Piotr Nowak, trener Lechii: Musimy grać szybciej

Paweł Stankiewicz, Kielce
Fot. Karolina Misztal
Piotr Nowak, trener piłkarzy Lechii Gdańsk, żałował straconych punktów w meczu z Koroną Kielce (2:4), w którym jego podopieczni tracili bramki po własnych błędach.

- Muszę przyznać, że te dwa karne nie były potrzebne. Straciliśmy bramki w głupich sytuacjach, a to w pewnym stopniu zaważyło na losach meczu. Złapaliśmy rytm po 20 minutach, opanowaliśmy nerwy po pierwszym karnym. Były sytuacje, które powinniśmy wykorzystać. Czerwona kartka też nie była potrzebna. Muszę jednak pochwalić zespół, że podjął walkę, starał się i grając w osłabieniu strzeliliśmy bramkę. Za bardzo się otworzyliśmy grająć w osłabieniu. Przy stanie 2:1 dla Korony powinniśmy grać mądrzej - mówił trener Nowak. - Spodziewałem się, że to będzie mecz walki, ale pododnie jak z Podbeskidziem graliśmy zbyt wolno. Musimy się zastanowić jak to wszystko wygląda pod względem motorycznym, żebyśmy lepiej wchodzili w mecz. Początkowe minuty pierwszej i drugiej połowy tak nie powinny wyglądać, a z tego brały się błędy.

Szkoleniowiec biało-zielonych zdradził, że nie brał pod uwagę zmiany Gersona, kiedy ten w pierwszej połowie dostał żółtą kartkę i nie radził sobie z atakami rywali.

- Po 15-20 minutach pierwszej połowy złapał rytm, miał kartkę, ale poukładał swoją grę i radził sobie z szybkimi kontrami. Lukas i Sławek mu pomagali. Nie było potrzeby, żeby go zmieniać. Muszę to obejrzeć, żeby zobaczyć czy był faul i czy czerwona kartka była słuszna - przyznał gdański szkolenowiec.

Trener Lechii nie chciał narzekać na fatalne boisko w Kielcach.

- Grajmy w piłkę. Murawy są jakie są, a wczoraj był tu śnieg. Trenujemy i gramy na takich płytach. Nie widzę w tym przyczyn naszej porażki. Musimy pracować nad tym, żeby grać szybciej. Nawet w osłabieniu potrafimy stwarzać sytuacje jeśli gramy szybko, składnie i jesteśmy w ruchu. Momenty przestoju nic nam nie dają. Przejście z jednej strefy do drugiej jest zbyt wolne - zakończył trener Nowak. 

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
KibiC

Kuświkowi po dwóch treningach w klubie zagranicznym podziękowano za usługi.

K
KibiC

W pierwszym składzie Lechii w Kielcach grało 8 piłkarzy niechcianych w poprzednich klubach ze względu na brak profesjonalnych umiejętności piłkarskich.
I tak w klubach niemieckich Peszko siedział na trybunach od pół roku,Wojtkowiak ledwie mieścił się w rezerwach zaplecza Bundesligi,Marić trenował / nie grał/ w drugiej drużynie Bundesligi,Krasić 6 m-cy ani nie grał ani nie trenował w Turcji podobnie jak Paixao w Pradze,Łukasik to niechciany legionista,Gerson jeszcze nie stary a już zwiedził 9 klubów zawodowych, po kilka m-cy w każdym.
To nie koniec, ostatnio zakupiono niejakiego Vanje bramkarza który też b.dawno temu grał w piłkę zawodową,może ktoś wie gdzie on teraz przebywa,a po co Lechii taki Kobylański który zaczął w Bundeslidze a skończył w rezerwach III ligi niemieckiej.
Ktoś kupił, ktoś sprzedał, ktoś zarobił.

Dodaj ogłoszenie