Plebiscyt "Dziennika Bałtyckiego". Miłosz Jankowski - celem jest medal igrzysk

Rafał Rusiecki
fot. materiały prasowe
Przedstawiamy sylwetki sportowców w 63. Plebiscycie „Dziennika Bałtyckiego”. Dzisiaj Miłosz Jankowski z AZS AWFiS Gdańsk.

Pochodzi z Iławy, ale sportowo rozwinął się w Gdańsku. Na wioślarskich salonach pojawił się już w 2012 roku, ale dopiero w tym - jak sam przyznaje - jest zdecydowanie najmocniejszy. Przed Miłoszem Jankowskim, wioslarzem AZS AWFiS Gdańsk, jeszcze wiele pracy. A to dlatego, że wraz z Arturem Mikołajczewskim (Gopło Kruszwica) wywalczył olimpijską nominację. W sierpniu przyszłego roku w Rio de Janeiro w konkurencji dwójki podwójnej wagi lekkiej chcą popłynąć na maksimum możliwości.

Jankowski trenuje wioślarstwo od ponad 12 lat. Zaczął dlatego, że podczas naboru do sekcji wyróżniał się... wzrostem.

- Moje początki w klubie były bardzo trudne. Kadra trenerska nie oszczędzała dzieciaków i w ten sposób nauczyłem się rygoru pracy. Od zawsze wytyczałem sobie nowe cele. Najpierw był to jak najlepszy czas na ergometrze, następnie medal mistrzostw Polski, mistrzostw świata. Ostatnio marzeniem była kwalifikacja olimpijska. Teraz cel jest jeden - medal igrzysk. W sumie od zawsze był to dla mnie cel numer jeden. Te kolejne stopnie napędzały mnie i motywowały do pracy - tłumaczy 25-letni wioślarz AZS AWFiS.

Miłosz Jankowski już w 2012 roku w Płowdiw cieszył się ze złota mistrzostw świata. Zdobył go wówczas w czwórce podwójnej wagi lekkiej z Mikołajczewskim, Adamem Sobczakiem i Mariuszem Stańczykiem w składzie. Rok później w Eton triumfował w dwójce podwójnej wagi lekkiej (z Mikołajczewskim) w zawodach Pucharu Świata. - Uważam jednak, że najmocniejsi byliśmy w tym roku. Na początku sezonu pobiłem rekord świata na ergometrze na 500 metrów. Następnie zajęliśmy w dwójce trzecie miejsce w Pucharze Świata, ale najważniejsze jest siódme miejsce mistrzostw świata. Odrobiny szczęścia zabrakło, aby zająć trzecią lokatę w półfinale i walczyć o medal. Mamy jednak nadzieję, że za rok będzie jeszcze lepiej. Na każdym treningu staramy się być jak najlepsi - dodaje gdański zawodnik.

W reprezentacji Polski Jankowskiego prowdzi trener z Gdańska Piotr Buliński. W klubie pomaga mu także Michał Rychlicki.

- Jestem wdzięczny wszystkim osobom, jakie spotkałem w karierze - mówi nasz wioślarz. - Nie byłbym tu, gdzie jestem, gdyby nie pierwsi trenerzy w Iławie, koledzy z osad, w których pływałem. Każdy wniósł do mojego życia jakąś wartość. Teraz pracuję z trenerami Piotrem Bulińskim i Michałem Rychlickim i jestem z tej współpracy bardzo zadowolony. Wszystko postawiłem na jeden cel, a jest nim medal igrzysk. Chcę być przygotowany na 100 procent.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie