Plebiscyt "Dziennika Bałtyckiego" na Sportowca Pomorza 2018. Forma życia Macieja Jankowskiego

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Na zdjęciu: Maciej Jankowski
Na zdjęciu: Maciej Jankowski Przemyslaw Swiderski
Postawa Macieja Jankowskiego, kolejnego kandydata w naszym plebiscycie, to jedno z największych, pozytywnych zaskoczeń w Arce Gdynia, od kiedy drużynę przejął niecałe pół roku temu trener Zbigniew Smółka.

Ten 28-letni zawodnik, mający za sobą występy w Ruchu Chorzów, Wiśle Kraków i Piaście Gliwice, przychodził do Gdyni w marcu z ostatniego z tych klubów. Nie miał w nim żadnych szans na grę, choć drużyna prezentowała się fatalnie, do ostatniej kolejki broniąc się przed spadkiem. Nic dziwnego, że wielu kibiców Arki znacząco pukało się w głowę i zastanawiało się, czy taki transfer ma sens.

Popularnemu „Jankesowi” początkowo i w Gdyni układało się na boisku różnie. Najczęściej dość przeciętnie. Jednak w ostatnich tygodniach zamknął usta krytykom i pokazał, dlaczego jeszcze kilka lat temu uważany był za duży talent polskiej piłki. Siedem strzelonych bramek i cztery asysty w siedemnastu ligowych kolejkach mówią same za siebie. W klasyfikacji kanadyjskiej Jankowski ma 11 punktów i tylko o jedno oczko wyprzedzają go niekwestionowane gwiazdy ligi, Flavio Paixao oraz Igor Angulo. A trzeba też pamiętać, że w przeciwieństwie do konkurentów nie wykonuje rzutów karnych, dodatkowo spędził od nich znacznie mniej minut na boisku. Jankowski aż w sześciu przypadkach w tym sezonie nie pojawiał się w podstawowym składzie Arki. W dwóch meczach, z Wisłą Kraków na wyjeździe i Jagiellonią Białystok u siebie, w ogóle nie grał. To wszystko sprawia, że jest obecnie najefektywniejszym z regularnie występujących zawodników w ekstraklasie. Taką eksplozję formy trudno wprost wytłumaczyć, ale kibice Arki mogą się jedynie z tego cieszyć i zacierać ręce. Sam zawodnik nie wie dokładnie, skąd wzięła się ta metamorfoza.

- Nie znam tajemnicy, dlaczego w Piaście mi nie szło, a teraz doszedłem do wysokiej formy - mówił całkiem niedawno „Jankes”.

Trener Arki Zbigniew Smółka zdradził natomiast, że z Jankowskim odbył kilka indywidualnych rozmów. Niektóre z nich do łatwych nie należały. Najważniejsze są jednak efekty, a te okazały się piorunujące. „Jankes”, obojętnie, czy gra na skrzydle, czy też jako wysunięty napastnik, regularnie terroryzuje w ostatnich tygodniach defensywy kolejnych rywali. Od dziesięciu już kolejek stał się podstawowym i absolutnie kluczowym zawodnikiem Arki.

- Ma wszystko, szybkość, timing, bardzo dobrą technikę użytkową - komplementuje go Zbigniew Smółka. - Świetnie gra głową. Jest bardzo inteligentny taktycznie. Zależało mi, żeby go odbudować, bo bardzo go potrzebowałem.

Hit ligi francuskiej przełożony na prośbę policji. Funkcjonariusze będą pilnowali porządku na protestach "żółtych kamizelek"

Press Focus / x-news

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie