Plakaty wyborcze wciąż wiszą przy trasie Kartuzy-Żukowo

Bartosz Cirocki
Plakaty i bannery wyborcze w Borkowe, których nie uprzątnęły komitety
Plakaty i bannery wyborcze w Borkowe, których nie uprzątnęły komitety B. Cirocki
Minął już czas, jaki komitety wyborcze miały na uprzątnięcie materiałów reklamowych po wyborach samorządowych. Niestety, nie wszystkie wywiązały się z tego obowiązku.

Niewielu już pamięta o październikowych wyborach parlamentarnych. Do tych, którzy zapomnieli, należą najwidoczniej członkowie sztabów niektórych kandydatów, którzy nie usunęli z ulic materiałów reklamowych.

W samym Borkowie koło Żukowa o głosy wciąż proszą dwaj kandydaci. Z baneru na płocie przepompowni ścieków uśmiecha się Hubert Lewna, a plakaty z wizerunkiem nowego senatora Waldemar Bonkowski z PiS znaleźć można na latarni oraz w przydrożnym rowie, bo wiatr zrobił to, czego nie zrobił sztab, czyli zerwał plakat z jednej z lamp.

- Wziąłbym to i wyrzucił do kosza, żeby nie zaśmiecało okolicy, ale jeszcze mnie zamkną za niszczenie cudzej własności - mówi jeden z mieszkańców.

Kodeks wyborczy stanowi, iż materiały służące agitacji wyborczej powinny być usunięte najpóźniej 30 dni po wyborach. Dalej w ustawie czytamy "Wójt postanawia o usunięciu plakatów i haseł wyborczych oraz urządzeń ogłoszeniowych nieusuniętych przez obowiązanych do tego pełnomocników wyborczych w terminie (...). Koszty usunięcia ponoszą obowiązani".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie