Plebiscyt Dziennika Bałtyckiego. Najpopularniejszy sportowiec - Paweł Struck

Piotr Niemkiewicz
Fot. Przemysław Świderski/Polska Press
Udostępnij:
Paweł Struck z Jastarni to sportowiec helskiego Studia Tańca Dance Flow, które założył i prowadzi Daniel Choiński. Paweł walkę ma we krwi.

Jest jednym z najmłodszych finalistów plebiscytu „Dziennika Bałtyckiego” na Najpopularniejszego Sportowca Pomorza i jednym z najbardziej walecznych. Młody mieszkaniec półwyspu w brawurowym stylu najpierw zdominował rywali w powiecie puckim, a potem stoczył pasjonujący pojedynek o prymat na Pomorzu. I wygrał z miażdżącą przewagą ok. 600 głosów.

- Paweł w tym sezonie zaczął mocno dojrzewać psychicznie - ocenia jego trener Daniel Choiński. - Jego taniec, i jego partnerki Natalii Herrmann, stał się dużo dojrzalszy.

Dla tancerza z Jastarni zwycięstwo to nie pierwszyzna, bo choć tę dyscyplinę trenuje dopiero od pięciu lat, to walkę ma we krwi od dawna. Tak jak sukcesy na parkiecie - mistrzowskie i wicemistrzowskie tytuły, czy awanse w tanecznych klasach sportowych.

A to ważne, bo polskie i światowe taneczne związki i federacje mocno walczą, by ich dyscyplina trafiła do grona olimpijskich, jak np. łyżwiarstwo figurowe. Czy będziemy mieli szansę zobaczyć Pawła na najważniejszej imprezie dla każdego ambitnego sportowca świata? Niewykluczone, bo w Dance Flow Paweł Struck i Natalia Herrmann to najbardziej utytułowana para.

- Paweł jest mocno zdeterminowany - podkreśla Daniel Choiński. - Jeśli założy sobie cel, to go z pewnością zrealizuje. Ma ogromną wolę walki.

Najpopularniejszy Sportowiec Pomorza swoją taneczną karierę rozpoczynał dzięki mamie Katarzynie, która w szkole zobaczyła plakat i zapytała syna, czy chciałby spróbować. Paweł zgodził się i dziś nie żałuje tamtej decyzji.

- Spodobało mi się i do dzisiaj tańczę - komentuje Paweł Struck.

Taniec to ciężka dyscyplina sportowa, która wymaga żmudnej pracy. W Dance Flow Paweł ćwiczy po 3-4 razy w tygodniu, a na każdy trening przyjeżdża z Jastarni do Helu - bez względu na porę roku.

- Zajęcia czasami są bardzo ciężkie - przyznaje Paweł. - Za każdym razem trenuję po dwie godziny. A przed ważnymi zawodami nawet dłużej. Ale bardzo lubię przychodzić na salę i tańczyć. I marzę, by zostać mistrzem Polski i wygrać międzynarodowe zawody.

Ogromnego wsparcia mieszkańcowi Jastarni udziela rodzina i dlatego zwycięstwa w plebiscycie i na parkiecie to ich wspólny sukces.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie