Pendolino świętowało w Gdańsku [ZDJĘCIA]

Maciej PietrzakZaktualizowano 
Pendolino świętowało w Gdańsku Piotr Hukało
Przejechanie przez pociągi Pendolino 10 milionów kilometrów świętowało w sobotę na Gdańskim Dworcu Głównym PKP Intercity. Z tej okazji przewoźnik poczęstował podróżnych wyjątkowym, 10 metrowym tortem w kształcie Pendolino, przygotowanym przez trójmiejską cukiernię "Fajne Baby".

- 21 tysięcy kursów i 5,7 mln przewiezionych pasażerów od inauguracji w grudniu 2014 roku - to statystyki Pendolino, które pokazują jak w ostatnich latach rozwinął się pasażerski transport kolejowy. A jeszcze niedawno przecież mówiło się, że pociągami jeżdżą tylko pasjonaci i ten środek transportu będzie zamierał - mówiła Beata Czeremejda z biura prasowego PKP Intercity.

- Jesteśmy dumni z sukcesu projektu Pendolino w Polsce. W ciągu ostatnich 18 miesięcy pociągi Pendolino wykazały swoją niezawodność, zapewniając pasażerom komfort i bezpieczeństwo w różnych warunkach pogodowych, zarówno w upalne dni, w trakcie opadów śniegu, czy w czasie silnych mrozów – podkreślał Artur Fryczkowski, Dyrektor Serwisu Alstom Polska, producenta pociągów.

Czytaj też: PKP Intercity wprowadza Strefę Ciszy w pociągach Pendolino

Do produkcji tortu, którym zajadali się pasażerowie oczekujący w holu dworca, zostało zużyte 20 kg masła, 40 kg mąki, 300 jajek oraz 150 kg kremu i 5 kg czekolady. Konstrukcja była przygotowana przez 6 cukierników, a sam proces wytwarzania wypieków zajął 48 godzin.

- Jeszcze parę lat temu myśl o tym, że pociągiem pojadę z Gdańska do Warszawy w trochę ponad 2 godziny to była abstrakcja. Z Pendolino korzystam regularnie. Jasne, że mógłby być lepszy, ale uważam, że przyniósł on bardzo pozytywną rewolucję w polskiej kolei - mówił pan Jerzy, oczekujący na pociąg do stolicy.

25 czerwca jest ważny także z innego powodu, który zdecydowanie mniej ucieszy pasażerów. Jak już informowaliśmy na łamach "Dziennika Bałtyckiego" dziś z siatki połączeń PKP Intercity znika jedyne tanie połączenie między Trójmiastem a Warszawą - pociąg TLK "Rataj". Według przewoźnika był on nierentowny, decyzja o likwidacji spotkała się jednak z dużym niezadowoleniem podróżujących.

Więcej na ten temat w poniedziałkowym wydaniu Dziennika Bałtyckiego.

maciej.pietrzak@polskapress.pl

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

U
UN

Menel od zegarkow zafundowal ten nie wypał.

p
podróżny

Wygodny dla złodziei bo nie mozna pilnować bagaży w niezabezpieczonej przegrodce przy drzwiach, niewygodny dla podrożnych bo siedzenia wąskie jak dla dzieci, za to drogi ale przyniosł kolosalne łapowki za kupno i serwis. Pesa na tych samych torach tak samo szybka i wygodniejsza, ale polska, więc przegrała z łapownikami.

Dodaj ogłoszenie