Polecamy
    Bądź na bieżąco

    Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni

    Rozwiń
    Pedofile wpadli w sieci

    Pedofile wpadli w sieci

    Rafał Korbut

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    138 osób podejrzewanych o pedofilię policjanci odwiedzili w ich mieszkaniach. To efekt ogólnopolskiej akcji pod kryptonimem "Simone". Część z nich już przyznała się do winy, postawiono pierwsze zarzuty.
    Akcja ma charakter rozwojowy. Zarekwirowano bowiem setki twardych dysków, płyt CD i DVD, kart pamięci i przenośnych pamięci typu flash. Teraz policyjni eksperci sprawdzają, czy na zabezpieczonych nośnikach danych znajdują się zakazane prawem treści pornograficzne z udziałem dzieci poniżej 15 roku życia.

    Akcja - przeprowadzona kilka dni temu - polegała na wykryciu pedofilów, którzy działają w internecie.
    Na trop przestępów wpadli kilka miesięcy temu policjanci z Katowic, monitorując sieci, za pomocą których użytkownicy wymieniali się plikami. Funkcjonariusze zgromadzili w ten sposób dane o ponad siedmiu tysiącach użytkowników z całego świata, w tym ponad stu z obszaru Polski, rozpowszechniających filmy pornograficzne z udziałem małoletnich.

    Niektóre z tropów prowadziły też do Rumi, gdzie policjanci zapukali do drzwi dwóch mieszkań. Znaleziono tam i zabezpieczono 4 twarde dyski komputerowe i 270 płyt CD. Nośniki danych trafiły do Gdańska, gdzie zostaną przebadane przez policyjnych ekspertów i psychologów.
    - Jeśli potwierdzą się przypuszczenia, że na dyskach znajdują się treści pornograficzne z udziałem dzieci, podejrzanym zostaną postawione zarzuty - mówi Anetta Potrykus, rzecznik wejherowskiej policji.

    - Grozi im za to od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Nikogo jednak, podobnie jak w Trójmieście, na razie nie zatrzymaliśmy. Zarzuty będzie można postawić dopiero wtedy, gdy okaże się, że na nośnikach faktycznie są zakazane materiały. Analiza dysków i płyt potrwa około 3-4 tygodni, najpierw zbada je biegły, a potem policyjny psycholog.

    Walkę z pedofilami zapowiedział też premier Donald Tusk. Zlecił przyspieszenie prac nad ustawą, która umożliwiałaby wymierzanie wyjątkowo dotkliwej kary - farmakologicznej kastracji.
    - Chciałbym, żeby w Polsce wprowadzono kastrację chemiczną nie na życzenie skazanego, ale jako element wyroku - zapowiedział premier.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo