Piłkarze Lechii nie mają nic na obronę

Paweł Stankiewicz
Lechiści w niedzielę nie pokonali Sergeia Pareiko
Lechiści w niedzielę nie pokonali Sergeia Pareiko Tomasz Bołt
Piłkarze Lechii wciąż nie potrafią wygrywać z Wisłą. Wyjątkiem był w poprzednim sezonie Puchar Polski, ale w ekstraklasie, po awansie biało-zielonych, wszystkie sześć meczów wygrała drużyna z Krakowa.

- Nie mogę coś wygrać z Wisłą barwach Lechii - mówi Łukasz Surma, kapitan biało-zielonych i wychowanek "Białej Gwiazdy". - Najbliżsi szczęścia byliśmy chyba jesienią, w Krakowie. Choć przegraliśmy 2:5, to byliśmy równorzędnym rywalem. Z Legią wygrywaliśmy, z Lechem remisowaliśmy, a z Wisłą nie możemy. Chcieliśmy grać otwarty futbol, ale krakowianie mają za dobrych zawodników w ofensywie. To się zemściło. Ja wiem, że po meczu dobrze się gada, ale chcieliśmy wygrać, bo remis nam nic nie dawał.

Gdańszczanie w niedzielę nie zasłużyli nawet na jeden punkt. Porażka byłą zdecydowana i zasłużona.

- Nie ma co ukrywać, że byliśmy zespołem słabszym. Każdy z nas ma swoje przemyślenia, bo długo już gramy w piłkę. Nie za bardzo jednak możemy cokolwiek mówić. Dlaczego? Bo nie ma absolutnie nic na naszą obronę. Wszystko, co mamy do powiedzenia, możemy jedynie przekazać na boisku w pięciu ostatnich kolejkach ligowych. Jakbym miał takie możliwości jak Maor Melikson, to też byłbym rozgadany. Pamiętam go z Hajfy i wiedziałem, że to bardzo dobry piłkarz. Z zazdrością patrzyłem na niego, bo nie każdy ma taki dar - komplementował Surma piłkarza Wisły.

Tomasz Kafarski, trener biało-zielonych, miał po meczu żal do kibiców, że bardziej dopingowali zespół gości.

- Ja rozumiem, że to mecz przyjaźni. I mam do tego szacunek, ale szacunek należy się też moim piłkarzom - mówił zdecydowanie szkoleniowiec Lechii.

- Najbardziej było mi szkoda Marcina Pietrowskiego. Schodził z boiska przy gwizdach i jemu będzie teraz ciężko. Starszy piłkarz sobie poradzi. Kibice powinni zrozumieć, że u młodych zawodników wahania formy są normalne i kibice mogli mu tych gwizdów oszczędzić. Marcin jest jednym z nas i jeśli jemu się dostaje, to zbieramy to wszyscy. A to zawodnik, który przez ładnych parę lat może ciągnąć grę Lechii, bo ma takie możliwości - ocenił Surma.

Przed Lechią już w środę mecz z Koroną w Kielcach, która jest najsłabszym zespołem rundy wiosennej w ekstraklasie.

- To przynajmniej będzie wyrównany mecz - zaprezentował czarny humor kapitan biało-zielonych.

Lechia już we wtorek uda się na to spotkanie. W kadrze meczowej zaszła jedna zmiana, której należało się spodziewać. Wrócił Krzysztof Bąk, który z Wisłą pauzował za żółte kartki, a w Gdańsku zostanie Jakub Popielarz.

A Abdou Razack Traore będzie miał dłuższy sezon. Piłkarz dostał powołanie do reprezentacji Burkina Faso na mecz z Namibią (4 czerwca).

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
st

zagrał bardzo dobrze z Legią, z Arka cała drużyna zagrała słabo ale na tym tle Pietrowski prezentował się najlepiej. Przyszedł słaby mecz z Wisłą. Po 10minutach już było widać że to nie jego dzień. Powinien być szybciej zmieniony (ba ale za kogo ?). Gwizdy kibiców -no cóż taki jest świat, idiotów nie brakuje i Pietrowski musi się do tego przyzwyczajać. Są następne mecze i w nich udowodnić że jest dobry.

Dodaj ogłoszenie