Piąta rocznica nawałnicy z 2017 roku. W sierpniu 2022 r leśnicy kończą odnawiać las. Mówią, że to ponadludzki wysiłek | ZDJĘCIA, WIDEO

Maria Sowisło
Maria Sowisło
Suszek - las po nawałnicy, rok 2017
Suszek - las po nawałnicy, rok 2017 Fot. Piotr Hukało/Archiwum Polska Press
Udostępnij:
W nocy z 11 na 12 sierpnia 2022 mija pięć lat od nawałnicy, która odebrała życie sześciu osobom, w tym dwóm harcerkom przebywającym na obozie w osadzie Suszek nieopodal Rytla. Wiatr zniszczył ogromne połacie lasów. Tylko na Pomorzu w nadleśnictwach Rytel i Lipusz, z powierzchni ziemi zniknęły drzewa na powierzchni prawie 10 tys. hektarów. To tyle, ile zajęłoby 14 005 boisk piłkarskich o wielkości tego znajdującego się na Ergo Arenie w Gdańsku. Jak dzisiaj, pięć lat po nawałnicy, wyglądają tereny nieopodal Rytla?

W sierpniu 2022 tereny ponawałnicowe w powiecie chojnickim to wciąż smutny dla oka widok. Zwłaszcza dla tych osób, które w lasach nieopodal Rytla zbierały grzyby. Tutaj wypoczywały, pływały kajakami po Brdzie i Wielkim Kanale Brdy

Wszędzie dookoła było mnóstwo drzew. Po prostu zielono. Dzisiaj, pięć lat po nawałnicy, teren już się trochę zazielenił ale ciągle widać pustkę.
Aż po horyzont.

Tylko w Nadleśnictwie Rytel wiatr wiejący z prędkością nawet do 150 km/h położył 60 proc. lasu. To ok. 11 tys. hektarów, więc prawie 1,6 mln metrów sześciennych drewna. W normalnych warunkach leśnicy pozyskaliby taką ilość przez około 15 lat. Dzisiaj w okolicach Rytla las dopiero wzrasta. Leśnicy odnowili do dzisiaj 5 030 hektarów.

- Dla leśnika największym wyzwaniem było zagospodarowanie terenów. To chyba było najgorsze - wprowadzenie nowego pokolenia lasu. Logistycznie i organizacyjnie było to duże wyzwanie. Wykonaliśmy ponadludzki wysiłek. Nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia z taką klęską

– przyznaje nadleśniczy z Rytla Wiesław Kiedrowski.

I jednocześnie nie kryje radości, że do obsadzenia zostało już tylko leśnikom około 800 hektarów.

- Każdego roku po nawałnicy sadziliśmy ponad tysiąc hektarów lasu. Przez trzy miesiące wiosną i tyle samo jesienią. Muszę przyznać, że mamy bardzo dobre wyniki nasadzeń jesiennych. To dzięki sadzonkom kontenerowym ze szkółki w Dobrzejewicach – wyjaśnia nadleśniczy.

Te sadzonki kontenerowe to nic innego jak drzewka uprawiane w specjalnych pojemnikach, które sprawiają, że system korzeniowy jest zakryty.

Suszek. Tak wyglądają dziś tereny po nawałnicy z 2017 roku

Leśnicy w sadzeniu lasu mogli liczyć na pomoc. Nie tylko tuż po nawałnicy do miejscowości odciętych od świata, jak Rytel, ruszyli wolontariusze. Pomagali strażakom i wojsku usuwać przewrócone drzewa. Trudna to była sztuka. W niektórych miejscach drzewa leżały jedne na drugich i trzecich, jak zapałki które wysypały się z pudełka.

- Mieliśmy kilkanaście akcji społecznego sadzenia lasu. Angażowały się osoby prywatne, ale też stowarzyszenia, fundacje i zakłady pracy. Często przyjeżdżali do nas wolontariusze i wspólnie sadziliśmy las. To był ponadludzki wysiłek

– zaznacza nadleśniczy Wiesław Kiedrowski.

ZOBACZ TAKŻE:
W Sominach rośnie już las, który poniszczyła nawałnica. ZDJĘCIA

Nie inaczej było w Nadleśnictwie Lipusz. Tutaj nawałnica położyła las na powierzchni 18 tys. hektarów, w tym 4,2 tys. hektarów całkowicie spustoszyła. W klęsce nadleśnictwo straciło 1,2 mln metrów sześciennych. Taką ilość leśnicy pozyskaliby przez co najmniej 10 lat.

I podobnie jak w Nadleśnictwie Rytel, do obsadzenia zostało około 600 hektarów, przy czym 400 hektarów to tak zwane odnowienia naturalne. Przyroda sama sobie poradziła. Tutaj leśnicy będą ewentualnie dosadzać pojedyncze drzewa.

Skutki nawałnicy sprawiły, że w Nadleśnictwie Lipusz, nieopodal Kłodna w powiecie kartuskim, stworzony został pierwszy dendroglif. To godło Polski widziane z lotu ptaka. Tworzą je brzozy, sosny i modrzew. Pierwszy gatunek utworzył orła. Tłem jest sosna, a modrzew stanowi koronę.

Największą tragedię przed pięcioma latami przeżyły rodziny sześciu osób, które zginęły w nawałnicy, w tym dwóch harcerek w wieku 13 i 14 lat. Wypoczywały na obozie nieopodal osady Suszek. Wówczas w samym środku lasu.

O tej tragedii przypominać ma pomnik nad jeziorem Śpierewnik. W rocznicę nawałnicy - w czwartek 11 sierpnia 2022 r. - zaplanowane są obchody. Na godz. 16.00 przewidziane jest złożenie kwiatów pod pomnikiem ku czci harcerek (53.70894,17.76183), a godzinę później odprawiona zostanie msza w kościele w Lotyniu.

O godz. 18.15 otwarta zostanie wystawa plenerowa w parku wiejskim w Lotyniu, a pół godziny później do użytku oddany zostanie piec chlebowy w tej wsi.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

DeWalt

DeWALT DCD777S2T

1 289,00 zł630,00 zł-51%
miejsce #2

Graphite

Graphite 59G680

719,55 zł399,00 zł-45%
miejsce #3

NAC

NAC Mieszadło elektryczne EM180VS-HA 1800 W

389,90 zł292,00 zł-25%
miejsce #4

Dedra

Dedra DED7970

89,00 zł74,60 zł-16%
miejsce #6

Festool

Festool PSC 420 EB-Basic CARVEX 576521

1 676,60 zł1 460,00 zł-13%
Materiały promocyjne partnera

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Michał Moś
Pamiętam ten dzień, bo po prostu bałem się wtedy o moje bliskie krewne. Też były na obozie. Głupio mówić, ale to na szczęście nie ten obóz. Ale potem, jak spotkaliśmy się z Agą na święta, nie było końca łez radości. Oczywiście, bardzo współczułem wtedy zarówno drużynowej dziewczynek, które tam zginęły, druhnie Oli, jak i reszcie, w tym Mai, siostrze bliźniaczce Olgi. Takie rzeczy wiele kosztują. Takie zdarzenia kosztują morze łez, strachu, nadziei i radości. Co więcej...Suszek przybliżył moje serce na "stare lata" do środowiska harcerskiego.
M
Michał Moś
Aż za dobrze to pamiętam...maiłem łzy w oczach...
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie