Osiem gmin nie chce metropolii

Artur Górski, Jarosław Zalesiński
W Gdyni i na północ od Gdyni uczucia sympatii dla metropolitalnych propozycji Gdańska wyraźnie stygną.
W Gdyni i na północ od Gdyni uczucia sympatii dla metropolitalnych propozycji Gdańska wyraźnie stygną. Fot. T.Bołt
Udostępnij:
Lepiej współpracować w sprawach metropolii tak jak dotąd, niż tworzyć nową instytucję - taki wniosek wynika z rozesłanego wczoraj do lokalnych redakcji skanu pisma, podpisanego przez wójtów, burmistrzów i prezydentów ośmiu gmin i miast, które postanowiły kontestować projekt Stowarzyszenia Gdański Obszar Metropolitalny.

Projekt stowarzyszenia wyszedł spod ręki prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza i jego urzędników. - Wydaje nam się, że pogłębianie współpracy w ramach metropolii jeszcze przed podjęciem regulacji ustawowych powinno polegać raczej na optymalizacji funkcjonowania tych bytów, które już istnieją, niż na powoływaniu nowych - uzasadniają swoją odmowę samorządowcy.

Tymi gminami i miastami są Rumia, Reda, Wejherowo (miasto oraz gmina), Kosakowo, Krokowa, Luzino i Gdynia. W ich imieniu czarną polewkę podał Adamowiczowi po czwartkowym spotkaniu prezydent Gdyni Wojciech Szczurek. Spotkanie było pierwszym z cyklu, jaki zaplanował Adamowicz, który chce odwiedzić wszystkie gminy i miasta, zaproszone do tworzenia Gdańskiego Obszaru Metropolitalnego. Prezydent Gdańska rozpoczął spotkania od Gdyni, co miało być ukłonem złożonym drugiemu co do wielkości miastu województwa. Gest trafił jednak w próżnię.

Gdańsk nie rezygnuje mimo to z budowania metropolii nawet w okrojonym o północne gminy kształcie. - Czy mamy przestać rozmawiać z innymi, zwłaszcza gdy zdecydowana większość, przynajmniej w słownych deklaracjach, już nam zaufała? - pyta retorycznie Tomasz Drozdowski, pełnomocnik prezydenta Gdańska do spraw strategii rozwoju miasta. Zainteresowanie udziałem w tworzeniu GOM zadeklarowały dotąd, m.in. na łamach "Dziennika Bałtyckiego" Pruszcz Gdański, Tczew, Chmielno, Ostaszewo i Sztutowo. - Ja byłbym nawet za utworzeniem powiatu metropolitalnego - idzie jeszcze dalej prezydent Sopotu Jacek Karnowski. Ale były i takie samorządy, które deklarowały daleko idącą wstrzemięźliwość, m.in. Hel i Puck.

Z tych wstępnych deklaracji rysuje się już wyraźnie geografia akceptacji lub negacji dla GOM. Na południu i wschodzie, tam, gdzie wyraźnie odczuwalne jest promieniowanie Gdańska, samorządy są wstępnie "za". Na północ od Gdyni uczucia sympatii dla metropolitalnych propozycji Gdańska wyraźnie stygną.

Niezrażony rekuzą prezydenta Szczurka prezydent Gdańska planuje dalsze konsultacje. - Metropolie to przyszłość. Nie możemy konkurować wewnątrz naszego zespołu metropolitalnego. Powinniśmy zaś konkurować i czeka nas takie konkurowanie z metropoliami wrocławską, katowicką, hamburską - tłumaczy. Uważa także, że po latach dyskutowania przyszedł moment na konkretne kroki. - Takie działania należy podjąć na początku kadencji lub wcale. Pierwsze metropolitalne projekty podjęliśmy, przypomnę, w 1991 roku. Niestety, zostały z czasem zarzucone.

CZYTAJ TAKŻE:
Paweł Adamowicz: Metropolia jest bardziej sexy
Gdynia nie chce takiej metropolii
Prezydent Gdańska chce metropolii
Statut Stowarzyszenia Gdański Obszar Metropolitalny nie spodobał się Gdyni

Od metropolii tak naprawdę nie uciekniemy

Z Tomaszem Drozdowskim, pełnomocnikiem prezydenta Gdańska do spraw strategii rozwoju miasta, rozmawia Jarosław Zalesiński

Gdański Obszar Metropolitalny rozsypał się jak domek z kart?

Łącznie z Gdańskiem zaproponowaliśmy udział w stowarzyszeniu 47 jednostkom administracyjnym. Wszystkie traktujemy jednakowo. Czy dla ośmiu, mam nadzieję chwilowo, niezdecydowanych nie warto kontynuować idei, od której tak naprawdę nie uciekniemy?

Ale czy GOM bez Gdyni i północnej rubieży ma sens?

Nie stawiałbym tak pytania. Obszar metropolitalny to pewien fakt, bo faktem są funkcjonalne i przestrzenne powiązania. Metropolia buduje się oddolnie, my jedynie próbujemy stworzyć pewne instytucjonalne ramy.

Zbyt ogólne, twierdzi prezydent Gdyni.

Bo nie mamy do dzisiaj ustawy. Dlatego zaproponowaliśmy wypracowanie w dyskusji pewnego modelu. Dodam, że być może bylibyśmy w stanie zaproponować potem kształt ustawy o metropoliach.

Innym zarzutem jest to, że w projekcie statutu nie uwzględniono samorządu wojewódzkiego.

Pakiet dokumentów otrzymał również marszałek Struk i przewodniczący Sejmiku pan Kleinszmidt. Na pewno będziemy chcieli to razem z nimi przedyskutować. Udział marszałka w stowarzyszeniu nie jest przecież wykluczony.

Trzeba go było od razu dopisać.

W projekcie statutu metropolia jest stowarzyszona na bazie powiatów i gmin. Przed uzyskaniem ich opinii nie chcieliśmy angażować Urzędu Marszałkowskiego. Ale to wcale nie oznacza, że nie będziemy współpracować czy że nie możemy być stowarzyszeni.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

???
Adamowicz sięgnął do dna kieszeni mieszkańców Gdańska, teraz zwęszył kasę w kieszeniach mieszkańców sąsiednich gmin. To łakomy kąsek - większość gmin, w przeciwieństwie do Gdańska, ma zadłużenie na normalnym poziomie, więc można zaszaleć.
w
wice rabe
panie adamowicz, zajmij się pan psimi kupami na gdańskich chodnikach, pełno tego i przejść nie można !!
jest to dużo ważniejsze niż jakieś metropolie. Pan masz białe myszki w głowie !!
G
Gnatek
Jaką korzyść będzie mial przeciętny mieszkaniec przyszłej metropolii z jej powstania ?, proszę o konkrety !
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie