Pensja minimalna w 2021 r. ma wynieść 2,8 tys. zł brutto. Solidarność jest za, OPZZ chce więcej, a Pracodawcy RP mówią: to igranie z ogniem

Agnieszka Kamińska
Agnieszka Kamińska
Jest prawdopodobne, że zaproponowana przez rząd podwyżka pensji minimalnej do 2,8 tys. zł, wejdzie w życie. Organizacje pracodawców i pracowników mają rozbieżne zdanie na temat tej propozycji.

Rząd zaproponował, aby w przyszłym roku pensja minimalna wynosiła 2,8 tys. zł brutto. To o 200 zł więcej niż obecnie. Stawka godzinowa miałby zostać podwyższona do kwoty 18,30 zł (wzrost o 1,30 zł).

Ta propozycja jest teraz konsultowana w Radzie Dialogu Społecznego, w której zasiadają przedstawiciele rządu, związków zawodowych i organizacji pracodawców. Po konsultacjach, RDS powinna rządowi przedstawić swoją propozycję. Jeśli tego nie zrobi, to rząd do 15 września ustali wysokość minimalnego wynagrodzenia. Nie może ona być niższa od pierwotnej propozycji podanej przez resort pracy.

Czytaj także

Jest prawdopodobne, że kwota 2,8 tys. zł brutto zostanie utrzymana, bo organizacje w RDS mają różne zdania na temat minimalnej pensji. NSZZ Solidarność zaakceptowała propozycję rządową.

Biorąc pod uwagę zapowiedzi rządu o aktywnym stymulowaniu gospodarki w walce z kryzysem, nie można pomijać istotnej roli płacy minimalnej w tym procesie. Dlatego jej wzrost nie powinien być niższy niż 200 zł, co oznacza, że przyszłoroczna płaca minimalna powinna wynosić co najmniej 2800 zł

– poinformował Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ Solidarność, wiceprzewodniczący Rady Dialogu Społecznego.

Rządowy postulat zaakceptował też Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, choć jego przedstawiciele zastrzegają, że generalnie są przeciwnikami minimalnej pensji w jakiejkolwiek wysokości.

- Od lat opowiadamy się przeciwko instytucji minimalnego wynagrodzenia, bo odgórne regulowanie najniższych pensji powoduje negatywne konsekwencje dla najsłabszych uczestników rynku pracy. Rozumiemy jednak, że ze względów politycznych zniesienie minimalnego wynagrodzenia nie wchodzi w rachubę. Mając to na uwadze, pozytywnie odnosimy się do zaproponowanej przez rząd wysokości – mówi Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

Czytaj także

Dla Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych to, co proponuje rząd, jest stanowczo niewystarczające. Związek chce, by przyszłoroczna minimalna pensja wyniosła 3,1 tys. zł. Wiceprzewodniczący OPZZ Piotr Ostrowski przypomniał, że prezes PiS Jarosław Kaczyński w ub. roku zapowiedział wzrost minimalnej pensji w 2021 r. do 3 tys. zł.

„Po pierwsze, chcemy, żeby politycy odpowiadali za swoje obietnice i słowa, a po drugie bierzemy pod uwagę pandemię koronawirusa, to, co się dzieje w Europie oraz prognozy Narodowego Banku Polskiego zwiastujące, że w 2021 r. mamy mieć do czynienia ze wzrostem gospodarczym i inflacją, która niewątpliwie odbije się na realnej płacy Polaków” – stwierdził Ostrowski w oświadczeniu.

Do tych opinii Konfederacja Lewiatan podchodzi z dużym niepokojem. Według tej organizacji, minimalna pensja w ogóle nie powinna wzrosnąć w przyszłym roku. Tyle tylko, że przepisy nie przewidują takiej sytuacji – minimalna pensja ma wzrastać co roku. Jeśli rząd nie chciałby jej podnosić, najpierw musiałyby zostać wprowadzone zmiany ustawowe. W ramach negocjacji, Konfederacja Lewiatan, mogłaby co najwyżej zgodzić się na podwyżkę przyszłorocznej pensji minimalnej o przewidywany wskaźnik inflacji oraz 2/3 przewidywanego wzrostu PKB. Wobec tego, pensja – według Konfederacji Lewiatan – mogłaby maksymalnie wynieść 2698 zł.

Czytaj także

- Jeśli chcemy uniknąć kłopotów na rynku pracy w kolejnym roku, w ryzach trzymać musimy wszelkie inicjatywy związane ze wzrostem kosztów pracy. W perspektywie 2021 roku kluczowa będzie ochrona miejsc pracy i ograniczanie redukcji zatrudnienia, które niestety, w naszej opinii, będzie nie do uniknięcia. Stąd powszechna zgoda na podniesienie zasiłku dla bezrobotnych i postulat utrzymania instrumentów ochrony miejsc pracy z Funduszu Pracy i Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych zaproponowane w Tarczy 4.0 - uważa Zbigniew Maciąg, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Z kolei Pracodawcy RP, oceniając propozycję rządową, nie przebierają w słowach - nazywają ją niebezpieczną.

- To jest już bardzo niebezpieczne igranie z ogniem. Zadziwia strategia rządu, zmierzająca do zwiększenia płacy minimalnej do poziomów najwyższych w krajach UE i OECD w okresie największego kryzysu w historii polskiej gospodarki rynkowej. W świetle danych wydaje się, że ta propozycja nie została poparta pogłębionymi analizami wpływu tej płacy na sytuację firm. Z perspektywy urzędów centralnych w Warszawie chyba nie widać mikrofirm, a w szczególności mikrofirm z obszarów ściany wschodniej czy też obszarów wiejskich. Wskutek podwyżki minimalnej pensji do poziomu 2,8 tys. zł, 63 proc. miejsc pracy w małych i średnich firmach będzie zagrożone – twierdzi dr Sławomir Dudek, główny ekonomista Pracodawców RP.
ZOBACZ: Płaca minimalna 2019 r. Ile na rękę?

PŁACA MINIMALNA Ile wynosiła płaca minimalna w poprzednich l...

Zamiast tarcz miliardy euro z Brukseli?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie