Ostatnia droga admirała Andrzeja Karwety (zobacz zdjęcia)

Szymon SzadurskiZaktualizowano 
Z najwyższymi marynarskimi honorami, zgodnie z morskim ceremoniałem, pożegnano w poniedziałek tragicznie zmarłego w katastrofie pod Smoleńskiem admirała Andrzeja Karwetę, dowódcę Marynarki Wojennej RP.

- Był wielkim człowiekiem morza, wizjonerem. Cechowały go spokój i rozwaga, upór, determinacja, wielkość serca - wspominali swojego zwierzchnika marynarze. - Dla Marynarki Wojennej RP jego odejście to niepowetowana strata.

Na uroczystości żałobne do centrum Gdyni, przed legendarny niszczyciel ORP Błyskawica, przyszły tłumy mieszkańców. W ostatniej drodze towarzyszyła admirałowi rodzina - żona Mariola, dzieci Ewa, Maja i Kamil, przyjaciele, najbliżsi współpracownicy, m.in. minister obrony narodowej Bogdan Klich oraz gen. Mieczysław Stachowiak. To właśnie on po śmierci szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, gen. Franciszka Gągora, który zginął ramię w ramię z Andrzejem Karwetą, przejął dowodzenie polską armią. Byli także przedstawiciele sił zbrojnych i dyplomaci, m.in. ze Stanów Zjednoczonych, Francji, Niemiec, Izraela, Rosji, Wielkiej Brytanii i Ukrainy.

Wokół ORP Błyskawica zacumowane były, aby odprowadzić swojego dowódcę, okręty Polskiej Marynarki Wojennej, a także francuski okręt FS Sagitaire. Nad przepasaną godłem narodowym trumną z ciałem admirała Andrzeja Karwety odprawiono nabożeństwo żałobne pod przewodnictwem księdza arcybiskupa Leszka Sławoja Głódzia. Honorową wartę przy trumnie zmarłego admirała przez cały czas pełnili marynarze z Kompanii Reprezentacyjnej MW i kilkadziesiąt pocztów sztandarowych, m.in. wszystkich służb mundurowych, szkół i uczelni, przede wszystkim Akademii Morskiej, Akademii Marynarki Wojennej, III Liceum Ogólnokształcącego, harcerzy, Solidarności, Ligi Morskiej i Rzecznej.

- Odszedł od nas, ale pozostał w sercach ludzi, którzy tłumnie przyszli go pożegnać - mówił podczas homilii ks. kmdr Bogusław Wrona, dziekan MW. - Pozostał w pracy, którą wykonał w pobliskim budynku dowództwa MW. Był gotów służyć Ojczyźnie w każdej sekundzie".

Po nabożeństwie ciało admirała, żegnane m.in. przez 17 salw honorowych, a na niebie przez pilotów śmigłowców Brygady Lotnictwa MW, przewieziono i pochowano na cmentarzu w gdańskim Baninie.

Andrzej Karweta miał 52 lata, od listopada 2007 roku dowodził Marynarką Wojenną. Pośmiertnie został awansowany do stopnia admirała floty i odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

polecane: FLESZ: Wybory do Parlamentu Europejskiego. To musisz wiedzieć.

Wideo

Materiał oryginalny: Ostatnia droga admirała Andrzeja Karwety (zobacz zdjęcia) - Dziennik Bałtycki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3