PiS nie rozumie działań Platformy

RedakcjaZaktualizowano 
Z Aleksandrą Jankowską, liderką PiS w Sopocie, rozmawia Piotr Weltrowski

We wtorek grupa inicjatywna zawiadomiła komisarza wyborczego o zamiarze przeprowadzenia w Sopocie referendum w sprawie odwołania prezydenta Karnowskiego. W skład tej grupy weszło czterech radnych Samorządności i PO. Co Pani na to?
To zupełna schizofrenia. Ludzie, którzy od lipca mówią, że referendum nie jest potrzebne, teraz chcą biegać po mieście i zbierać podpisy pod wnioskiem o przeprowadzenie tegoż referendum. Przypominam, że to dokładnie te same osoby, które jeszcze w piątek nie chciały nawet głosować wniosku PiS w tej sprawie. To radni, osoby zaufania publicznego. Jak można im w takiej sytuacji ufać?

Spekuluje się, że referendum może być wynikiem nacisków, które władze Platformy wywierały na prezydenta Karnowskiego. Wam się nie udało, im poszło lepiej?
Postawa Platformy jest dla nas zupełnie niezrozumiała. Z jednej strony Donald Tusk wyraźnie mówi, że pan prezydent Karnowski powinien podać się do dymisji, a z drugiej sopoccy radni PO stoją murem za swoim prezydentem. We wtorek dowiadujemy się jeszcze, iż jedna z radnych Platformy chce zbierać podpisy pod wnioskiem o rozpisanie referendum. Wygląda to tak, jakby sopocka, czy nawet pomorska Platforma stanowiła jakiś odrębny organizm. Będziemy się od PO domagać zabrania w końcu jakiegoś oficjalnego stanowiska w sprawie prezydenta Karnowskiego.

Sopockie PiS ma jednak to, czego chciał - wszystko wskazuje na to, że referendum, o które tak walczyliście, w końcu się odbędzie.
Oczywiście ta akurat decyzja pana prezydenta Karnowskiego bardzo nas cieszy. Z drugiej jednak strony nie kryjemy, że naszym zdaniem pan prezydent powinien rozwiązać całą sytuację w sposób bardziej kategoryczny i podać się do dymisji. Tym bardziej, że nawet on sam musi mieć poważne wątpliwości, czy obecnie w ogóle może rządzić miastem, skoro chce się poddać woli mieszkańców.
Znajdujecie się jednak w dość nietypowej sytuacji. To prezydent Karnowski zwraca się do wszystkich sił politycznych w Sopocie, a więc także i do was, z prośbą o pomoc przy zbieraniu podpisów. Pomożecie?
Oczywiście włączymy się do akcji zbierania podpisów. Mamy tylko nadzieję, że pan prezydent rzetelnie podejdzie do tematu i będzie chciał naprawdę zbierać te podpisy.

Ale proszę się przyznać, poniedziałkowa decyzja Karnowskiego musiała być dla was sporym zaskoczeniem.
Była zaskoczeniem. Ja osobiście, w świetle przedstawionych panu prezydentowi w zeszłym tygodniu zarzutów, spodziewałam się jednak dymisji. W końcu siedem z ośmiu zarzutów to zarzuty korupcyjne...

Których kaliber, według niezależnych prawników, jest mały, żeby nie powiedzieć bardzo mały.
Pan prezydent Karnowski jest osobą zaufania publicznego. Czy ma zarzut dotyczący 20 zł czy 200 tys. zł, to nie ma znaczenia. Taka osoba po prostu musi być absolutnie nieskazitelna, uczciwa i czysta.

W ten właśnie sposób będziecie apelować do mieszkańców Sopotu, zachęcając ich do udziału w referendum?
Będziemy dążyli do tego, aby mieszkańcy Sopotu nie zapomnieli, że pan prezydent ma postawione zarzuty, bo to jest istotą tej sprawy.

A co po referendum? Załóżmy, że będą nowe wybory. Będzie Pani kandydować na prezydenta Sopotu?
Jest zbyt wcześnie, aby o tym mówić. Decyzja jeszcze nie zapadła.

polecane: Dzwonią do Ciebie te numery? Nie odbieraj!

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie