Plebiscyt "Dziennika Bałtyckiego". Tomasz Jabłoński - pięści, które dają nadzieję

Adam Mauks
Tomasz Jabłoński / Facebook Hussars Poland
Przedstawiamy sylwetki sportowców w 63. Plebiscycie „Dziennika Bałtyckiego”. Dzisiaj Tomasz Jabłoński z Sako Gdańsk.

Tomasz Jabłoński to nasza nadzieja na dobry występ podczas igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro. Pytanie, czy dobry występ oznacza medal? Tęsknota za pięściarskim medalem olimpijskim jest ogromna, bo po raz ostatni polscy kibice mogli czuć satysfakcję z tego powodu podczas igrzysk w Barcelonie w 1992 roku, kiedy to Wojciech Bartnik wywalczył brązowy medal. Dla polskiego boksu to wielka sprawa, bo Jabłoński jest dziś pierwszym polskim pięściarzem od igrzysk w Pekinie w 2008 roku, który wywalczył olimpijski awans.

W przypadku Jabłońskiego droga do igrzysk w Rio wiodła przez Katar, gdzie w październiku rozgrywane były mistrzostwa świata. Oprócz splendoru i medali na tych zawodach można było także wywalczyć olimpijską nominację, dlatego 26-letni pięściarz z Gdyni jechał na nie nie tylko dobrze przygotowany, ale także maksymalnie skoncentrowany. W Dausze Jabłoński przegrał pierwszą walkę i odpadł z turnieju. Paradoksalnie te zawody okazały się dla niego szczęśliwe. Stało się tak dlatego, że Kubańczyk Arlen Lopez, który w rankingu WSB wyprzedzał Jabłońskiego, awansował do finału wagi średnej, zwalniając tym samym jedno miejsce dające kwalifikację olimpijską.

Na igrzyskach już prezentów nie będzie. Żeby odnieść sukces trzeba bardzo ciężko pracować, ale zarówno sam Jabłoński, jak i jego klubowy trener z trójmiejskiego Sako Marek Chrobak świetnie zdają sobie z tego sprawę.

- To, że Tomek awansował teraz na igrzyska, stwarza nam pewien komfort - mówił „Dziennikowi Bałtyckiemu” Chrobak. - Wiemy, jak i gdzie przygotować się do olimpijskiego startu. Chcemy zaboksować w Stanach Zjednoczonych, na Kubie, w Azji i liczymy, że Polski Związek Bokserski nam w tym pomoże.

Jak to wygląda teraz ? - Cały ten plan nie wypalił - mówi dziś trener Marek Chrobak. Chodzi o to, że nowy trener Rafako Hussars Poland Ukrainiec Siergiej Korczynski ma inny plan zdeterminowany występami polskich pięściarzy, w tym także Jabłońskiego, w lidze World Series of Boxing. Teraz Tomasz Jabłoński wraz z kilkoma innymi polskimi pieściarzami jest na zgrupowaniu w Dublinie, które ma go przygotować do startu w lidze WSB. Jak podaje serwis Bokser.org - po przerwie świątecznej pięściarze Husarii pierwszy mecz sezonu rozegrają 16 stycznia z Caciques Venezuela. W styczniu w grupie C Husaria podejmie jeszcze Russian Boxing Team. Celem polskiej ekipy jest miejsce w najlepszej dwójce i awans do fazy play-off. Na ile z udziałem Jabłońskiego, dziś jeszcze trudno przewidzieć, bo po powrocie z Irlandii nasz pięściarz musi przejść konsultację okulistyczną.

Mijający rok był jednak dobry dla Jabłońskiego, który na co dzień trenuje w Gdyni, gdzie mieszka, i w Gdańsku. W sierpniu wywalczył srebrny medal mistrzostw Europy w kategorii do 75 kg. Sukces Jabłońskiego pozwolił przerwać 7-letni okres bez polskiego medalu ME. Dla zawodnika Sako perspektywa igrzysk olimpijskich napędza go do ciężkiej pracy, bez której trudno liczyć na sukces.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie