reklama

Pacesas: - Przepis o dwóch Polakach nam niestraszny

Paweł DurkiewiczZaktualizowano 
Tomasz Pacesas, trener Asseco Prokom
Tomasz Pacesas, trener Asseco Prokom Przemek Świderski
Szymon Szewczyk kandydatem do gry w Asseco Prokomie. Przemysław Zamojski może w grudniu wróci na boisko.

- Widziałem tam koszykarzy, którzy mogą nas wzmocnić. Szukamy przede wszystkim kandydatów na pozycję podkoszowego i rozgrywającego. Na razie mogę powiedzieć tyle, że opcji jest dużo - mówi Tomas Pacesas, trener Asseco Prokomu, który kilka dni temu wrócił z USA, gdzie w Lidze Letniej NBA współpracował ze sztabem szkoleniowym San Antonio Spurs.

Jednym z uczestników rozgrywek był polski środkowy, Szymon Szewczyk, który się pokazał w barwach Milwaukee Bucks. - Miałem okazję widzieć go w akcji. Grał niewiele, nie miał w zasadzie czasu, żeby pokazać, co potrafi. Dlatego też trudno go ocenić - mówi Litwin.

Szewczyk jest jednym z tych zawodników, którzy mogliby wzmocnić zespół mistrza Polski, szczególnie w związku z przepisem o obowiązkowej grze dwóch Polaków przez cały mecz.

Co Pacesas myśli o nowym przepisie?
- Polskie obywatelstwo właśnie otrzymał David Logan, co znacznie ułatwia nam budowę drużyny. Dzięki temu nie ma u nas tak dużego ciśnienia na sprowadzanie kolejnych Polaków. Pod koszem mamy Adamów Łapetę i Hrycaniuka, którzy robią postępy. Jest też Piotrek Szczotka. Poza tym mamy też pierwszoligowe rezerwy, w których występują utalentowani koszykarze na dorobku. Będziemy ich wdrażać do poważnej gry - wyjaśnia szkoleniowiec gdyńskiej drużyny.

W kadrze zespołu jest też Przemysław Zamojski, który w przedostatnim meczu finału z Turowem Zgorzelec doznał kontuzji kolana. - Sytuacja z Przemkiem nie wygląda tak źle, jak myśleliśmy na początku. Prognozy zapowiadają jego powrót na grudzień lub styczeń. Na szczęście młody organizm dobrze się regeneruje, a zawodnik wykazuje wielką chęć powrotu do gry - podkreśla Pacesas. - Chcemy, by dalej się rozwijał. Chcemy, by powrócił do grania i wysokiego poziomu.

Kontrakty przedłużyli niedawno Amerykanie Daniel Ewing i Qyntel Woods, czyli podstawowi gracze z minionego sezonu. Kibice z entuzjazmem przyjęli zwłaszcza wiadomość o porozumieniu z Woodsem, który został obwołany jedną z największych gwiazd w historii ligowej koszykówki w naszym kraju.
- To bardzo dobra informacja. Im więcej zawodników z poprzedniego sezonu pozostaje w zespole tym lepiej. To pomaga w zgrywaniu się. Znamy swoje możliwości i charaktery, wiemy, czego możemy po sobie oczekiwać - mówi David Logan, który wczoraj odebrał w Gdańsku zaświadczenie o nadaniu obywatelstwa polskiego (o tym piszemy na str. 2).

W drużynie Asseco Prokom na pewno nie zagra Filip Dylewicz, który oficjalnie został zawodnikiem włoskiego Air Avellino. Małe szanse na pozostanie w klubie mają rozgrywający Tyrone Brazelton i center Pat Burke.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie