Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 01dzień
  • 07godz.
  • 26min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Pijany pasażer pogryzł policjanta w czasie interwencji w Sztumie

Piotr Piesik
Pijany mężczyzna ugryzł policjanta w nogę podczas interwencji w Sztumie
Pijany mężczyzna ugryzł policjanta w nogę podczas interwencji w Sztumie archiwum db
Podczas interwencji na ulicy Żeromskiego w Sztumie pijany pasażer auta ugryzł policjanta w nogę. Mężczyzna trafił do izby wytrzeźwień.

Do zdarzenia doszło przy ul. Żeromskiego w Sztumie. Policjanci spostrzegli jadący samochód, w którym niesprawne było jedno z tylnych świateł. Na dodatek siedzący obok kierowcy pasażer pokazał policjantom obraźliwy gest. Kiedy zatrzymano samochód do kontroli, pasażer użył wielu wulgaryzmów i obelżywych słów wobec policjantów. W pewnej chwili próbował też uderzyć jednego z funkcjonariuszy. Kiedy był skrępowany, ugryzł jednego z policjantów w nogę.

51-letni mieszkaniec powiatu sztumskiego został zatrzymany. Znajdował się pod wpływem alkoholu, dlatego został przewieziony do izby wytrzeźwień. Zostaną mu postawione zarzuty znieważenia funkcjonariuszy i naruszenia nietykalności jednego z nich.

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Materiał oryginalny: Pijany pasażer pogryzł policjanta w czasie interwencji w Sztumie - Dziennik Bałtycki

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone ze względu na ciszę wyborczą i zostanie włączone po jej zakończeniu.

Podaj powód zgłoszenia

p
paweł

skończy w pierdlu w sztumie

A
AJB

Łoj tam, łoj tam. A cóż to za news? Gdyby to TRZEŹWY policjant pogryzł pijanego 51-letniego PIJACZKA, to może byłoby coś!
" Krakowski filozof, Jacek Filek w swoim eseju "O sprzedajności zła" przekonuje, że zło w rękach współczesnych sprzedawców staje się najzwyczajniej w świecie dobrym towarem. I podczas jego konsumpcji wcale nie dochodzi do jakichś wewnętrznych procesów oczyszczających, opisanych przez Arystotelesa. Zgoła przeciwnie do starożytnego filozofa, Filek uważa, że tak naprawdę złe rzeczy, które oglądamy, czytamy i słuchamy nas nie obchodzą. Samo oglądanie jest pewnego rodzaju perwersją, której człowiek, sprowadzony jedynie do funkcji widza, potrzebuje jak narkotyku. Jest to sztuka dla sztuki. Pewna nienasycalna żądza, która ciągle oczekuje świeżego pokarmu. "Bycie publicznością jest złą rolą". Tylko na chwilę wchodzimy w skórę publiczności. Zło wzbudza naskórkową konsternację i podniecenie, które jest przyjemne. Ale po obejrzeniu, wysłuchaniu bądź przeczytaniu wiadomości, wyłączamy telewizor, internet, odkładamy gazetę i wracamy do swoich zajęć jakby nigdy nic. Dlaczego tak? Ponieważ zło tak naprawdę niczego od nas nie wymaga z wyjątkiem spętania sobą naszej uwagi. "Zło domaga się publiczności, syci się jej zgorszeniem"! Bywa, ale żeby zaraz dawać to we wszystkich mendiach poza sezonem ogórkowym?

Dodaj ogłoszenie