Ostatni seryjnie produkowany polski samochód. Wystawa poświęcona historii Poloneza

(mm) TVN Turbo/x-newsZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Dziś oczywiście dalej można spotkać go na ulicach, ale te najstarsze egzemplarze, z każdym kolejnym dniem nie tylko przywołują wiele wspomnień, ale i zyskują na wartości. Mowa o... Polonezie. Warszawskie Muzeum Techniki i Przemysłu przygotowało wystawę poświęconą właśnie historii auta.

Jeździło nim wielu kierowców. Polonezem poruszał się m.in. porucznik Borewicz, czyli polski odpowiednik agenta 007. To właśnie roli w serialu „07 zgłoś się", klasyczny Polonez zawdzięcza swój przydomek „Borewicz". - To charakterystyczne Polonezy z typowym dla początkowych modeli układem świateł, wyróżniające się brakiem tylnego okienka - wyjaśnia Jerzy Lemański z Muzeum Techniki i Przemysłu w Warszawie.

Na wystawie można zobaczyć m.in. Poloneza, który powstał dwa lata przed rozpoczęciem seryjnej produkcji. Zbudowano go we Włoszech i posiada m.in. wycieraczki na przednich reflektorach. Pokazywane jest też auto w odmianie pickup, które nie trafiło jednak na rynek.

Przypomnijmy, że FSO Polonez był produkowany 1978 do 2002 roku przez Fabrykę Samochodów Osobowych w Warszawie. Wystawę w Muzeum Techniki i Przemysłu można odwiedzać do września.

Materiał oryginalny: Ostatni seryjnie produkowany polski samochód. Wystawa poświęcona historii Poloneza - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kamil

Ople i Fiaty z Gliwic i Tych też są fizycznie polskie bo robione przez Polaków i z polskich surowców. A to kto stał nad deską kreślarską dla gospodarki znaczenia nie ma większego. Ważne kto produkuje, nie?

G
Gość

Witam . Wczoraj dowiedziałem się ,że Muzeum Techniki w Warszawie może ulec likwidacji. Ministerstwo Kultury odmówiło Muzeum  datacji  , którą muzeum otrzymywało  . Tłumaczenie  Min. Kultury jest takie ,że muzeum nie  należy do skarbu państwa , a  właścicielem jest Naczelna Organizacji Techniczna czyli organizacja poza rządowa.. Ale dobra zmiana przeznaczyła na podrzędną szkołę Rydzyka 20 mln. zł 

 

A
Antek

po co wrzucacie newsa o wystawie z Warszawy, nawet tego nie uwzględniając w treści?

Dodaj ogłoszenie