Papież: Zachęcam naród polski, aby patrzył z nadzieją w przyszłość

media.pope2016.comZaktualizowano 
Papież Franciszek na Zamku Królewskim na Wawelu oficjalnie przywitał się polskimi władzami Anna Kaczmarz
- Zachęcam naród polski, aby w świetle swojej tysiącletniej historii patrzył z nadzieją w przyszłość i na problemy, którym musi stawić czoło -powiedział papież Franciszek na Wawelu.

RELACJA NA ŻYWO: Papież Franciszek już w Krakowie! OBSERWUJ MINUTA PO MINUCIE

Pozdrawiam z szacunkiem Pana Prezydenta i dziękuję mu za wielkoduszne przyjęcie oraz uprzejme słowa. Z radością pozdrawiam dostojnych członków Rządu i Parlamentu, Rektorów wyższych uczelni, przedstawicieli władz regionalnych i miejskich, a także członków Korpusu Dyplomatycznego oraz innych obecnych przedstawicieli władz. Po raz pierwszy odwiedzam Europę Środkowo-Wschodnią i cieszę się, że rozpoczynam od Polski, której synem był niezapomniany św. Jan Paweł II, inicjator i promotor Światowych Dni Młodzieży. Lubił on mówić o Europie, że oddycha ona swoimi dwoma płucami: marzenie o nowym europejskim humanizmie ożywione jest twórczym i harmonijnym oddechem tych dwóch płuc oraz wspólną kulturą, która znajduje w chrześcijaństwie swoje najsolidniejsze korzenie.

Cechą charakterystyczną narodu polskiego jest pamięć. Zawsze byłem pod wrażeniem żywego zmysłu historycznego papieża Jana Pawła II. Gdy mówił o narodach, wychodził od ich dziejów, aby podkreślić ich skarby humanizmu i duchowości. Świadomość tożsamości, wolna od manii wyższości, jest niezbędna dla zorganizowania wspólnoty narodowej na podstawie jej dziedzictwa humanistycznego, społecznego, politycznego, ekonomicznego i religijnego, aby inspirować społeczeństwo i kulturę, zachowując je wiernymi wobec tradycji, a jednocześnie otwartymi na odnowienie i na przyszłość. W tej perspektywie niedawno obchodziliście 1050. rocznicę Chrztu Polski. Było to z pewnością ważne wydarzenie jedności narodowej, które potwierdziło, że zgoda, pomimo różnorodności poglądów, jest pewną drogą do osiągnięcia dobra wspólnego całego narodu polskiego.

Także owocna współpraca na płaszczyźnie międzynarodowej i wzajemny szacunek dojrzewają poprzez świadomość i poszanowanie tożsamości własnej oraz innych. Dialog nie jest możliwy, jeśli każdy nie wychodzi od swojej tożsamości. W codziennym życiu każdej osoby, podobnie jak każdego społeczeństwa istnieją jednak dwa rodzaje pamięci: dobra i zła, pozytywna i negatywna. Dobrą pamięcią jest ta, którą Biblia ukazuje nam w Magnificat, kantyku Maryi uwielbiającej Pana i Jego zbawcze dzieło. Pamięcią negatywną, jest natomiast ta, która spojrzenie umysłu i serca obsesyjnie koncentruje na złu, zwłaszcza popełnionym przez innych. Spoglądając na wasze najnowsze dzieje dziękuję Bogu, że potrafiliście sprawić, by przeważyła dobra pamięć: na przykład, obchodząc 50-lecie wzajemnie ofiarowanego i przyjętego przebaczenia pomiędzy episkopatami polskim i niemieckim po drugiej wojnie światowej. Inicjatywa, która początkowo angażowała wspólnoty kościelne, zapoczątkowała nieodwracalny proces społeczny, polityczny, kulturowy i religijny, zmieniając historię stosunków między oboma narodami. Przy tej okazji przypomnijmy także deklarację wspólną między Kościołem katolickim w Polsce a Kościołem prawosławnym Patriarchatu Moskiewskiego: jest to akt, który rozpoczął proces zbliżenia i braterstwa nie tylko między dwoma Kościołami, ale również pomiędzy dwoma narodami.

W ten sposób szlachetny naród polski pokazuje, jak można rozwijać dobrą pamięć i porzucić tę złą. Do tego konieczna jest mocna nadzieja i ufność w Tym, który kieruje losami narodów, otwiera drzwi zamknięte, przekształca trudności w szanse i stwarza nowe scenariusze tam, gdzie wydawało się to niemożliwe. Świadczy o tym właśnie doświadczenie historyczne Polski: po burzach i ciemnościach naród wasz, odzyskawszy swą godność, mógł śpiewać podobnie jak Żydzi powracający z Babilonu: „Wydawało się nam, że śnimy. Usta nasze były pełne śmiechu, a język śpiewał z radości” (Ps 126,1-2). Świadomość przebytej drogi i radość z powodu osiągniętych celów dają siłę i pokój wewnętrzny, aby sprostać wyzwaniom chwili obecnej, wymagającym odwagi prawdy i stałego zaangażowania etycznego, aby procesy decyzyjne i operacyjne, a także relacje międzyludzkie, zawsze szanowały godność osoby. Obejmuje to każdy rodzaj działania: także gospodarkę, relację ze środowiskiem i sposób zarządzania złożonym zjawiskiem migracyjnym.

Ta ostatnia kwestia wymaga dodatkowo mądrości i miłosierdzia, aby przezwyciężyć lęki i zrealizować największe dobro. Trzeba zidentyfikować przyczyny emigracji z Polski, ułatwiając powrót osobom, które chcą wrócić. Jednocześnie potrzebna jest gotowość przyjęcia ludzi uciekających od wojen i głodu; solidarność z osobami pozbawionymi swoich praw podstawowych, w tym do swobodnego i bezpiecznego wyznawania swojej wiary. Równocześnie należy zabiegać o współpracę i koordynację na poziomie międzynarodowym, w celu znalezienia rozwiązania konfliktów i wojen, które zmuszają wielu ludzi do opuszczenia swoich domów i ojczyzny. Chodzi zatem o uczynienie tego, co w naszej mocy, aby ulżyć ich cierpieniom, niestrudzenie, inteligentnie i stale działać na rzecz sprawiedliwości i pokoju, świadcząc konkretnymi faktami o wartościach humanistycznych i chrześcijańskich.

Zachęcam naród polski, aby w świetle swojej tysiącletniej historii patrzył z nadzieją w przyszłość i na problemy, którym musi stawić czoło. Taka postawa sprzyja klimatowi szacunku między wszystkimi środowiskami w społeczeństwie i konstruktywnemu dialogowi między różnymi stanowiskami; stwarza ponadto najlepsze warunki dla rozwoju obywatelskiego, gospodarczego, a nawet demograficznego, rodząc ufność w możliwość zapewnienia dobrej przyszłości swoim dzieciom. Nie będą one bowiem musiały borykać się jedynie z problemami, ale będą cieszyć się pięknem natury, dobrem, które będziemy umieli pełnić i szerzyć, nadzieją, jaką potrafimy im dać. Polityka społeczna na rzecz rodziny, pierwszej i podstawowej komórki społeczeństwa, aby wspierać te najsłabsze i najuboższe, pomagając im w odpowiedzialnym przyjęciu życia, stanie się w ten sposób jeszcze bardziej skuteczna. Życie musi być zawsze przyjęte i chronione – zarówno przyjęte jak i chronione – od poczęcia aż do naturalnej śmierci, i wszyscy jesteśmy powołani, aby je szanować i troszczyć się o nie. Z drugiej strony do zadań państwa, Kościoła i społeczeństwa należy towarzyszenie i konkretna pomoc wszystkim, którzy znajdują się w sytuacji poważnej trudności, aby dziecko nigdy nie było postrzegane jako ciężar, lecz jako dar, a osoby najsłabsze i najuboższe nigdy nie były pozostawiane samym sobie.

Panie Prezydencie, naród polski może liczyć, tak jak to było w całej jego długiej historii, na współpracę Kościoła katolickiego, aby w świetle zasad chrześcijańskich, które go inspirują i które ukształtowały dzieje i tożsamość Polski, umiał w zmienionych warunkach historycznych postępować na swej drodze, wierny swoim najlepszym tradycjom i pełen ufności i nadziei, także w chwilach trudnych.

Ponawiając wyrazy mojej wdzięczności, życzę Panu i wszystkim tu obecnym spokojnej i owocnej służby dla dobra wspólnego.

Niech Matka Boża Częstochowska błogosławi i ochrania Polskę!

Źródło: www.pope2016.com

">

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Materiał oryginalny: Papież: Zachęcam naród polski, aby patrzył z nadzieją w przyszłość - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 20

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

o
olek

coś? ja wierze w Boga nie coś. Ty wierzysz w coś, np. naukę itp

z
zenekciec

Z aktualna ekipa przy korycie to nie mamy przyszlosci .

A
Angus

pewnie przy odlocie też będzie - więc będzie kolejna okazja

l
lucyper

na nowe wybory...

b
bacha

Mamy patrzeć z nadzieją na przyszłość. Tak powiedział papież. Polacy czekają i mają nadzieję. Ale czy nasza władza i siedzący obok prezydent zrozumiał o co chodzi. Myślę, że wie o co chodzi i nie tylko on. Obecnie jest msza św. w Częstochowie. Cała władza na przodzie. może nawet przystąpią do komunii św. Ciekawe, czy mieli odwagę wyspowiadać się ze swoich grzechów wobec Polski i Polaków i naprawić grzechy?

m
mądralo

Zacznij instalowac multi kulti w Arabii Saudyjskiej, a od Polski ręce precz !! Mamy spokój w kraju dlatego, że jesteśmy narodem bardzo jednolitym etnicznie, językowo i kulturowo. Adolf załatwił żydów, Stalin - w wyniku przesunięcia granic - Niemców, a Polska Ludowa - Ukraińców. Obecnie, sprowadzanie do nas islamskiego bydła, do czego zachęca ten pan (bo to nie jest prawdziwy papież Kościoła Rzymskokatolickiego) w papieskim ornacie, to koniec naszego Narodu. Z islamem się nie dyskutuje, islam żąda bezwględnego podporządkowania. Chcesz mieć takie same "atrakcje" jak Belgowie, Niemcy czy Francuzi?

535
W dniu 27.07.2016 o 18:50, ania napisał:

Pięknie mówił Papież, dobrze mówił Prezydent Duda i ładnie wyglądała prezydentowa.


Tak to wszystko ladne i piekne. Piekne slowa. Tylko, ze rzeczywistosc jest inna. Dobrze, ze mlodziez swiata potrafi sie tak cieszyc i swietowac. Jezeli to pomoze tylko troche zmienic swiat na dobre, to jestem za tym. Osobiscie jestem niewierzacy, ale nie potepiam zachowan tych ludzi. Wierza w cos i nie robia nikomu krzywdy. Jezeli wszyscy by tacy byli to swiat bylby piekny. Niestety w imie Boga nadal morduje sie i gnebi ludzi. Gfyby nie religie nie byloby wojen.
L
Lublinum

Polska nie jest krajem rasistów, my po prostu zostaliśmy wojennie sterroryzowani, nie jesteśmy jednak totalnie spauperyzowani. Mamy duży potencjał rozwoju. A z moich obserwacji lepiej nawet czujemy się kiedy możemy kooperować, prowadzić wspólne biznesy i integrować obcokrajowców. Do dzisiaj pamiętam materiał w Euronews o tym, że w Lublinie można sprawić cud otwartości i wykazać dobre praktyki. Skutecznie to udowadniamy i zbieramy pozytywne recenzje. Inna kwestia, że Papież nas akurat wyczuł, bo wie, że jesteśmy ciekawi różnych kultur, a jednocześnie relatywnie skokowo poprawiamy infrastrukturę aby przyjmować dobra ze świata, w tym ludzi i ich umiejętności. Zintegrowany uchodźca to perła w koronie. Musimy pomyśleć, jak restorować stan kulturowy na Lubelszczyźnie do poziomu sprzed wojny, kiedy mieliśmy bardzo dynamiczny tygiel. W związku z naszym przyrodniczym charakterem i zapomniana polką otwartością, naturalną drogą, jest droga na północ. Więcej inwestycji, więcej tygla. Ach przydałaby się naszemu regionowi uczelnia artystyczna. Jak to zrobić?

K
Krakus

Kto jeszcze uwierzy w te brednie o chrześcijańskich terrorystach, pokojowym islamie, faszyzmie w Polsce ?
Parę lat temu Michnik wychwalał Putina i europeizującą się rzekomo Rosję.

g
gość

Komorowskiego śpiącego czasem

G
Gość

Super!!!!

a
ania

Pięknie mówił Papież, dobrze mówił Prezydent Duda i ładnie wyglądała prezydentowa.

b
bas

Zauważyliście że jakoś nikt Go nie tytułuje Ojcem Świętym ? czyżby nie po ich myśli mówił ?

k
koper

ale ten przejazd vw to chyba na złość biskupom polskim......

t
trade

A przez słuchawkę jarek nadaje.......

Dodaj ogłoszenie