Plebiscyt "Dziennika Bałtyckiego" na Sportowca Pomorza 2018. Paweł Tarnowski wypracowuje coraz mocniejszą pozycję

Rafał Rusiecki
Na zdjęciu: Paweł Tarnowski
Na zdjęciu: Paweł Tarnowski Fot. Piotr Hukało
Windsurfingowiec Paweł Tarnowski na mistrzostwach świata w Aarhus zajął piąte miejsce i zdobył olimpijską kwalifikację dla Polski. Żeglarz SKŻ-u Ergo Hestii Sopot jest kandydatem w naszym plebiscycie na Sportowca Pomorza 2018 roku.

Paweł Tarnowski, specjalista w olimpijskiej klasie RS:X, sezon 2018 rozpoczął znakomicie, kiedy to w marcu wygrał zawody w Pucharze Księżniczki Zofii na Majorce. Formę potwierdzał także w imprezach Pucharu Świata, walcząc ciągle w czołówce. W kwietniu we francuskim Hyères był siódmy, a w czerwcu w Marsylii piąty.

Kluczowym sprawdzianem były jednak mistrzostwa świata w duńskim Aarhus, gdzie zebrali się żeglarze wszystkich klas. 24-letni zawodnik sopockiego SKŻ-u Ergo Hestii zaczął wyścigi w klasie RS:X wybornie. Ciągle plasował się blisko podium. Później się jednak pogubił, jak sam przyznał, dokonał kilka złych wyborów i ostatecznie musiał zadowolić się piątą lokatą. Na pocieszenie oznacza to także kwalifikację olimpijską dla Polski na igrzyska w Tokio (2020).

- Piąte miejsce na mistrzostwach świata jest jednym z lepszych moich wyników, jeśli chodzi o ten sezon i ogólnie karierę seniorską. Troszeczkę jest niedosyt, bo przez większość zawodów znajdowałem się na pozycjach medalowych. Cieszę się jednak, bo to były regaty na bardzo trudnym akwenie i trwały równo tydzień. Mieliśmy w tym czasie sporo wyścigów, sporo czekaliśmy na wiatr. Ścigaliśmy się w mocnym, jak i słabym wietrze. To były mistrzostwa wszystkich klas olimpijskich, przez co dużo działo się dookoła. Stres był duży i przez to nie było łatwo - ocenił po powrocie do rodzinnego Sopotu Paweł Tarnowski.

Wydawało się, że w kolejnych dużych zawodach - mistrzostwach Europy - rozgrywanych właśnie w Sopocie, siłą rozpędu zgarnie medal. Tak się jednak nie stało. Od początku te regaty nie ułożyły się po myśli Tarnowskiego. Na zawody dojeżdżał rowerem i miał nawet kolizję z samochodem. Na szczęście, nic złego mu się nie stało i skończyło się na potłuczeniach. Wysokiej formy nie zdołał jednak utrzymać i po intensywnym sezonie imprezę w kurorcie zakończył na 10 miejscu.

Rok 2018 reprezentant Polski zamknął także tytułem magistra inżyniera uzyskanym na Wydziale Zarządzania i Ekonomii Politechniki Gdańskiej. Nowy sezon zacząć może z dodatkową energią.

Bez bramek w Legnicy. Beniaminek urwał punkty liderowi

Press Focus / x-news

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie