Pijane dryfowanie

    Pijane dryfowanie

    Mariusz Jabłoński

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    O ogromnym szczęściu może mówić małżeństwo 50-latków z Gdyni, które wybrało się w niedzielę wieczorem na morską wyprawę małym pontonem, wcześniej wypijając sporą ilość alkoholu. Gdyby nie nocny dyżur ratownika WOPR, wyprawa mogła zakończyć się tragicznie.
    Małżonkowie zmorzeni trunkami usnęli bowiem w dryfującym pontonie. - Dochodziła godz. 21, kiedy zauważyłem płynący po morzu pusty ponton - mówi Daniel Chyła, starszy ratownik kąpieliska Śródmieście w Gdyni.

    - Od razu pomyślałem, że ktoś musiał z niego wypaść i natychmiast wezwałem motorówkę. Gdy podpłynęliśmy z kolegami do pontonu, okazało się, że śpi w nim pijana para ludzi. Odholowaliśmy ich do brzegu przy plaży w Redłowie.

    By wytrzeźwieć, małżonkowie wrócili do domu.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo