Pierwsi zatruci pacjenci będą przyjmowani już w sylwestra

    Pierwsi zatruci pacjenci będą przyjmowani już w sylwestra

    Dorota Abramowicz

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Nikt nie ukrywa, że planowany na sylwestra termin przyjęcia pierwszych pacjentów do Pomorskiego Centrum Toksykologii nie jest przypadkowy. To właśnie w sylwestrową noc karetki pogotowia masowo zwożą do szpitali osoby zatrute alkoholem i narkotykami, niektórych w stanie zagrożenia życia. Za kilkanaście dni tacy chorzy trafią do nowoczesnej lecznicy przy ul. Kartuskiej w Gdańsku.
    Wcześniej, bo już w środę, w obecności wicewojewody Michała Owczarczaka, wicemarszałka Leszka Czarnobaja, z błogosławieństwem abp. Tadeusza Gocłowskiego symbolicznie otwarto w szpitalu MSWiA w Gdańsku pierwszy w Polsce toksykologiczny Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej.
    - To niezwykle ważny dla Pomorza projekt - uważa wicewojewoda Michał Owczarczak. - Na dodatek dysponujący bardzo nowoczesnym sprzętem.

    Pomorskie Centrum Toksykologii jest ośrodkiem, do którego trafią ludzie poważnie zatruci alkoholem, lekami, środkami chemicznymi, narkotykami, toksynami roślin i jadami zwierząt. Uratowani pacjenci - wśród których znajdą się także nastolatki - po wypisaniu ze szpitala nie będą pozostawieni bez długofalowej pomocy.

    W szpitalu dyżurować będą psychiatra i trzech specjalistów terapii uzależnień. Placówka nawiązuje też współpracę z Monarem, gdzie wsparcie otrzymają osoby uzależnione od narkotyków.
    W pobliżu lecznicy, przy ul. Zakopiańskiej mieści się niedawno zmodernizowany Wojewódzki Ośrodek Terapii Uzależnienia od Alkoholu i Współuzależnienia, który ma przejmować wymagających dalszej terapii chorych.

    - Jesteśmy na to doskonale przygotowani - tłumaczy dr Ryszard Karpiński, szef ośrodka. - Rocznie mamy prawie 2000 pacjentów. Do pracy w Pomorskim Centrum Toksykologii trafili w głównej mierze specjaliści z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Geriatrii i Toksykologii Klinicznej gdańskiej Akademii Medycznej - dwóch toksykologów, czterech lekarzy robiących specjalizację z toksykologii oraz 10 pielęgniarek toksykologicznych. Dyrektorem PCT został toksykolog dr Wojciech Waldman.

    Centrum, aczkolwiek działające jako placówka niepubliczna (NZOZ), nie będzie pobierać pieniędzy od chorych. W związku z tym że placówka przyjmować ma chorych w stanie zagrożenia życia, pacjentów przywiozą karetki pogotowia. Koszty drogiego leczenia pokrywać będzie w całości kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia.
    1 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo