reklama

Piotr Kowalczuk do Jolanty Kwiatkowskiej-Rachel na facebooku:"W Rok Miłosierdzia wybaczam"

Monika JankowskaZaktualizowano 
Piotr Kowalczuk
Piotr Kowalczuk Karolina Misztal / Archiwum
„Czasami przepraszam przyjmuje inną formę. Akceptuję. Temat uważam za zamknięty. Dziękuję mec. #JacekPotulski za poprowadzenie sprawy i doprowadzenie do ugody. Dyrektor #SP65GDN #JolantaKwiatkowskaReichel serdecznie pozdrawiam, w #RokMiłosierdzia wybaczam i jak wszystkich zapraszam do współpracy na rzecz mieszkańców Miasto Gdańsk”

Taki wpis pojawił się wczoraj na facebooku zastępcy prezydenta miasta Gdańska ds. polityki społecznej Piotra Kowalczuka.

Pod spodem zdjęcie z oświadczeniem Jolanty Kwiatkowskiej-Reichel, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 65 w Gdańsku. Dyrektor pisze, „Ubolewam iż na skutek niezrozumienia intencji Pana Zastępcy Prezydenta Miasta Gdańska Piotra Kowalczuka podałam informację, iż nakłaniał mnie do działania, które uznałam za łamanie prawa”.

- Sprawa dotyczyła tego, że w ubiegłym roku pani dyrektor Jolanta Kwiatkowska-Reichel w „Gościu Niedzielnym” była uprzejma powiedzieć, że pan prezydent podczas spotkania namawiał ją do łamania prawa. W domyśle chodziło o zwolnienie pani radnej Anny Kołakowskiej – mówi dla „Dziennika Bałtyckiego” Piotr Kowalczuk. - Ponieważ to nie była prawda, a pani dyrektor nie chciała za to przeprosić publicznie, ja wytoczyłem sprawę sądową, karną, po to, by dojść do porozumienia. Pani się nie stawiała w sądzie, raz zasłoniła się zwolnieniem, raz nie przyszedł jej obrońca. No i dziś (15 września – dop. red.) była ta trzecia szansa. Doszło do ugody. Oczywiście ja żądałem bardziej radykalnych słów typu „przepraszam”. W końcu mec. Jacek Potulski napisał oświadczenie, które dla mnie zamyka sprawę. Po prostu podczas tego, ani żadnego innego spotkania pani dyrektor nie była nakłaniana do łamania prawa. A w szczególności na pewno nie do zwalniania, dlatego, że to nie ja zatrudniam i zwalniam pracowników szkół, tylko robi to dyrektor szkoły. Oskarżenie mnie o to było nieuczciwe. Spotkanie z panią dyrektor było rutynowe, odbywam w ciągu roku setki takich spotkań. Była też osoba, która spisała protokół. Tej pani żadna krzywda się nie stała, ale próbowała to wykreować tak, że to ona jest tu wielką ofiarą. Dziś jednak przyznała w tym oświadczeniu, że to wszystko to nieprawda. Ja się z tego cieszę. Nie musi mówić mi „przepraszam”, chociaż ja to umiem robić. Dla mnie sprawa jest zamknięta. W Roku Miłosierdzia – tak jak napisałem na facebooku – wybaczam

Dyrektor SP nr 65, Jolanta Kwiatkowska-Reichel nie udziela komentarza w tej sprawie. Odesłała nas do swojego prawnika, ale na razie nie udało nam się z nim skontaktować.

Czytaj też: Kontrowersje wokół gdańskiej radnej Anny Kołakowskiej. Bronią jej związkowcy z "Solidarności"

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

o
olo

Gówno popisało! Myślała, że będzie z wiceprezydentem zamiatala, tak jak ze swoją mamuśką ulką? Zaraza pierd....olona!

Dodaj ogłoszenie