Pendolino nie będzie stawał między Gdańskiem i Warszawą? [SKOMENTUJ]

Kazimierz Netka
Modernizacja linii kolejowej E-65 Gdynia Warszawa ma być zakończona do 2015 roku. Czas przejazdu z Gdańska do stolicy wyniesie wówczas około 2 godziny 40 minut, a do Krakowa o dwie godziny dodatkowo - zapewnił wczoraj, w Gdańsku, Remigiusz Paszkiewicz, prezes zarządu spółki PKP Polskie Linie Kolejowe - podczas spotkania, zorganizowanego przez Mieczysława Struka, marszałka województwa pomorskiego.

Takie tempo będzie osiągalne od warunkiem, że pociągi nie będą się zatrzymywały między Gdańskiem i Warszawą.

Andrzej Massel, wiceminister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej, przypomniał, że Komisja Europejska w negocjacjach zagwarantowała sobie, by czas przejazdu pociągów typu Pendolino między Trójmiastem i stolicą Polski był jak najkrótszy. Pociągi takie nie powinny się zatrzymywać, a co najwyżej będą stawały w województwie warmińsko - mazurskim: w Iławie, może w Działdowie. W Pomorskiem , mniej szybkie pociągi mają zatrzymywać się w Malborku lub w Tczewie, ale nie ma mowy, by ten sam pociąg zabierał pasażerów z obydwu tych stacji - podkreślali reprezentanci kolei.

Tak więc, mieszkańcy powiatów spoza Trójmiasta, jeżeli zechcą jechać Pendolino do Warszawy, będą musieli najpierw dostać się do metropolii. Mają to umożliwić ulpeszane - przy dużym wsparciu unijnymi dotacjami - trasy, na przykład "korytarze" Gdynia - Kościerzyna i Gdynia - Hel. Modernizacje tych tras mają być zakończone najpóźniej w 2014 roku - wynika z wypowiedzi Andrzeja Pawłowskiego, wiceprezesa, członka zarządu spółki PKP Polskie Linie Kolejowe.. Podczas wakacji, na trasie Gdynia - Hel mają jeździć pociągi bez zastępowania ich autobusami. Na odcinku - Kościerzyna - Gdynia może być nieco gorzej.

Zarówno Ministerstwo Transportu, jak i PKP PLK są zgodne z zarządem województwa, co do ożywiania innych tras kolejowych - zapewniał po spotkaniu marszałek Mieczysław Struk.

Inne priorytetowe trasy kolejowe


Mieczysław Struk. marszałek województwa pomorskiego:

Za priorytetowe uznano też odcinki: nr 202 Gdynia - Słupsk, nr 250, czyli wydłużenie trasy SKM z Rumi do Wejherowa, nr 201 Bydgoszcz - Maksymilianowo - Gdynia, nr 131 Bydgoszcz - Tczew, a także Grudziądz - Malbork, Szczecinek - Słupsk - Ustka, Lębork - Łeba, Lipusz - Kościerzyna, Lipusz - Bytów oraz Pomorska Kolej Metropolitalna, która ma umożliwić dojazdy mieszkańcom Kartuz go Gdańska.

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 36

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

a
anonimek

O to przecież chodzi, pociąg pojedzie szybko bo nie ma miliona durnych przystanków we wsiach, niech jeżdżą TLKami ja mam dość jeżdżenia 12 h z Krk do Gdyni bo we wioskach też musi stawać

g
george

Pociągi pendolino zaczną jeżdzić w 2014/2015? Jeśli się uda będzie to sukces PO TUŻ przed wyborami 2015.Jednak obecnie są to obietnice i plany.PKP słynie z tego że się zawsze spóżnia i ma usprawiedliwienie.Lepiej byłoby wcześniej poprawić stan torów a potem robić zakupy.PENDOLINO nie jest cudem techniki ani lekarstwem na bolączki pkp.Polskie pociągi nie są gorsze i już w latach 80tych,jeżdziły z katowic do gdańska w około 6 godzin.Być może wszystko to służy politykom a nie pasażerom i pracownikom spółek PKP.

PASAŻER

PLEBS MA JEŻDZIĆ WOZAMI KONNYMI A JAK CHCE DOSTAĆ SIĘ DO GDAŃSKA TO MUSI POJECHAĆ NAJPIERW DO WARSZAWY.SŁUSZNIE,TAK W POLSCE BYWA.

PASAŻER

PLEBS MA JEŻDZIĆ WOZAMI KONNYMI A JAK CHCE DOSTAĆ SIĘ DO GDAŃSKA TO MUSI POJECHAĆ NAJPIERW DO WARSZAWY.SŁUSZNIE,TAK W POLSCE BYWA.

H
Henryk

Po cholere Pendolino ktoś bez wyobrazni zakupuje pociąg bez wychylnego pudła i to za takie pieniadze to tylko w tym durnym kraju. Newag po testach 160km/godz lub tradycyjny skład Husarz + wagony dostosowane do 200km/ godz -ekonomiści co byłoby taniej

K
Krzysztof

Tak, ale inne pociągi pospieszne i ekspresowe się zatrzymywały... Więc była jakaś alternatywa...

d
doro

Dlaczego godzimy się, na to, że mieszkańcy Pruszcza nie mogą mieć osobnego szybkiego toru dla SKM, skoro wszystko na to wskazuje, że MUSIMY często dojeżdżać do Gdańska. Sprawa Pendolino jeszcze raz pokazuje, że Pruszcz jest w Metropolii i musimy teraz zabiegać o to by nie wydawać 100zł (2 razy taksówka Pruszcz-Gdańsk, Gdańsk-Pruszcz) jak się chce dojechać do Warszawy.

Ludzie! Mieszkamy 12 km od centrum Gdańska i musimy tyle płacić, bo nie ma częstej komunikacji do Gdańska? (rano, wieczór, noc, weekendy)

Cieszę się z działań starosty i burmistrza w zakresie pogotowia. Teraz czas też na transport.

W
Wojtek

Sami "specjaliści" siedzą na tym forum i piszą komenty.

Najważniejsze - Kaszub osiągał najlepsze czasy w latach '90, czy się to komuś podoba czy nie. A nie, jak tu ktoś legendy opowiada, w latach 70, kiedy na zdecydowanej większości trasy nie było trakcji elektrycznej... Jeśli ktoś nie wierzy, niech sprawdzi w archiwalnych rozkładach. Tylko mi się tu nie powoływać na "dobrą pamięć".

Tak samo ta Luxtorpeda z lat 50. To już zupełne bajki. Luxtorpeda jeździła przed wojną. Po wojnie sama infrastruktura była zniszczona i mowy nie ma o dobrych czasach przejazdu z Warszawy do Gdańska.

Śmieszni są też ci wyliczający czasy przejazdu Pendolino. Ich wymysły świadczą tylko o jednym - zupełniej nieznajomości tematu. Przecież pociąg nie jedzie jednostajnym tempem 200 km/h. Są łuki zwolnienia, stacje. Np Tczew - zakręt i most, pojedzie się max 60 km/h bodaj, to samo Malbork.

A obecne propozycje co do Pendolino to totalna pomyłka. Za 200 zł nikt nie będzie jeździł pociągami. A dodatkowo kolej chce się odgrodzić od kolejnych, mimo wszystko, ewentualnych pasażerów brakiem postojów.

"Tak więc, mieszkańcy powiatów spoza Trójmiasta, jeżeli zechcą jechać Pendolino do Warszawy, będą musieli najpierw dostać się do metropolii. Mają to umożliwić ulpeszane - przy dużym wsparciu unijnymi dotacjami - trasy, na przykład "korytarze" Gdynia - Kościerzyna i Gdynia - Hel."
To są po prostu rewolucyjne wnioski. Wynika z nich, że do tej pory z Kościerzyny można było bezpośrednio jechać do Warszawy, z pominięciem Trójmiasta... Przecież dla mieszkańców tych "powiatów spoza Trójmiasta" nic, prócz wzrostu cen, się nie zmieni. Zmieni się za to dla ludzi z Tczewa, Malborka, Prabut, którzy do tej pory wsiadali na tych stacjach, a teraz będą musieli jechać do Gdańska. PARANOJA. Prosta kalkulacja - zanim zaczęła się modernizacja w 2007 roku z Malborka do Warszawy jechało się EX/IC 3,5 h. Po modernizacji z Gdańska do Warszawy pojedzie się 2 godz 40 min, ale trzeba doliczyć dojazd do Gdańska, powiedzmy 40 min. Mamy więc sumarycznie czas lepszy o 10 minut - pod warunkiem, że przesiadamy się i w drogę, a nie czekamy pół godziny w Gdańsku - i 2x wyższą cenę. ZNAKOMICIE. Dodam, że postój w Tczewie, Malborku, Iławie, Działdowie i Ciechanowie wydłużyłby podróż o jakieś 10 minut...

G
Gość

To były lata sześćdziesiąte i początek siedemdziesiątych. Lux Torpeda. Jednak pasażerów, jak pamiętam, tyle co w Boeingu: 100- 120.

j
jan

czas na kolei stanął

j
jan

co z tego, że nie będą zatrzymywać się na stacjach. Nie zabierze pasażerów i nie wysiądą z pociągu. Za to ztrzyma się w polu. Jak odciążyć drogi skoro pasażer nie ma szansy skorzystać z usług PKP chyba,że wsiądzie do pociągu w biegu.Jak mam dojechać do miejscowości w której nie zatrzymują si pociągi. Ja pociągami nie jeżdżę - kolej nie ma pasażera, ale chyba nie wie dlaczego.

P
Piotrowi

Piotr, Ty masz całkowitą rację, ale z tego literalnie nic nie wynika.
Nieefektywność inwestycji infrastrukturalnych wypala wręcz oczy, ale "lody się kręcą".
Jesteś ekspertem, więc wiesz, że tu chodzi o to, aby "maszynka się kręciła", a nie aby osiągnąć konkretny efekt.

e
ej tam

z polskiej PESY, połowę taniej. Tak samo szybko pojadą, aby tory dały radę. Ale tu chyba chodzi o to, żeby nie było taniej i nie kupowac w Polsce

e
ej tam

jechał 3.40 godz, często jeździłem. I nie trzeba było pendolino, tylko nasze lokomotywy

A
AnnA

Jeśli za przejazd do Warszawy trzeba będzie zapłacić 200 zł to tym pociągiem będą jeździć kolejarze którzy mają 99% zniżkę oraz prezesi firm z kochankami na kawę do Warszawy.

Dodaj ogłoszenie