Pieniądze nie są problemem, ale klif w Gdyni Orłowie nie...

    Pieniądze nie są problemem, ale klif w Gdyni Orłowie nie zostanie zabezpieczony. Na przeszkodzie stoi trawa morska [zdjęcia, wideo]

    (JD)

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Klif w Orłowie to jedna z największych atrakcji turystycznych i przyrodniczych w Gdyni.
    1/10

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Tomasz Bolt/archiwum

    Nie należy spodziewać się w najbliższym czasie zabezpieczenia od strony morza klifu w Gdyni Orłowie, gdzie przed ponad miesiącem osunęły się tony ziemi, zagrażając turystom i spacerowiczom.
    Domagał się tego gdyński poseł Platformy Obywatelskiej Tadeusz Aziewicz, pisząc w tej sprawie wniosek do premiera. W imieniu Mateusza Morawieckiego odpowiedział mu już Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej. Nie zgadza się on na zabezpieczenie klifu, bo teren osuwiska znajduje się w ściśle chronionym rezerwacie Kępa Redłowska, gdzie nie można sztucznymi metodami ingerować w przyrodę.

    Jak już wspomnieliśmy, po wypadku w lutym i osunięciu się dużego fragmentu linii brzegowej, zareagował poseł PO Tadeusz Aziewicz. „Z niepokojem przyjąłem zapowiedzi dalszych osunięć i swoistą bezradność przedstawicieli państwowych urzędów odpowiedzialnych za ochronę brzegu morskiego i ochronę środowiska.



    Podobnie myślą przedstawiciele organizacji pozarządowych, którzy domagają się zdecydowanych działań ograniczających erozję brzegu w Gdyni. Postulują oni m.in. ułożenie w odległości ok. 200 m od brzegu kamiennych falochronów podwodnych. Dzięki temu po niezbędnej reflacji, czyli nadsypaniu piasku wydobywanego przy okazji pogłębiania kanałów portowych i torów wodnych – plaża jako naturalny wygaszacz fal będzie nie tylko znacznie szersza, ale będzie mogła się utrzymać.” - napisał do premiera Mateusza Morawieckiego.

    - Sytuację, uważam za bardzo poważną – dodał poseł Tadeusz Aziewicz. - Dalsze zaniechania mogą spowodować znaczne lub całkowite zniszczenie klifu oraz duże problemy z zabezpieczeniem przed wiatrem i sztormem tej części miasta, które mogą skutkować zniszczeniem infrastruktury miejskiej i wpisanych do rejestru zabytków historycznych obiektów, funkcjonujących tuż przy plaży, przy ul. Orłowskiej.

    Poseł wymienił m.in. Dom Kuracyjny z 1906 roku, dawny zajazd Adlera oraz Domek Żeromskiego z XIX wieku.

    Czytaj także: W Gdyni osunął się klif. Spacery grożą tragedią

    Nie ma jednak szans, aby orłowski klif został umocniony sztucznymi metodami, bo nie zgadza się na to Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej. Dzieje się tak, choć podległe mu Urzędy Morskie otrzymały w tym roku na ten cel potężne pieniądze, dokładnie 34,5 miliona złotych.

    - Klif położony jest na terenie rezerwatu przyrody Kępa Redłowska – podkreśla minister Marek Gróbarczyk.

    Zgodnie z zarządzeniem Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Gdańsku z kwietnia 2010 roku,  jednym z celów ochrony rezerwatu jest zachowanie naturalnych procesów zachodzących na brzegu morskim.

    - Dodatkowo klif położony jest na terenie Specjalnego Obszaru Ochrony Siedlisk Klify i Rafy Kamienne Orłowa z wyjątkowo cennymi przyrodniczo gatunkami krasnorostu oraz łąkami trawy morskiej porastającej piaszczyste dno między zalegającymi na nim kamieniami i głazami – zaznacza minister Marek Gróbarczyk. - W wodach przybrzeżnych obszaru występuje bogata fauna, z udziałem rzadkich i objętych ochroną gatunków ryb. Z uwagi na położenie klifu w na terenie rezerwatu przyrody Kępa Redłowska nie jest planowane zabezpieczenie brzegu morskiego we wskazanym obszarze.

    Temat poruszany był w ubiegłym miesiącu na spotkaniach roboczych z udziałem przedstawicieli Urzędu Miasta Gdyni, Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Gdańsku i gdyńskiego Urzędu Morskiego. Na skutek zaistniałej sytuacji zdecydowano o ustawieniu tablic ostrzegających przed wchodzeniem na klif, gdzie dojść może do kolejnych osuwisk. Zaplanowano też przesunięcie wielce popularnej i tłumnie obleganej przez mieszkańców oraz turystów ścieżki rekreacyjnej wzdłuż morza między Śródmieściem, a Orłowem, a także zamknięcie zamknięcie najbardziej niebezpiecznego jej odcinka poprzez zamontowanie płotu.

    - Wszystkie te czynności są w trakcie realizacji – poinformował Jerzy Zając, dyrektor Urzędu Miasta Gdyni.

    Radna Platformy Obywatelskiej Mirosława Król wnioskowała z kolei, aby ścieżkę rekreacyjną w okolicach klifu poprowadzić drewnianym pirsem wzdłuż brzegu. Wówczas mieszkańcy i turyści nadal mogliby podziwiać piękno klifu. Taka opcja jednak nie jest obecnie rozważana.



    POLECAMY NA DZIENNIKBALTYCKI.PL:




    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Klif

    Gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 3

    Jakie to barany z tego pisu , w Białowieży im nie przeszkadzało że to jest Park Narodowy i wycinali drzewa a tu nagle przeszkadza.Bo to wymyślił kto inny niż pisiory.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo