reklama

Pluszaki z Pruszcza dla pacjentów gdańskiego szpitala. Ponad dwieście pluszaków i sto książek trafiło do pacjentów szpitala im. M. Kopernika

Danuta Strzelecka
Zebrane dary (236 pluszaków, 124 książki, 22 samochodziki i jedna gra) trafiły dzisiaj (14 listopada) z Pruszcza Gdańskiego dla dzieci z sali wybudzeń Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii w Szpitalu im. M. Kopernika w Gdańsku. Karolina Misztal
Pomóż się wybudzić! to akcja zorganizowana przez Przedszkole Bursztynek w Pruszczu Gdańskim. W jej ramach trzy pruszczańskie placówki oraz mieszańcy zbierali pluszaki dla dzieci z sali wybudzeń w Szpitalu im. M. Kopernika w Gdańsku. W czwartek odbyło się przekazanie zebranych darów.

236 pluszaków, 124 książki, 22 samochodziki i jedna gra trafiło dzisiaj (14 listopada) z Pruszcza dla dzieci z sali wybudzeń Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii w Szpitalu im. M. Kopernika w Gdańsku. Zbiórka odbyła się dzięki inicjatywie przedszkola Bursztynek w Pruszczu Gdańskim. Do akcji włączyły się dwie kolejne pruszczańskie placówki.

Pluszaki z Pruszcza dla pacjentów gdańskiego szpitala. Ponad...

- Początki były takie, że we wrześniu była organizowana w Polsce akcja "Pomóż się przytulić" dla Centrum Zdrowia Dziecka - mówi Agnieszka Płucienniczek, nauczycielka w Przedszkolu Bursztynek. - Jej celem była zbiórka nowych maskotek dla dzieci znajdujących się na tzw. sali wybudzeń. Trafiają tam mali pacjenci zaraz po zabiegach operacyjnych, by odzyskać przytomność. Po przebudzeniu nie ma przy nich rodziców, są więc zdezorientowane, smutne i zagubione. Pluszaki dają im namiastkę bezpieczeństwa. Pomyśleliśmy, że wszystko robi się poza naszą miejscowością i dlaczego nie zrobić czegoś podobnego lokalnie.

Czytaj także

I tak nauczycielkom z przedszkola udało się skontaktować z dr Ireną Ożóg-Zabolską, kierownikiem Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii dla Dzieci w Szpitalu im. M. Kopernika w Gdańsku.
- Przedstawiłyśmy naszą chęć zbiórki pluszaków dla dzieci z tego oddziału - opowiadają nauczycielki - Agnieszka Płucienniczek i Kamila Kosobudzka. - Pani doktor bardzo się ucieszyła z tej inicjatywy. Rozpoczęłyśmy więc akcję w przedszkolu. Trwała ona cały październik. Przyłączyło się do niej zaprzyjaźnione przedszkole Geniusz oraz żłobek miejski nr 2 filia przy ul. Romera, który jest tuż obok nas. Zbieraliśmy pluszaki, małe samochodziki, książeczki. Pani doktor określiła nam wiek pacjentów, do których trafią książeczki od 1 do 6 lat. Prosiła także by rzeczy były nowe.

W zbiórkę niemal natychmiast po ogłoszeniu włączyli się rodzicie.

- Mamy wspaniałych rodziców, którzy zawsze się angażują w różne akcje, które są w przedszkolu - dodaje nauczycielka. - Tak rozpropagowali całą akcję, że dzięki temu zawieźliśmy cały bus darów do szpitala. Sami wyszli z inicjatywą, by roznieść ulotki o zbiórce po osiedlu Bursztynowym. Niektórzy także w pracy rozpowszechniali informacje. Stąd trafiły do nas np. pluszaki aż z Krakowa

.

Czytaj także

Zebrane dary zostały przyjęte w szpitalu z otwartymi rękoma. Nauczycielki wraz z dyrektorką przedszkola Bursztynek rozmawiały także z lekarz kierującą oddziałem AiIT dla Dzieci.

- Dostaliśmy od szpitala dyplomy dla naszego przedszkola, innych placówek oraz mieszkańców naszego osiedla - mówią nauczycielki. - Daliśmy też sygnał, że jeszcze w jakiejś akcji weźmiemy udział. Zostało to przyjęte z entuzjazmem. Pani doktor wyraziła też chęć spotkania się z rodzicami. Ta akcja będzie miała dobry wydźwięk i wśród pacjentów i rodziców. I oczywiście wśród dzieci, z którymi rodzice rozmawiali na ten temat. Dzieci miały dobry przykład empatii, zobaczyły co dobrego można zrobić, a także dowiadywały się, że czasami są problemy, choroby.

- Czy to odzywają się do nas fundacje, czy organizacje pożytku publicznego, czy przedszkola, że chcą coś przekazać - książki, maskotki, czy przygotować np. teatrzyk zawsze jest to pozytywny sygnał i jest to mile widziane - mówi Katarzyna Brożek, rzecznik spółki Copernicus. - Darów był ogrom. Bardzo za nie dziękujemy. Będziemy mogli przekazywać te pluszaki dzieciom, które jadą na zabieg lub z niego wracają. Pomoże im to lepiej przejść przez te trudne, czasami bolesne chwile i znieść rozłąkę z rodzicami.

To są inicjatywy, które są mile widziane. Miło nam też, że mieszkańcy podzielili się tym co mają może w nadmiarze lub, co specjalnie kupili. Cudowne jest to, że władze tych placówek zgodziły się na zorganizowanie takiej akcji. To dobry przykład dla innych dzieci. Zauważają, że są dzieci, które chorują i są w potrzebie.

Czytaj także

To nie pierwsza akcja, którą organizowało przedszkole Bursztynek. We wrześniu zbierali okulary dla dzieci z Afryki.
- To odbyło się w ramach akcji "Okuliści dla Afryki" - mówi Agnieszka Płucienniczek. - Zbieraliśmy okulary korygujące lub przeciwsłoneczne. Też był duży odzew rodziców.

- Dziękujemy wszystkim, którzy włączyli się do zbiórki - mówi Mirosława Piankowska, dyr. Przedszkola Bursztynek. - Widziałam radość w szpitalu i więcej nic nie trzeba. Cieszę się, że możemy pomóc. Nas to tak niewiele kosztuje. Czasami trzeba dłużej zostać, ale wiemy po co to robimy.

W naszym przedszkolu niemal 95 procent rodziców jest pozytywnie nastawianych do takich akcji, reagują, angażują się. Zbieramy np. na Błażejka, brata naszej dziewczynki, który się urodził chory. Błażejek przychodzi często z siostrą. Widzimy jak się pięknie rozwija. Uśmiech na twarzy nam wystarczy.

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:

Żłobki tylko dla szczepionych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie