Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 01dzień
  • 06godz.
  • 11min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Opór wobec imigrantów to efekt lęku przed nieznanym [ROZMOWA]

rozm. Marcin Lange
Marta Siciarek
Marta Siciarek Przemek Świderski
Rozmowa z Martą Siciarek, szefową Gdańskiego Centrum Wsparcia Imigrantów i Imigrantek.

Imigrant to określenie, którego odbiór jeszcze niedawno był obojętny, jednak w szybkim tempie stał się bardzo negatywny...
Dokładnie. Co więcej, nie ma wiedzy o tym, czym się różni uchodźstwo od imigracji. Imigracja dotyczy głównie zarobkowania i nauki, a uchodźstwo poszukiwania bezpiecznego schronienia w sytuacji zagrożenia. Oba procesy były, są i będą. Nie należy się ich bać, ale je rozumieć i nimi zarządzać.

Akurat Polacy emigrację powinni dobrze rozumieć. Mocno wpisuje się ona w naszą historię...

I dlatego też nie do końca rozumiem, skąd tyle negatywnych opinii, obaw i lęku przed imigrantami, przed nieznanym. Nasze doświadczenie pokazuje, że ludzie się boją, dopóki nie stanie przed nimi imigrant czy uchodźca, człowiek z krwi i kości. Wtedy dopiero widzą w nim człowieka. Jak pokaże profesor Mariusz Czepczyński podczas naszej konferencji „Miasta Otwarte - migracje a rozwój, sukcesy, szanse, wyzwania”, miasta zawsze rozwijały się dzięki migracjom: wymianie, współpracy, nowym ideom. Miasta, które się zamykały, z czasem upadały.

Wspomniała Pani o lęku przed nieznanym. Paweł Kukiz chce doprowadzić do referendum w sprawie przyjęcia przez Polskę uchodźców w ramach systemu relokacji w Unii Europejskiej...

To jest właśnie przykład na gospodarowanie lękiem i zarazem próbę ubicia na tym politycznego interesu. Próbuje się stworzyć wrażenie bezpiecznej, zamkniętej Polski. To wizja krótkowzroczna. Odpowiedzialne miasto reaguje na procesy społeczne, jakimi one są, a migracje są powszechne i są wszędzie dookoła. Natomiast terrorystami i kryminalistami zajmują się służby specjalne i policja.

Tyle że obawa przed imigrantami zakorzeniła się bardzo mocno. Podam przykład - w październiku ubiegłego roku pojawił się pomysł, aby jeden z budynków w gdańskim Nowym Porcie przekazać imigrantom i uchodźcom. Odbój społeczny był natychmiastowy - chcecie zrobić getto z naszej dzielnicy, a na to się nie zgodzimy...
W takim razie ja też odpowiem prostym przykładem. I też z Nowego Portu. Otóż dwóch imigrantów - studentów z Białorusi - jechało na rowerach przez Nowy Port. Jeden z nich miał wypadek i się mocno poturbował. Obok zatrzymał się samochód bmw. Wysiadł z niego dobrze zbudowany, ogolony mężczyzna z łańcuchem na szyi. Studentów obleciał strach, bali się odezwać po rosyjsku, ale jednak coś tam powiedzieli. Mężczyzna i jego dziewczyna zareagowali natomiast bardzo serdecznie, pomogli im się pozbierać. Po prostu. To pokazuje rozdźwięk pomiędzy tym, co ludzie mówią, a co robią. Może jesteśmy lepsi niż nam się wydaje?

Opór społeczny przeciwko imigrantom i uchodźcom jest jednak dość powszechny. Są manifestacje przeciwników, pikiety i protesty. Politycy, o czym Pani wspomniała, też się w to mocno angażują. A w internecie od negatywnych opinii aż huczy, zwolenników z kolei prawie nie słychać...
Mam poczucie, że głosy na „nie” słychać, a tych na „tak” w ogóle. Tyle że te ostatnie też są. Istnieje trójmiejska sieć mentorów uchodźców, którzy uczą się arabskiego, aby móc się w podstawowych sprawach porozumieć z uchodźcami. Mentorzy anglojęzyczni uczą imigrantów angielskiego. Mnóstwo ludzi pracuje nad Modelem Integracji Imigrantów, zmieniają się gdańskie instytucje. Internet to pole dla hejtu, a rzeczywistość wygląda lepiej niż ta w internecie.

Te wszystkie obawy i uprzedzenia, o których rozmawiamy, biorą się też poniekąd z efektów polityki multikulti, którą przez lata prowadziły kraje Europy Zachodniej. A ona, co widać ewidentnie, poniosła sromotną porażkę...
I tak, i nie. Mówi się tylko o tym, co nie wyszło. W latach 70. i 80. ubiegłego wieku nie zarządzano procesami integracji, wielu imigrantów nie miało dostępu do pracy i awansu, wyższej edukacji, mobilności społecznej. Mówiło się, że to oni są leniwi, a nie, że są systemowo dyskryminowani, że pracodawcy nie chcą zatrudnić kogoś z arabskim nazwiskiem. Imigranci czuli się wykluczeni, tworzyły się getta. Naszym zadaniem jest uczyć się na tych doświadczeniach i przeciwdziałać konfliktom na tle narodowym czy wyznaniowym, rozumieć ryzyka współistnienia obok siebie różnych społeczności.

Co więc należy zrobić, aby tych błędów nie powielać?
Na początek trzeba uznać, że imigrant to człowiek, który ma prawo stać się gdańszczaninem, tak jak gdańszczanin może zostać londyńczykiem. Imigranci, którzy są w Gdańsku, to naprawdę pozytywnie do nas nastawione osoby: chcą uczciwie pracować, rozwijać się, zakładać rodziny, mieć polskich znajomych. W Modelu pracujemy międzysektorowo, międzyinstytucjonalnie, co jest bardzo dobre. Wspierają nas eksperci z Europy i Polski. Mamy miasta mentorskie - Gent, Helsinki, Barcelonę. Pytamy imigrantów, co nie działa, co możemy zrobić, żeby się tu czuli lepiej. Zmieniają się szkoły - jeśli w klasie pojawia się dziecko uchodźcze, jest problem, oczywiście. Wszyscy potrzebują rozwijać swoje kompetencje - dziecko, nauczyciel i szkoła. Ale to da się zrobić. Jeśli szkoła pomoże takiemu dziecku nauczyć się języka polskiego, zdać maturę i pójść na studia, będziemy mieli dobrze zintegrowaną społeczność, a imigracja będzie szansą i korzyścią - demograficzną, ekonomiczną i kulturową, a nie zagrożeniem. Wszystkie te kwestie poruszać będziemy podczas konferencji, która się rozpocznie w poniedziałek, w Europejskim Centrum Solidarności.

Miasta otwarte

W dniach 7-8 marca w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku odbędzie się Międzynarodowa Konferencja Smart Metropolia: „Miasta Otwarte - Migracje a rozwój. Sukcesy, szanse, wyzwania”. Eksperci z całej Europy, przedstawiciele samorządów, biznesu i kultury będą się wymieniać doświadczeniami i dzielić dobrymi praktykami. Będą też dyskutować o wyzwaniach, jakie stawiają przed nami procesy migracji w miastach. Szczegółowy program konferencji na stronie www.ecs.gda.pl

Wideo

Komentarze 42

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone ze względu na ciszę wyborczą i zostanie włączone po jej zakończeniu.

Podaj powód zgłoszenia

p
patriota

ty głupia i naiwna pindo wez sobie z pięciu ciapatych buchajów i zobaczysz co zrobią z tobą i z twoja rodziną nie rozumiesz podstawowej rzeczy że to są ludzie niereformowalni wychowani w całkowicie odmiennej kulturze i wierze a ty ich mierzysz europejskimi standartami oni nigdy nie będą kompatybilni

v
veri

... kto Ci zmacerował szare ?

a
art

Muzulmanscy "uchodzcy" nie maja zamiaru sie reformowac, laczyc, zyc w zgodzie i pokoju, w innym od ich pogladow, spoleczenstwie! Oni chca i propaguja wprowadzenie prawa "szariatu" i Wy nie bedziecie mieli w tym nic do gadania jezeli oni by doszli do wladzy; a kiedys dojda, jezeli to co sie dzieje teraz bedzie kontynuowane. Muzulmanscy "uchodzcy" to kompletnie inna kultura. Oni sa przeciwni jakielkowiek formie demokracji, wolnosci slowa, laczenia roznych kultur. Bedzie albo jak oni chca, albo zostaniecie przez nich surowo ukarani jezeli sie z nimi nie bedziecie zgadzal lub nie przejdziecie na ich wiare. Zrozumcie to ludzie, bo jak czytam takie wypowiedzi jak Wasze to mi sie wierzyc nie chce i ze zdumienia przecieram oczy jak mozna miec tak wyprana glowe? To nie jest zadna ksenofobia, strach przez multi-kulti i "uchodzcami". To nie jest zaścianek, nacjonalizm i wrogie nastawienie do otaczającego nas świata tylko poprostu ZDROWY ROZSADEK.

W
Wanad

Nic nie mam przeciwko przyjezdnym... z krajów w których ogólny sposób bycia odpowiada europejskim, moim standardom. To całkiem rozsądne przyjmować takich ludzi, zwłaszcza gdy potrzebują pomocy i mamy w tym interes.

Obecny najazd na Europę NIE ODPOWIADA tej definicji.
Zakładam, że państwa są tworzone przez społeczeństwa - czy chcecie importować ludzi którzy zorganizowali sobie regularną wojnę domową? W najlepszym przypadku przyniosą swoje problemy i swoich wrogów ze sobą, w opcji gorszej, problemem stanie się nasz sposób życia, a wrogami zostaniemy my.
Tylko bez jazdy z: bo to zachodnie mocarstwa, bo to koncerny zbrojeniowe, bo to przeszłość kolonialna, bo to zmiany klimatu... To wszystko skutek, nie przyczyna.
Powtarzam, każdy odpowiada za siebie, państwa Bliskiego Wschodu i Afryki również. Nawet jeśli obecnie w tych państwach mieszają siły zewnętrzne, to mieszają bo sposób organizacji tamtejszych społeczeństw/państw im to umożliwia, wręcz do tego zachęca. -> Państwo tworzą ludzie -> Ci ludzie walą teraz drzwiami i oknami do Europy -> To przybliża Europę do organizacji społecznej panującej w państwach ich pochodzenia -> To oznacza, że małymi krokami Europejczycy emigrują na Bliski Wschód/Afrykę Północną nie ruszając się z domu.
Czy to takie trudne? Powiem inaczej. Gdy zechcę na Bliski Wschód to wyjadę, skoro nie wyjeżdżam, nie przywoźcie Bliskiego Wschodu pod moje okna.

N
Norman

Bo jak wytłumaczyć uparte kwestionowanie faktów z Europy Zachodniej i Skandynawii? Czy tam się muzułmanie zasymilowali? Pracują? Czy raczej chcą przejąć kraj gospodarzy?

K
Kris

Tacy ludzie robią to dla korzyści.

O
Orto

Nie wierzę, żeby była aż tak głupia, aby wierzyć w pokojowe współistnienie z muzułmanami.

N
Norman

Lęk przed nieznanym, czyli pobiciem kobiety za nieodpowiedni strój. Kto dopuszcza takich lewackich fanatyków do głosu w Polsce? Przecież jest nadmiar dowodów, że muzułmanie się nie asymilują, tylko próbują przejąc państwo w którym się znaleźli.

E
Erddill

Manipulacja , taka zwykla , politycznie poprawna . Kolejny przyklad tzw . wykladu "pozytecznego idioty" . ten "opor" jest przeciw konkretnej grupie , grupie muzulmanskich najezdzcow socjalnych , a nie przeciw imigrantom , wiec porownanie z Nowego Portu jest zwyklym przeklamaniem , porownywanie studenta z Bialorusi z islamskim nierobem z zawszonej pustyni troche sie nie dodaje . " Mówiło się, że to oni są leniwi, a nie, że są systemowo dyskryminowani " :D :D :D co za brednie , prosze pomieszkac troche np w UK zobaczy Paniunia kto jest systemowo dyskryminowany ...podpowiem jest bialy i nie jest muzulmaninem ..a ze sa leniwi , trzy lata pracy w pewnej instytucji dalo mi okazje obserwowania "sasiedztwa" i nie bylo to getto . Zebrania sniadych, przesiadujacych calymi dniami w dobrych samochodach na lokalnym parkingu ...trawka ,papieroski ...o zgrozo mocniejsze trunki (co na to Allah ? ) i robiacych jeden wielki syf jedzeniem na wynos ...dzien ,za dniem , z przerwa na ramadan . NIE DA SIE zmieszac roznych kulturowo spolecznosci !!! jak Pani tego nie rozumie ... to zostaje sie leczyc na nogi .

g
gremlin

otwórz oczy kobieto oni nie chcą integracji
zgwałcone wolontariuszki z zachodniej europy pewnie ci to potwierdzą

Z
Zuberek

Polscy emigranci nie podkładali bomb, nie zmuszali nikogo do zmiany obyczajów i religii, nie napastowali innych wyznań, ani kobiet , starali sie pracować i często sie integrują. Islamscy imigrancji nie posiadaja żadnych z tych cech, a wręcz przeciwnie. Porównywanie tego jest zwykłym szalbierstwem, albo .... naiwna głupotą.

Z
Zuberek

..."Imigranci, którzy są w Gdańsku, to naprawdę pozytywnie do nas nastawione osoby: chcą uczciwie pracować, rozwijać się, zakładać rodziny, mieć polskich znajomych."...
ja rozumiem, ze ta kobieta bierze pienądze od Sarosa, ale ten facet akurat jest wielkim złem wobec Polaków. To gdzie ci islamscy imigranci się zintegrowali? Plecie baba głupoty.... z pieniądze zresztą.

D
Darek

Brak oporów i obaw przed "nieznanym" to czysta głupota...

R
R L

oczywiście Imigrantów

R
Radek L

przypominam wyniosłym mądralom, ze Polacy to jedna z większych grup emigracji w XX na Świecie i jak się okazuje XXI w Europie..
W duzej mierze, nie wyjachali z Polski intelektuualiści a ludnośc bardzo różna, tak róźna źe najczęściej na jakimkolwiek lotnisku w Europie, z przykrą łatwością moźna ponać " gate" powrotny.. W sklepach yo najczęściej jedyni ludzi drący się na swoje dzieci lub mający te swoje zacięte twarze.. Nie wszyscy, naturalnie, ale zdecydowana większość to nie są ludzie którzy wzbogacą kulturę kraju do którego pojechali.. Moze któraś z mądrali poniźej pomyśli o tym ? Nie macie emigrantów w swoich rodzinach ?

Dodaj ogłoszenie