Plebiscyt "Dziennika Bałtyckiego": Sportowe życie rozpoczyna się po 60-tce

Adam Mauks
Przemek Świderski
60. plebiscyt sportowy naszej gazety przeszedł do historii. Czytelnicy "Dziennika Bałtyckiego" wybierali swoich faworytów, a telewidzowie TV Gdańsk mogli na żywo śledzić, co dzieje się w studiu, bo nasza sportowa gala, jak na ważne sportowe wydarzenie przystało, była transmitowana.

Wypełnione po brzegi trybuny telewizyjnego studia już na kilkanaście minut przed imprezą zwiastowały emocje, które zapowiadaliśmy w piątkowym wydaniu "Dziennika Bałtyckiego". W czołowej dziesiątce nie zabrakło bowiem niespodzianek, ale taki jest urok wszystkich plebiscytów. Były to jednak w większości miłe niespodzianki.

W elicie plebiscytowej zabawy znaleźli się wybitni sportowcy, olimpijczycy, gwiazdy polskich stadionów i hal. 60. edycję plebiscytu postanowiliśmy wzbogacić także o swoisty ukłon w stronę mniejszych klubów i sportowców - na razie - mniej znanych. Wiemy, że ten pomysł okazał się celnym strzałem w okienko bramki. Dla wielu z nich udział w plebiscytowej gali był gigantycznym przeżyciem porównywalnym do największego sukcesu sportowego.

Sportowe święto to nie tylko zawody i rywalizacja na najwyższym poziomie. W piątkowy wieczór chcieliśmy pokazać, że pomorski sport, mimo trudnych czasów, ma się na tyle dobrze, by walczyć i zdobywać medale na igrzyskach olimpijskich, zachwycać publiczność i dopingować ją do oddania głosów na swoich faworytów. To niewątpliwie jest dla sportowców impuls do tego, by trenować, pokonywać własne słabości.

Uznanie Czytelników i kibiców to wciąż rzecz bezcenna, dla której sportowcy często machają ręką na kiepskie warunki treningowe czy inne niedogodności sportowego życia. Choć rok 2012 obfitował w wiele ważnych sportowych wydarzeń, z piłkarskimi mistrzostwami Europy i igrzyskami olimpijskimi na czele, to przesadnie dużo sukcesów sportowych nie było.

Ale to właśnie ten niedosyt dla wielu sportowców jest dodatkową motywacją, by następny rok był lepszy. By znów walczyć o medale i uznanie kibiców. Emocje, radość, ale także i niedosyt sportowców widoczne w telewizyjnym studiu były tego potwierdzeniem. To pozwala sądzić, że 61. plebiscyt znów będzie dla sportowców i kibiców ważny i potrzebny.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jarosław Polskęzbaw

pewnie nikt na Ciebie nie wysłał SMS-a ha ha ha

G
Gdańszczanin

To co widziałem, a byłem w studiu telewizyjnym na Czyżewskiego, to było gigantyczne, żenujące nieporozumienie w każdym wymiarze. Jedynym plusem tego "wydarzenia" był zespół Detko Band.

Dodaj ogłoszenie