PGE Atom Trefl Sopot w Lidze Mistrzyń: Los uśmiechnął się do atomówek. Furtka jest otwarta

Rafał Rusiecki
Fot. Karolina Misztal
Dzisiaj o godz. 20.30 w Ergo Arenie siatkarki PGE Atomu Trefla Sopot zmierzą się w play-offach Ligi Mistrzyń z drużyną z Piacenzy.

Atomówki mogą być zmęczone. Ostatnio miały natłok spotkań w ramach Orlen Ligi z drużynami z czuba tabeli. Dodatkowo, dwa ich poprzednie spotkania kończyły się dopiero po tie-breakach. Tak było w ubiegłą środę w Ergo Arenie z Chemikiem (przegrały 2:3) i tak było w sobotę w Dąbrowie Górniczej z Tauronem MKS (wygrały 3:2).

Nie ma jednak wątpliwości, że sopocianki są mentalnie gotowe na kolejne trudne wyzwanie. Przed nimi dwumecz w play-offach Ligi Mistrzyń. Rywalem jest zespół Nordmeccaniki Piacenza. Los się uśmiechnął do PGE Atomu Trefla, bo ta włoska ekipa wcale nie jest poza zasięgiem. A w dotychczasowej historii startów sopocianek w najlepszej lidze Starego Kontynentu zawsze po fazie grupowej trafiały na niezwykle mocne drużyny (Rabita Baku, Vakifbank Stambuł i Eczacibasi VitrA Stambuł).

- W naszym składzie nie ma gwiazd siatkówki, ale to samo dotyczy przecież Nordmeccaniki - wyjaśnia Maret Balkestein, przyjmująca PGE Atomu Trefla. - To tylko bardzo dobrze zbudowany zespół. To, że nie mamy gwiazd nie oznacza jednak, że jesteśmy słabe. Po prostu każda z zawodniczek musi dać z siebie maksimum, żeby wszystko dobrze funkcjonowało. Drużyna z Piacenzy będzie dla nas wymagająca, bo w Top 12 Ligi Mistrzyń nie ma słabych. Mimo wszystko czuję, że mamy dużą szansę, aby zameldować się w następnej rundzie tych rozgrywek.

Nordmeccanica to drużyna, która w fazie grupowej znalazła się w tabeli tuż za plecami Dynama Moskwa. Zresztą tylko z nim przegrała. W Serie A ekipa trenera Marco Gaspariego nie przegrała już od dwóch miesięcy i zajmuje drugie miejsce w tabeli. Kibice uważnie śledzący rozgrywki Orlen Ligi pamiętają z pewnością Maję Ognjenović. Ta serbska rozgrywająca występowała w ubiegłym sezonie w Chemiku Police, a teraz gra w barwach Piacenzy.

Sopocianki muszą uważać na „strzelbę” włoskiej drużyny, jaką bez wątpienia jest Indre Sorokaite. Włoska skrzydłowa litewskiego pochodzenia zdobyła już 78 punktów (wystąpiła we wszystkich meczach fazy grupowej LM). Po 60 punktów mają natomiast na koncie środkowe bloku Holenderka Yvon Belien i Francuzka Christina Bauer. Dla porównania najlepsze atomówki - Katarzyna Zaroślińska i Maret Balkestein - mają odpowiednio 65 i 57 punktów.

W klubie z Piacenzy, w sezonie 2012/2013, grała Danica Radenković.

- Przed meczem z Nordmeccanicą mieliśmy serię trudnych meczów w lidze, ale musimy iść krok po kroku budując pewność siebie i ulepszając swoją grę - mówi serbska rozgrywająca PGE Atomu Trefla. - Patrząc na ten dzisiejszy skład znam Floortje Meijners, która wciąż jest równie klasową siatkarką jak wtedy, gdy ją poznałam.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie