Opowieść o legendarnym żeglarzu Ericu Tabarlym niebawem na DVD

Jacek Sieński
fot. Video Studio Gdańsk Stop klatka z filmu "Tabarly"
Eric Tabarly, jeden z najwybitniejszych oceanicznych żeglarzy regatowych na świecie, odwiedził Trójmiasto w 1997 roku. Pamiątką po tej wizycie jest jego portret fotograficzny umieszczony w galerii znakomitych gości, w tym monarchów czy znanych polityków, w holu Dworu Artusa w Gdańsku.

W gdańskim kinie Neptun odbył się pokaz premierowy pełnometrażowego filmu "Tabarly", poświęconego postaci i dokonaniom nieżyjącego już francuskiego żeglarza. Pozytywny rezultat przyniosły starania o wydanie tego filmu na DVD.

- Wspólnie z Pierrem Marcelem, reżyserem filmu, prowadziliśmy rozmowy z jego producentem, aby wyraził zgodę na wytłoczenie w Polsce i dystrybucję płyty DVD - mówi Krzysztof Zawalski, kierownik Narodowego Centrum Żeglarstwa Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku. - Jeszcze w tym roku powinna się ona ukazać, na razie w nakładzie tysiąca egzemplarzy. Materiał filmowy przygotuje Studio Video w Gdańsku, które zrealizowało polską wersję filmu.

W polskiej premierze filmu "Tabarly" uczestniczyli Jacqueline Tabarly, małżonka żeglarza, i płk Etienne Champeaux, attache wojskowy Ambasady Francji w Warszawie. W czasie 92 minut projekcji można było zobaczyć, jak Tabarly zaczynał żeglować z ojcem stylowym, drewnianym jachtem Pen Dick. W 1964 roku odniósł zwycięstwo w transatlantyckich regatach samotnych żeglarzy, pokonując słynnego Brytyjczyka Francisa Chichestera. Film ukazuje Tabarly'ego nie tylko jako żeglarza, ale i konstruktora szybkich jachtów regatowych, zapewniających mu światowe sukcesy. Przez 35 lat zmagał się z oceanami, żeglując samotnie i z załogami. Na trimaranie Paul Ricard pobił rekord świata w przepłynięciu pod żaglami z Nowego Jorku do Przylądka Lizard w Anglii, należący przez 75 lat do trzymasztowego szkunera Atlantic.

Na filmie najbardziej przyciągają wzrok widoki morza, w tym piętrzących się w sztormach fal, z których jacht zjeżdża w kipieli niczym narciarz z wysokiego stoku. Kończą go sekwencje żmudnej i samodzielnej odbudowy Pen Dicka i obchodów 100-lecia jego zbudowania. W 1998 roku, po uroczystości rocznicowej we Francji, Tabarly popłynął na zlot starych żaglowców do Szkocji. W nocy z 12 na 13 czerwca, podczas sztormu, wyszedł na pokład i wypadł za burtę. Ciała nie odnaleziono.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

ż
żeglarzTom

Proponuję szanownemu autorowi sprawdzić jak nazywały się jachty Erica Tabarly'ego. Na pewno nie "Pen Dick" :(

Dodaj ogłoszenie