Pacjent wypadł z okna słupskiego szpitala. Nie żyje

Monika Zacharzewska
Monika Zacharzewska
Szpital w Słupsku.
Szpital w Słupsku. Archiwum
Udostępnij:
W nocy z poniedziałku na wtorek z okna słupskiego szpitala wypadł 78-letni pacjent. Mężczyzna nie żyje.

Do zdarzania doszło po godz. 2 w nocy. Mężczyzna wypadł z okna na piątym piętrze szpitala, gdzie był leczony na oddziale chirurgii naczyniowej.

- Pacjent, po kilku udarach, trafił do naszego szpitala z innej placówki. Był niespokojny, ale po rozmowie z lekarzem około godz. 1 poszedł spać. Personel sprawdzał jeszcze potem czy wszystko z nim w porządku. Około godz. 2.30 wypadł z okna. Od razu był reanimowany przez zespół SOR-u, ale po godz. 3 stwierdzono zgon - mówi Alicja Rojek, rzecznik słupskiego szpitala.

Okoliczności tego zdarzenia ustala policja i prokuratura. Wiadomo, że pacjent był spoza Słupska i przebywał na sali z dwoma innymi chorymi, którzy też, tak jak i personel oddziału, zostaną przesłuchani.

Przeczytaj także: 

gp24

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Pacjent wypadł z okna słupskiego szpitala. Nie żyje - Głos Pomorza

Komentarze 108

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość
Jakiś czas temu miałam okazję przebywać na planowanych badaniach na pewnym oddziale słupskiego szpitala i niestety ze smutkiem stwierdzam że nic się nie zmienia jezeli chodzi o personel medyczny jak i o wyżywienie. To coś czym raczą pacjentów w czasie posiłków to kpina, nie wiem za co co miesiąc place wysokie podatki i składki zdrowotne ale przez kilka dni żyłam o suchym chlebie, bo tej mielonki (na śniadanie obiad i kolację) ze skór i zmielonych kości, bo o tam nie było, to pewnie mój kot by mnie tknął. No i plasterek pomidorka. Mam zdjęcia posiłków bo to kiedyś pewnie w świat pójdzie
l
laicki prorok cienki bolek
W dniu 10.06.2016 o 20:23, Gość napisał:

Jestem pewna, że gdybyś to ty była tą pielęgniarką, spałabyś jak suseł. Nie spotkałam pielęgniarki śpiącej na dyżurze,spotkałam tyrające,bo inaczej tego nazwać nie można. Piszesz aby pisać,powtarzasz słowa gdzieś zasłyszane,wstydziłabyś się

Tak?. To opowiem ci pewną historię. Jakiś czas temu w nocy potrzebowałem pomocy okulisty. Tak wyszło. Na pogotowiu odesłano mnie na oddział okulistyczny wtedy na ul. Lelewala. Zachodzę na oddział który o dziwo w środku nocy był otwarty. Szukam kogoś z personelu. W sali zabiegowej na stole widzę śpi i chrapie pielęgniarka. Mógłbym wynieść ją razem z całym oddziałem. Oczywiście dałem sobie spokój i wyszedłem. To historia dość odległa. Jednak od tamtej pory byłem wielokrotnie pacjentem różnych oddziałów i zapweniam cię ZAWSZE pielęgniarki smacznie spały w nocy. Więc daj sobie spokój z tymi bajkami o nocnym czwaniu.
l
laicki prorok cienki bolek
W dniu 10.06.2016 o 20:23, Gość napisał:

Jestem pewna, że gdybyś to ty była tą pielęgniarką, spałabyś jak suseł. Nie spotkałam pielęgniarki śpiącej  na dyżurze,spotkałam tyrające,bo inaczej tego nazwać nie można. Piszesz aby pisać,powtarzasz słowa gdzieś zasłyszane,wstydziłabyś się

Tak?. To opowiem ci pewną historię. Jakiś czas temu w nocy potrzebowałem pomocy okulisty. Tak wyszło. Na pogotowiu odesłano mnie na oddział okulistyczny wtedy na ul. Lelewala. Zachodzę na oddział który o dziwo w środku nocy był otwarty. Szukam kogoś z personelu. W sali zabiegowej na stole widzę śpi i chrapie pielęgniarka. Mógłbym wynieść ją razem z całym oddziałem. Oczywiście dałem sobie spokój i wyszedłem. To historia dość odległa. Jednak od tamtej pory byłem wielokrotnie pacjentem różnych oddziałów i zapweniam cię ZAWSZE pielęgniarki smacznie spały w nocy. Więc daj sobie spokój z tymi bajkami o nocnym czwaniu.
G
Gość
W dniu 10.06.2016 o 10:34, Hania 2 napisał:

Może w dzień.A w nocy na pewno śpi.Nikt tego nie zmieni.

 

Jestem pewna, że gdybyś to ty była tą pielęgniarką, spałabyś jak suseł. Nie spotkałam pielęgniarki śpiącej  na dyżurze,spotkałam tyrające,bo inaczej tego nazwać nie można. Piszesz aby pisać,powtarzasz słowa gdzieś zasłyszane,wstydziłabyś się

G
Gość
W dniu 10.06.2016 o 19:25, naetiq napisał:

1. Za mało pielęgniarek, nie są w stanie dopilnowąc tylu pacjentów, to jest tego skutek.2. Jakość obsługi medycznej z NFZ jest godna pożałowania.3. Może z głodu wyskoczył, szukał pożywienia, posiłki w szpitalach, he he.

 

Nie przesadzaj.Od tygodnia byłam codziennie w szpitalu,karmiłam osobę mi bliską i zaskoczę Ciebie,codziennie do każdego II dania 2 surówki,mięso,kasza lub ziemniaki,zupa. Rozumiem,że Tobie nie starczyło,ale choremu starcza,jestem przekonana. Śniadanie to zupa mleczna,pieczywo,masło i "coś" do chleba,kolacje również urozmaicone.Sam w domu zapewne zapychasz się zupą na obiad,bez śniadania a kolacja również pod znakiem zapytania.

n
naetiq

1. Za mało pielęgniarek, nie są w stanie dopilnowąc tylu pacjentów, to jest tego skutek.

2. Jakość obsługi medycznej z NFZ jest godna pożałowania.

3. Może z głodu wyskoczył, szukał pożywienia, posiłki w szpitalach, he he.

g
gosc
W dniu 07.06.2016 o 10:40, xxx napisał:

Przeciez wszystkie okna są z zamkami na klucz, i klucze ma personel

okna nie są zamykane na klucz nie na tym oddziale.

k
komitet obrony przed KODem
W dniu 10.06.2016 o 10:08, Hanna napisał:

Ludzie opluwacie pielęgniarki ,a to wasze matki,córki ,żony,kobiety.Pracują by utrzymać wasze dzieci,które wy opusciliscie ,i nie poczuwacie się do zadnej odowiedzialności.Mają na głowie cały dom,oprócz tego pracują zawodowo świątek,piątek i niedziele,Wymagacie,by były uśmiechnięte,miłe,a sami traktujecie je po chamsku.Pielęgniarka nie ma chodzić z uśmiechem wymalowanym przez 24 godziny na dobę -to  nie klaun z cyrku.Ma być profesjonalistką w tym co robi-i jest.Wy zamiast opikować się niedołężna matką czy ojcem oddajecie ich do szpitala ,bo brzydzicie się wytrrzeć im zasmarkany nos.Podrzucacie ich doszpitala jak kukułcze jaja,przed świętami,bo wdomu przeszkadzaja-inie macie odwagi przyznać sie do tego.Więc więcej szacunku dla kobiet ,które cięzko pracują a nie marnują czas na gryzmolenie farmazonów.

zgadzam się w całości

H
Hania 2
W dniu 10.06.2016 o 09:56, Hania napisał:

1 pielegniarka na 20 pacjentów rzeczywiście ma szansę spać,ona nawet usiąsć nie ma kiedy

 

1 pielegniarka naMoże w dzi 20 pacjentów rzeczywiście ma szansę spać,ona nawet usiąsć nie ma kiedy

Może w dzień.A w nocy na pewno śpi.Nikt tego nie zmieni.

H
Hanna

Ludzie opluwacie pielęgniarki ,a to wasze matki,córki ,żony,kobiety.Pracują by utrzymać wasze dzieci,które wy opusciliscie ,i nie poczuwacie się do zadnej odowiedzialności.Mają na głowie cały dom,oprócz tego pracują zawodowo świątek,piątek i niedziele,Wymagacie,by były uśmiechnięte,miłe,a sami traktujecie je po chamsku.Pielęgniarka nie ma chodzić z uśmiechem wymalowanym przez 24 godziny na dobę -to  nie klaun z cyrku.Ma być profesjonalistką w tym co robi-i jest.Wy zamiast opikować się niedołężna matką czy ojcem oddajecie ich do szpitala ,bo brzydzicie się wytrrzeć im zasmarkany nos.Podrzucacie ich doszpitala jak kukułcze jaja,przed świętami,bo wdomu przeszkadzaja-inie macie odwagi przyznać sie do tego.Więc więcej szacunku dla kobiet ,które cięzko pracują a nie marnują czas na gryzmolenie farmazonów.

H
Hania
W dniu 07.06.2016 o 11:27, świecki prorok cienki bolo napisał:

Co by nie pisać, to każdy wie, że panie pielęgniarki a tym bardziej lekarz na nocnym dyżurze smacznie śpią. Tak było zawsze. Na tym polega ich opieka nad pacjemtem. Dlatego nie dziwi mnie ten dramat. Tylko żądania płacowe coraz większe...

1 pielegniarka na 20 pacjentów rzeczywiście ma szansę spać,ona nawet usiąsć nie ma kiedy

G
Gość
W dniu 09.06.2016 o 11:16, Taka prawda napisał:

Prawda jest taka ze lekarze spia i beda spac na dyzurze, tylko dlaczego do cholery maja za to placone? Jesli dany lekarz robi za duzo godz ok moze isc spac,jest pod tel.ale niech do cholery ten tel odbiera,a nie ze czasami nawet nie da rady sie do niego dobic bo tak mocno spi!i jeszcze jedno skoro spi a nie pracuje powinien miec placone tylko za te wezwania nocne i nic wiecej czyli zamiast 12 h to by byly 3h ot wtedy to by dopiero szpital zaoszczedzil

A ty chciałbyś nocować w pracy za darmo? Czy może wolisz w domciu? Dyzury w domu pod telefonem i placenie tylko za godz wezwania do szpitala sprawdzają sie kiepsko, dopiero wtedy pacjenci są narazeni. Poza tym to sie praktykuje jak jeden lekarz jest na dyzurze w szpitalu a drugi pod tel ale to rzadko sie stosuje. Lekarz ma prawo wypocząć w wolnych chwilach, by byc sprawnym umyslowo i fizycznie do ratowania zycia ale chyba wielu z Was nie kuma co to znaczy odpowiedzialnosc za czyjes zycie. Są potrzebni przy nagłych wypadkach, operacjach itd. a nie do trzymania w nocy pacjenta za rękę. Pielęgnacja i doglądanie pacjentów to praca pielęgniarek. Trudno , każde stanowisko ma swój zakres obowiązków.
:(
W dniu 08.06.2016 o 20:17, czytelnik napisał:

No i co z tego,że jedna.Noc jest długa i jedna powinna doglądać co się dzieje na salach.To jest taki charakter pracy być w pełni dyspozycyjna.10 jak by było na dyżurze to te 10 by sobie drzemało.

ŻENUJĄCE...

T
Taka prawda
Prawda jest taka ze lekarze spia i beda spac na dyzurze, tylko dlaczego do cholery maja za to placone? Jesli dany lekarz robi za duzo godz ok moze isc spac,jest pod tel.ale niech do cholery ten tel odbiera,a nie ze czasami nawet nie da rady sie do niego dobic bo tak mocno spi!i jeszcze jedno skoro spi a nie pracuje powinien miec placone tylko za te wezwania nocne i nic wiecej czyli zamiast 12 h to by byly 3h ot wtedy to by dopiero szpital zaoszczedzil
E
Ewa K-k
W dniu 07.06.2016 o 15:05, Gość napisał:

Jestem medykiem.  Nie mam miesiąca pracy abym nie przepracował 350/ 400 godzin.  Dla czego?  FINANSE!.  pracując na kontrakcie jesteśmy ZMUSZANI do takiej pracy.   Po to aby przy wypadku mieć za co się leczyć. Aby mieć za co się ubezpieczyć.    Dobowe dyżur?? HAHA   48 i więcej się zdarzało.

 

MEDYKIEM?? Bałabym się iść do lekarza, który nazywa się MEDYKIEM. Dobrze,że nie cyrulikiem. No chyba, że jesteś salowym, albo pielęgniarzem.

Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie