Plejada lipcowych gwiazd na żużlowym torze w Gdańsku

Janusz Woźniak
Thomas Jonasson
Thomas Jonasson Przemek Świderski/Polskapresse
Na szczęście żużel nie kończy się na kompromitującej ligowej porażce 39:50 drużyny Renault Zdunek Wybrzeże z Kolejarzem Rawicz. Dla kibiców speedwaya mamy także dwie dobre wiadomości. Zatem po kolei.

Kapitan gdańskiego zespołu Thomas Jonasson, jak zapowiadał, tak zrobił i… pojechał w minioną sobotę w rundzie kwalifikacyjnej do Grand Prix 2014 w austriackim Sankt Johann. To był pierwszy start Jonassona po poważnych obrażeniach - pęknięte dwa żebra, przebite płuco - jakich doznał kilkanaście dni temu w lidze szwedzkiej. W Austrii Thomas zmagał się z bólem i rywalami, ale tę walkę wygrał. Awansował do półfinałowej rundy kwalifikacji, która odbędzie się 22 czerwca. W Sankt Johann najlepszy okazał się Krzysztof Kasprzak (14 pkt), ale awansowało w sumie 10 najlepszych żużlowców w tym turnieju. Jonasson zdobył 9 (2,1,3,2,1) punktów i zajął 5. miejsce. Pewnie w najbliższą niedzielę wróci do składu Wybrzeża na ligowy mecz w Ostrowie Wielkopolskim.

Prezes Renault Zdunek Wybrzeża Robert Terlecki może się pochwalić sukcesem, bo za taki trzeba uznać skuteczne starania o zorganizowanie w Gdańsku jednego z czterech finałowych turniejów indywidualnych mistrzostw Europy na żużlu. Te mistrzostwa organizowane są w tym roku w nowej formule, z gwiazdami światowych torów, które przyciągnęły atrakcyjne nagrody finansowe.

Zapewniony start w finałowej fazie zmagań mają już byli mistrzowie świata Tomasz Gollob i Duńczyk Nicki Pedersen oraz lider tegorocznego Grand Prix Rosjanin Emil Sajfutdinow oraz Szwed Andreas Jonasson i Czech Ales Dryml. Tę stawkę uzupełnią najlepsi żużlowcy z turnieju Challenge, który 6 lipca odbędzie się w Żarnovicy. Szansę na awans do finałowych turniejów zachowuje ciągle aktualny wicemistrz Europy, gdański żużlowiec Robert Miśkowiak, który na razie o prawo startu w Żarnovicy walczyć będzie w turnieju kwalifikacyjnym.

Serial decydujących finałowych zmagań zacznie się w sobotę, 27 lipca na stadionie im. Zbigniewa Podleckiego. Kolejne turnieje odbędą się w Togliatti, Gorican, a indywidualnego mistrza Europy roku 2013 poznamy w Rzeszowie.

Gdańsk status organizatora finałowych turniejów IME zapewnił sobie na trzy lata, a w planach jest przeniesienie turnieju, już w następnym roku, na stadion PGE Arena. Dalszym krokiem będzie już tylko wystąpienie o organizację turnieju Grand Prix.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie