Piękna muzyka poczęta latem nad polskim morzem

    Piękna muzyka poczęta latem nad polskim morzem

    Tomasz Rozwadowski

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Nazwa Kings of Caramel z pewnością mówi mało lub nie mówi zgoła niczego nawet osobom dobrze znającym się na polskiej alternatywie muzycznej. Jeśli jednak wypowiemy nazwę Kristen, już trochę się rozjaśni, a gdy padnie magiczne słowo Ścianka, będzie wiadomo prawie wszystko.
    A historia formacji i jej debiutanckiej płyty, zatytułowanej po prostu nazwą zespoł, jest mniej więcej taka: Bogusław Szarmach, były basista kilku trójmiejskich zespołów, pragnął nagrać swoją muzykę i do projektu pozyskał swoich przyjaciół - Michała Bielę, lidera Kristen i członka Ścianki, oraz Macieja Cieślaka, lidera tejże Ścianki i jednego z najlepszych polskich producentów.

    W składzie znalazła się jeszcze wiolonczelistka Karolina Rec, a w niektórych utworach zagrał puzonista Adam Schonefeld. Nagrań dokonano w domowych warunkach, w lecie zeszłego roku, w Sopocie i Gdańsku, a całość zmiksowana przez Cieślaka ukazała się u progu tych wakacji. Trzeba przyznać, że jest to album, który zachwyca i uwodzi.

    Zwraca uwagę już sama okładka zaprojektowana przez Magdę Bryczkowską i Grażynę Rigall, artystki znane m.in. z projektowania pięknych, poetyckich lalek. Kiedy weźmiemy tę okładkę w rękę, okaże się, że to dopiero początek zabawy - od frontu mamy obrotowe kółko, dzięki któremu zmieniają się głowy lalek pokazanych na obrazku, a w środku rozkłada się tajemnicza budowla na pajęczych nogach. Takie efekty pamiętamy z pewnością z książeczek z dzieciństwa.

    Jeśli ktoś jednak spodziewa się infantylnej muzyki, sądząc po opakowaniu, srodze się zawiedzie.
    Mój odtwarzacz zidentyfikował styl tej płyty jako jazz, ja osobiście bym opowiadał się za postrockiem, ale to nie ma specjalnego znaczenia - muzyka brzmi świeżo, oryginalnie i zyskuje po każdym następnym przesłuchaniu.

    Tych przesłuchań można dokonać w ciągu dnia bez liku, ponieważ na krążku znalazło się niewiele ponad pół godziny nagrania. Szarmach z kolegami mają szacunek do słuchacza - nie zabierają mu zbyt wiele czasu, nie torturują zbędnymi dźwiękami, za to znakomicie operują nastrojem.

    Osiem pomieszczonych w zbiorze utworów to piosenkowe impresje, łagodne, ale gęste od muzycznej treści utworki z pogranicza rocka, jazzu i kameralistyki. Karmel z nazwy i tytułu kojarzy się oczywiście ze słodyczą, ale nie jest to prosta i banalna słodycz landrynki. W karmelu wyczuwa się ciemną i gorzkawą nutę, podobnie jak w głosie Michała Bieli, który poznajemy od nieco innej strony niż z postpunkowych nagrań Kristen.

    Posłuchajcie takich piosenek jak "Truly Real", "Turn the Lights on" czy "If Piesio could sing", a zasmakujecie, i to na długie miesiące.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo