Patryk Lipski, piłkarz Lechii Gdańsk: Bardziej chodzi o głowę, a nie umiejętności. Powinniśmy dobić przeciwnika [rozmowa]

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Patryk Lipski, piłkarz Lechii Gdańsk
Patryk Lipski, piłkarz Lechii Gdańsk Fot. Przemysław Świderski
Rozmowa z Patrykiem Lipskim, pomocnikiem Lechii Gdańsk, który w zremisowanym spotkaniu z Górnikiem Zabrze pojawił się na boisku w meczu ekstraklasy dopiero po raz szósty w tym sezonie.

Występ z Górnikiem to dla Ciebie piłkarski powrót zza światów?

Można tak powiedzieć, bo po dłuższej przerwie zagrałem w większym wymiarze czasowym. Z tego jestem zadowolony, ale z wyniku już nie.

CZYTAJ TAKŻE: Lechia - Górnik. Galeria zdjęć kibiców

A z gry?

Mogło być lepiej. Są rzeczy do poprawy. Bardziej broniliśmy wyniku i zdecydowanie mamy nad czym pracować. Byliśmy lepsi od Górnika, a znowu musimy zadowolić się tylko jednym punktem. Mamy bardzo dobrych zawodników, także na ławce, ale myślę, że wszystko siedziało w naszych głowach. Mogliśmy dobić przeciwnika, a dajemy sobie strzelić gola. Tutaj bardziej chodzi o głowę, a nie umiejętności.

Skąd to się bierze, że tak łatwo tracicie punkty na własne życzenie?

Przestajemy grać w piłkę zamiast dobić przeciwnika. Zabrakło nam drugiej bramki, bo mieliśmy dużo sytuacji. 1:0 to zawsze jest niebezpieczny wynik. Górnik strzelił gola i mamy remis. Nie wykorzystaliśmy wielu sytuacji, a powinniśmy też cierpliwie grać w piłkę, a nie nastawiać się na obronę wyniku. W poprzednim spotkaniu z Arką i teraz z Górnikiem tracimy gole w końcówkach prowadząc w meczu i to jest do poprawy.

Byliście źli na Lukasa Haraslina, że w tym meczu często nie dostrzegał kolegów na boisku?

Nie. Każdy z nas musi przeanalizować swoją grę. Lukas daje nam bardzo dużo, ale też zna swoje wady. Kiedy poprawi skuteczność to będzie jeszcze lepszym zawodnikiem. Nie doszukiwałbym się, że nie chce zobaczyć kolegów. Często sam sobie stwarza sytuację i chce ją skończyć, a w tym meczu to się akurat nie udało.

CZYTAJ TAKŻE: Zobaczcie piękne partnerki piłkarzy Lechii Gdańsk

Gorąco było w szatni po meczu?

To zostaje w gronie drużyny. Po takim meczu na pewno jednak nie jesteśmy w dobrych humorach.

Przed Lechią mecz z Chełmianką w Totolotku Pucharze Polski. Tutaj zwycięstwo będzie obowiązkiem...

To prawda. To spotkanie musimy wygrać, ale na pewno nie zlekceważymy przeciwnika. Na boisku musimy pokazać, że jest między nami różnica klas rozgrywkowych. Na pewno podejdziemy z szacunkiem i wierzę, że wrócimy z awansem. Nie wiem jaka będzie decyzja trenera, ale ja jestem gotowy i liczę na to, że zagram w podstawowym składzie.

Podział punktów w Gdyni. Arka zremisowała z Lechią 2:2

Press Focus

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie