Paweł Abbott zostanie w Arce Gdynia? "Jestem już po wstępnych rozmowach z prezesem"

Patryk Kurkowski
Tomasz Bolt
Udostępnij:
Najlepszy strzelec gdyńskiej drużyny przeszedł zabieg i wróci do zdrowia za ok. 3 miesiące. Klub chce z nim przedłużyć kontrakt.

Paweł Abbott już w tym sezonie nie zagra w żółto-niebieskim trykocie, ale całkiem prawdopobne, że Arką będzie walczył o punkty w ekstraklasie. Władze klubu postanowiły przedłużyć z nim umowę, a bramkostrzelny napastnik chce zostać w Gdyni. Teraz muszą tylko znaleźć kompromis.

- Jestem już po wstępnych rozmowach z prezesem. Usłyszałem, że zostanie przygotowana dla mnie propozycja kontraktu. Na szczegóły jeszcze za wcześnie. Jak już wielokrotnie mówiłem, chciałbym zostać - podkreślił 33-letni napastnik, który zdobył w tym sezonie 12 goli.

Abbott musi się obejść smakiem, gdyż nie uda mu się sięgnąć po koronę króla strzelców. W ogóle nie pojawi się już na boisku, bo w meczu z GKS Bełchatów odnowiła mu się kontuzja stawu skokowego. Z tym urazem zmagał się w okresie przygotowawczym, ale wówczas zastosowano inne środki zapobiegawcze - lżejsze obciążenia i odpoczynek od meczów sparingowych. To zdało egzamin, bo w rundzie wiosennej doświadczony piłkarz był w dobrej formie. Trafił do siatki w czterech spotkaniach.

- To są konsekwencje wcześniejszej decyzji. Wtedy był taki wybór, że albo przejdę zabieg od razu, albo w ciągu kilku tygodni noga się zagoi i też będzie dobrze. Poszliśmy w tym drugim kierunku - przyznał napastnik.

Tym razem nie było mowy o takim scenariuszu. Jeszcze w ubiegłym tygodniu piłkarz przeszedł - tym razem już niezbędną - operację. Nie ma jednak właściwie żadnych szans, żeby Abbott wrócił do gry jeszcze w tym sezonie. Zresztą pośpiech jest niewskazany - dla samego zawodnika, ale również dla drużyny, najlepiej będzie, jeśli zawodnik spokojnie wejdzie na normalne obroty.

- Jestem już po zabiegu i mogę powiedzieć, że wszystko poszło zgodnie z planem. Rokowania są takie, że za około trzy miesiące dojdę do pełnej sprawności. Czyli do takiej, w której mógłbym już zagrać w meczu.

W tych okolicznościach trener Grzegorz Niciński musi szukać alternatywnych rozwiązań na pozycji napastnika. W ostatnim meczu szansę dostał Gaston Sangoy, ale Argentyńczyk nie zachwycił. W tej chwili trudno powiedzieć, czy ponownie pojawi się w podstawowym składzie, czy postawi na Rafała Siemaszkę.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

J
JERO
Oczywiście że zostanie nie ma innej opcji Arka nie jest na tyle głupia by sie go teraz pozbywać ;)
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie