Piąty z rzędu triumf Arki Gdynia w lidze! Ekstraklasa coraz bliżej żółto-niebieskich. 19.05.2021

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Arka Gdynia strzeliła trzy bramki i pewnie pokonała Sandecję. Przemysław Świderski
Arka Gdynia pokonała dziś na własnym stadionie 3:0 (1:0) Sandecję, odnosząc piąte z rzędu zwycięstwo w lidze. Żółto-niebiescy spokojnie wypunktowali rywala i są coraz bliżej bezpośredniego awansu do PKO BP Ekstraklasy. Już w niedzielę podopieczni trenera Dariusza Marca grają z Widzewem Łódź, ponownie w Gdyni, a w przypadku zwycięstwa awansować mogą na drugie miejsce w tabeli.

Piłkarze Arki Gdynia po raz pierwszy w tym roku mogli liczyć na wsparcie z trybun. Żółto-niebiescy, niesieni dopingiem fanów, już w pierwszych minutach spotkania objęli prowadzenie. Tym samym powtórzyli scenariusz z ostatniego meczu u siebie z Resovią. W siódmej minucie spotkania daleki przerzut Artura Siemaszki opanował na prawym skrzydle Arkadiusz Kasperkiewicz, wygrał pojedynek z Kamilem Ogorzałym i idealnie dograł w pole karne do Macieja Rosołka. Młodzieżowcowi Arki Gdynia nie pozostało nic innego, jak wpakować z kilku metrów piłkę do siatki.

Żółto-niebiescy po szybkim objęciu prowadzenia kontrolowali spotkanie. Gospodarze grali uważnie na własnej połowie, nie pozwalając zawodnikom Sandecji na stwarzanie groźnych sytuacji pod bramką Daniela Kajzera. Trzeba jednak dodać, że w ofensywie podopieczni trenera Dariusza Marca wyglądali blado. W efekcie do przerwy kibice nie obejrzeli już kolejnych goli.

„Areczko tylko zwycięstwo!” - zaintonowali fani z Gdyni po zmianie stron i wznowieniu gry, jasno dając piłkarzom do zrozumienia, czego oczekują od nich w drugiej połowie. Żółto-niebiescy w dalszym ciągu nie zamierzali jednak forsować tempa gry.

Jednak w 60 minucie spotkania gospodarze dość niespodziewanie podwyższyli prowadzenie. Ponownie w roli głównej wystąpił Maciej Rosołek. Napastnik wypożyczony z Legii Warszawa, którego z trybun stadionu przy ul. Olimpijskiej 5 obserwował Czesław Michniewicz, trener „Wojskowych”, otrzymał prostopadłe podanie od Christiana Alemana, wpadł z futbolówką w pole karne, minął Szymona Tokarza i skierował ją do pustej bramki.

Niespełna dziesięć minut później niewiele brakowało, aby rezerwowy w tym meczu Marcus da Silva strzelił swoją 63 bramkę w barwach Arki Gdynia, wysuwając się samodzielnie na czoło najskuteczniejszych strzelców w historii klubu. Arkadiusz Kasperkiewicz ściął do środka z prawego skrzydła i oddał groźny strzał, który odbił przed siebie Szymon Tokarz. Marcus próbował dobijać piłkę mając przed sobą już pustą bramkę. Niestety w ostatniej chwili został przyblokowany przez obrońcę gości.

W 74 minucie spotkania znać dał o sobie Adam Deja, przypominając, że dysponuje mocnym i celnym strzałem z dystansu. Doświadczony pomocnik Arki Gdynia przymierzył z rzutu wolnego i pomylił się nieznacznie. Szymon Tokarz odprowadził tylko futbolówkę wzrokiem, a gdyby zmierzała w światło bramki, nie miałby szans na skuteczną interwencję.

W 89 minucie powinno być 3:0 dla żółto-niebieskich. Po składnej akcji Adama Dancha i Macieja Rosołka strzał oddał Christian Aleman. Niestety Ekwadorczyk trafił jedynie w obramowanie bramki. Jednak już po chwili gdynianie strzelili trzeciego gola, a hat-tricka skompletował Maciej Rosołek. Młodzieżowiec gospodarzy skorzystał z precyzyjnego dośrodkowania Kamila Mazka, pokonując strzałem głową Szymona Tokarza.

Arka Gdynia ostatecznie odniosła pewne zwycięstwo. Nie ma też żadnego znaczenia, że Dariusz Dudek, trener Sandecji, która jest obecnie na trzecim miejscu w pierwszej lidze w klasyfikacji Pro Junior System i walczy o gratyfikację finansową w wysokości ponad miliona złotych, desygnował na boisko w drugiej połowie w pewnym momencie aż sześciu młodzieżowców. Liczy się wygrana. Ten triumf powoduje, że żółto-niebiescy zbliżyli się na zaledwie punkt do GKS-u Tychy, zajmującego obecnie drugie miejsce w tabeli.

"Studio Kadra" po meczu Polska - Słowacja (1:2)

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

My last pay check was $9500 working 12 hours a week online. My sisters friend has been averaging 15k for months now and she works about 20 hours a week. I can't believe how easy it was once I tried it out.

This is what I do_________P­A­Y­B­U­Z­Z­1.C­O­M

Dodaj ogłoszenie