PGE Atom Trefl Sopot - Galatasaray, czyli kolejna batalia włoskich szkoleniowców

Rafał Rusiecki
Fot. Karolina Misztal/Polskapresse
Galatasaray Stambuł będzie kolejnym rywalem siatkarek PGE Atomu Trefla w Pucharze CEV. Turczynki w tej edycji wyeliminowały dąbrowianki.

Na początku roku Galatasaray w Pucharze CEV mierzył się z Tauronem MKS Dąbrowa Górnicza. Polski klub u siebie wygrał 3:2. W rewanżu w Stambule przegrał jednak 0:3 i odpadł. W kolejnej rundzie turecka drużyna przegrała w Omsku z Omiczką 0:3. Mimo to zdołała przed własną publicznością wygrać 3:1, a później rozstrzygnąć losy rywalizacji w tzw. złotym secie.

- Włożyłyśmy wiele serca w ten mecz i w efekcie to się opłaciło. Jesteśmy więcej niż szczęśliwe. Pokazałyśmy siłę naszego charakteru i to, jak potrafimy grać - przyznała po meczu z Omiczką Nadia Centoni, włoska atakująca Galatasaray.

Obok Centoni w tureckim składzie są jeszcze włoska przyjmująca Caterina Bosetti i holenderska przyjmująca Floortje Meijners. Większość kadry stanowią bardzo dobre tureckie zawodniczki. Pracuje z nimi doświadczony, 50-letni Włoch Massimo Barbolini. Być może właśnie on zostanie po tym sezonie selekcjonerem żeńskiej reprezentacji Polski.

- Galatasaray w kompletnym składzie jest niezwykle mocny - ocenia Lorenzo Micelli, trener PGE Atomu Trefla Sopot. - Spodziewamy się ciężkiej przeprawy. Znamy dobrze poszczególne siatkarki. Zapowiada się dobra siatkówka w Ergo Arenie i w Stambule. Jesteśmy w półfinale Pucharu CEV. Myślę, że wszystkie cztery zespoły, które się w nim znalazły, mogłyby z powodzeniem grać w Lidze Mistrzyń.

Micelli z pewnością będzie się chciał pokazać z jak najlepszej strony. Do Sopotu przyjechał ze Stambułu, gdzie od 2010 roku pracował w Eczacibasi, jednym z czterech znanych siatkarskich klubów tej olbrzymiej aglomeracji. Koncentracja drużyn w jednym mieście sprzyja wyścigowi zbrojeń. Dodatkowo czołowe siatkarki świata bardzo często decydują się na grę w tureckiej lidze.

- Z pewnością musimy pokazać się z najlepszej strony. Przed sobą mamy już tylko mecze, w których przechodzi się dalej albo odpada. Tak będzie w Pucharze Polski, Pucharze CEV i oczywiście w play-off Orlen Ligi - kończy Micelli.

Szukasz więcej sportowych emocji?

POLUB NAS NA FACEBOOKU!">POLUB NAS NA FACEBOOKU!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie