reklama

Pierwsze mrozy tej jesieni. Naukowcy znają powód, dlaczego są tak dokuczliwe i odczuwalna temperatura jest znacznie niższa

red
Niby minus 5 stopni Celsjusza, ale zimno jak w najgorsze morzy... Piotr Hukało
Kalendarzowa zima rozpocznie się dopiero 22 grudnia, ale w ostatnich dniach mieszkańcy Pomorza i nie tylko oni zmagali się z ok. 7-stopniowym mrozem, potęgowanym przez wiatr. Odczuwalna temperatura była znacznie niższa. I mimo że wiele osób wyciągnęło z szafy najcieplejsze kurtki, czapki i szale, nadal dokucza nam zimno. Dlaczego pierwsza fala mrozów jest aż tak dotkliwa, czasami nawet bardziej niż niższe temperatury w styczniu czy lutym?

„Jak to jest, że nieoczekiwanie centralne ogrzewanie tak splata mi się z przemijaniem.
Przekleństwa cedzę przez zęby, jest na co cedzić Kiedy jesień mnie nachodzi bez zapowiedzi” - tak śpiewał szczeciński raper Łona w utworze pt. „Kaloryfer”.

Mieszkańcy Pomorza na przełomie listopada i grudnia br. zmagają się z chłodem. Wielu narzeka, że od dawna nie było aż tak zimno.

- Praktycznie od kwietnia aż do października było ciepło. Nie wspominając o upalnym lecie i temperaturach sięgających 20 stopni w październiku tego roku. Dlatego od kilku dni męczę się, mimo wielu warstw ubrań i ciepłych kozaków. Za nic nie mogę się

przyzwyczaić do warunków atmosferycznych – mówi nam Agnieszka, studentka dziennikarstwa z Gdańska.

Zobacz też: Pogoda na weekend. Marznący deszcz i mgły ograniczające widoczność - ostrzeżenia dla kierowców! Prognoza IMGW

Dlaczego pierwsze mrozy odczuwamy tak dotkliwie?

Tym zjawiskiem zajęli się już naukowcy. Od lat zastanawiali się, dlaczego pierwsze mrozy odczuwamy tak intensywnie i... boleśnie?

John Castellani, psycholog z instytutu badawczego w Massachusetts, twierdzi, że od początku roku przyzwyczajamy się do ujemnych temperatur, coraz lepiej je tolerujemy, ale nadchodzi lato i cały ten „mechanizm” przystosowawczy się rozregulowuje.

Inny badacz - Mark Newton w University of Portsmouth, skłania się ku teorii, że ludzie w ogóle nie są stworzeni do przebywania w niskich temperaturach i nie wykształcili żadnych mechanizmów adaptacyjnych.

- Człowiek nie jest zbyt dobrze przystosowany do mrozów. Żeby jakoś sobie porazić przede wszystkim nakłada na siebie więcej warstw ubrań – przyznaje z kolei Christopher Minson, naukowiec z University of Oregon.

- Ludzie przeżywali temperatury rzędu minus 80 stopni podczas ekspedycji na Arktykę o ile byli do nich dobrze przygotowani i chronili się przed wiatrem – dodaje Christopher Minson.

Pamiętajmy, że najbardziej narażone na zimno są te części ciała: palce, nos, uszy. Należy je chronić w pierwszej kolejności.

Sprawdź prognozę pogody na najbliższe dni:

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie