MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Pekin w Gdyni. Straszą mnie, że zburzą mój dom

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
fot. Karolina Misztal
Kolejnego mieszkańca tzw. Pekinu - prywatnego obszaru przy ul. Orlicz-Dreszera między Grabówkiem, a Leszczynkami - właściciele gruntu straszą wyburzeniem jego domu. Tym razem, jak sygnalizuje pan Wojciech Orzechowski, robią to w porozumieniu z urzędnikami.

- Próbują mnie w ten sposób przymusić, abym wyprowadził się ze wzgórza - mówi pan Wojciech. - Jednak ja na pewno tego nie zrobię, bo tutaj jest mój dom.

Jak relacjonuje mężczyzna, niedawno w okolicach posesji, którą zamieszkuje, pojawiła się urzędniczka, przedstawiając się jako pracownica Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Gdyni.

Pekin w Gdyni. Straszą mnie, że zburzą mój dom

- Nie miała przy sobie żadnego, specjalistycznego sprzętu, nie wykonała jakichkolwiek pomiarów - mówi pan Wojciech. - Za to „na oko” stwierdziła, że pustostan obok mojego domu, a konkretnie jego dach, grozi zawaleniem, co z kolei jest niebezpieczne dla mojego budynku. W związku z tym orzekła, że także i mój dom kwalifikuje się do wyburzenia. To ciekawe, bo moim zdaniem nie ma takiego zagrożenia. Dla świętego spokoju jednak wyciąłem dach pustostanu, sąsiadującego z moją posesją.

Mieszkaniec Pekinu myślał, że tym samym temat ewentualnego wyburzenia budynku, w którym mieszka, jest definitywnie zamknięty. Spotkała go jednak przykra niespodzianka, bowiem wkrótce otrzymał pismo od jednego z właścicieli gruntów na Wzgórzu Dreszera.

Awantura o gdyński "Pekin". Trwa wyburzanie budynków przy ul. Orlicz - Dreszera [ZDJĘCIA, WIDEO]

- Poinformowano mnie, że jestem zobowiązany do wyprowadzki, a budynek, w którym mieszkam, w związku z zagrożeniem katastrofą budowlaną zostanie wyburzony - mówi pan Wojciech. - Jestem tym zdumiony. Nie zostawię tak tej sprawy i się nie poddam. Właściciele wzgórza robią z nami, co chcą, ale w związku z ich postępowaniem wyniknie z tego wielka afera. Naszym losem zaczynają się już interesować największe telewizje ogólnopolskie.

Przeczytaj nasz reportaż: Czyściciele na gdyńskim Pekinie. Mieszkańcy: nie damy się wypędzić

Mieszkaniec Pekinu dodaje, że jeśli dziś przy jego posesji pojawią się maszyny budowlane i ekipa rozbiórkowa, natychmiast zawiadomi policję i skieruje sprawę do prokuratury. To dlatego, że eksmisje na bruk w myśl polskiego prawa są zabronione.

Tymczasem z mieszkańcami Pekinu rozmowy rozpoczęli już pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Ma to związek z projektem rewitalizacji tej części miasta. Przedstawiciele MOPS dotarli już do niemal 40 mieszkańców.

Czyściciele na gdyńskim Pekinie. Mieszkańcy: Nie damy się wypędzić! [WIDEO]

- Są to rozmowy indywidualne - mówi Aleksandra Dylejko, rzecznik Laboratorium Innowacji Społecznych, które koordynuje projekty rewitalizacji w mieście. - Część mieszkańców sama się do nas zgłasza, innych odnajdujemy. Do końca marca chcemy porozmawiać ze wszystkimi lokatorami z Pekinu.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Zakaz handlu w niedzielę. Klienci będą zdezorientowani?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki