemu lekarzowi, niezależnie od miejsca zatrudnienia i formy wykonywania zawodu, ochrony prawnej takiej, jaka przysługuje funkcjonariuszom publicznym, co wzmocniłoby m.in. ochronę prawną lekarzy przed zniesławieniem, naruszeniem nietykalności cielesnej czy napaścią. Ten dotychczas niezrealizowany postulat naszego środowiska wymaga obecnie ponownego, dogłębnego rozważenia.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Toksyczne warzywa, gdzie jest ich najwięcej?

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie