Piotr Braun: Czytanie książek jest jak fitness

rozm. Gabriela Pewińska
Paweł Braun: - Czytanie się opłaca
Paweł Braun: - Czytanie się opłaca
Udostępnij:
Rozmowa z Pawłem Braunem, dyrektorem Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gdańsku

Aż 63 proc. Polaków nie przeczytało w ubiegłym roku ani jednej książki. 18 proc. uczestników badania przyznało, że nigdy nie czytało żadnych książek - wynika z raportu Biblioteki Narodowej. To Pana zaskoczyło?

Nieszczególnie, ponieważ niewiele się zmieniło od ubiegłego roku w zakresie polityki kulturalnej dotyczącej czytelnictwa. Nie stworzyliśmy nowego programu czytelnictwa, nie udało nam się przekonać nikogo do tego, żeby wspierał czytelnictwo w naszym kraju, nadal nie ma ogólnorządowego programu, jak przeciwdziałać tego rodzaju spadkowej tendencji. Jest Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa, wprowadzenie go dwa lata temu było wielkim sukcesem i kontynuowanie tej idei to dobry proces w kierunku rozwoju czytelnictwa. Ale żeby takich działań były efekty, muszą włączyć się do tego nie tylko biblioteki publiczne, ale i szkolne, szkoły w ogóle, rodziny. I państwo. Szkoła musi wyrobić nawyki czytelnicze, w rodzinie muszą być dobre przykłady tego, jak książka może nam towarzyszyć w codziennym życiu, a państwo musi zdecydować, czy chce dalej inwestować w rozwój czytelnictwa i jak sprawić, by było to skuteczne.

Co państwo może zrobić, by ludzie czytali więcej książek?

Z jednej strony zrobiono już całkiem sporo, chociażby wspomniany już Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa, który m.in. dofinansowuje zakup nowości wydawniczych w bibliotekach, buduje atrakcyjne biblioteki, z drugiej jednak strony wciąż brakuje intensyfikacji tych działań.

Tylko Polacy nie czytają książek?

Weźmy przykład Skandynawii, to pod względem kultury czytania zupełnie osobne zjawisko. Promocja czytelnictwa, tak ze strony rządu, jak i Kościoła protestanckiego rozpoczęła się tam w XVII w.

Czytanie jest tam nie tylko w dobrym guście, to wręcz kwestia higieny. To normalność. Przyjemny obowiązek każdego obywatela. Nieczytanie książek jest rodzajem niepełnosprawności.

W Polsce są ludzie, którzy nie korzystają z komputerów, uznajemy ich za grupy wykluczone technologicznie, ale tego samego nie mówimy o ludziach, którzy nie czytają książek.

I nie pomogły kampanie typu „Nie czytasz? Nie pójdę z tobą do łóżka!”.

Same plakaty, spoty telewizyjne to za mało. Ważnym elementem całej polityki rozwoju czytelnictwa jest, by udowodnić, że czytanie nie jest li tylko snobizmem rozumianym negatywnie ani zabawą elitarną, ale że jest to tego rodzaju narzędzie rozwoju osobistego, które przydaje się każdemu. Kampanie promocyjne trafiają do tych, którzy kiedyś czytali, a teraz nie czytają, by im przypomnieć, że można wrócić do tego zwyczaju. Najtrudniejszą grupą są ludzie, którzy nie czytali nigdy. To głównie 60-latkowie. W tej grupie czytelnictwo z roku na rok spada. Wszyscy odgrażamy się, że na emeryturze zaczniemy czytać książki, a potem okazuje się, że znajdujemy inne, prostsze rozrywki.

Jak tych, którzy nigdy nie czytali, zachęcić do czytania?

Wciąż staram się udowodnić tezę, że czytanie się opłaca. Nie w jakimś sensie górnolotnym, budowania wielkiej idei rozwoju wewnętrznego. Czytanie po prostu zwiększa nasze możliwości wypowiadania myśli i konstruowania ich, co jest zawsze niezwykle przydatne w codziennym życiu. Książki pozwalają w miarę płynnie poukładać myśli, a potem je wyrazić. A to zwiększa szanse i na awans, i na podwyższenie swojej roli w środowisku, w którym żyjemy. Łatwiej jest mi stworzyć swoją firmę, gdy potrafię zbudować spójny proces myślowy niż osobie, która może jest niezwykle inteligentna, ale ma chaos w głowie. Książki pomagają nam narzędzia ku temu pozyskać. Są też świetnym narzędziem do ćwiczeń.
Jak fitness, jak bieganie. Dbamy o ciało, zadbajmy o głowę. A żeby rozwijać myśli, trzeba czytać.

Rozmowa „Dziennika Bałtyckiego”

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bartek
Osobiście staram się czytać jak najczęściej. Niestety nadeszły takie czasy, że znaleźć czas na czytanie jest coraz trudniej. Ale jak to się mówi, "dla chcącego, nic trudnego", dlatego ja żeby zaoszczędzić czas, kupuje książki przez internet w matrasie. Jest to szczególnie wygodne ponieważ, mogę odebrać zamówioną książkę w jednym z stacjonarnych sklepów.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie