Opłaty za śmieci w Kartuzach naliczane nieprawnie

Bartosz Cirocki
WSA uznał za niezgodne z prawem ustalanie różnych stawek w zależności od tego, ile osób tworzy gospodarstwo domowe
WSA uznał za niezgodne z prawem ustalanie różnych stawek w zależności od tego, ile osób tworzy gospodarstwo domowe fot. Andrzej Banaś
Co dalej z opłatami za śmieci? - to pytanie zadaje sobie wielu samorządowców po niedawnym wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku. Zakwestionował on przepisy obowiązujące w gminie Kartuzy, które stosuje też wiele innych samorządów, także na Pomorzu.

Sąd stwierdził nieważność obowiązującego w Kartuzach od lipca 2013 r. sposobu naliczania podatku śmieciowego. Uznał, iż uzależnienie wysokości taksy od liczby osób w danym gospodarstwie domowym jest sprzeczne z ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Zakwalifikował to jako rażące naruszenie prawa.

"Zróżnicowanie stawek opłat dokonane w zaskarżonej uchwale nie mieści się w granicach delegacji ustawowej - czytamy w uzasadnieniu. - W ocenie sądu przewidzianego w ustawie pojęcia "liczby mieszkańców zamieszkujących daną nieruchomość" nie można utożsamiać z zastosowanym w uchwale pojęciem gospodarstwa domowego, gdyż osoby zamieszkujące nieruchomość nie muszą tworzyć ze sobą gospodarstwa domowego".

Co podrożeje w 2015 roku? Sprawdź wysokość opłat za śmieci i wodę w twoim mieście [RAPORT]

Wyrok zapadł w związku ze skargą Spółdzielni Mieszkaniowej "Kaszuby" w Kartuzach. Co ciekawe, sąd uznał, iż skarga jest zasadna, ale nie z przyczyn w niej wskazanych. Zarzutów podnoszonych przez SM m.in. o braku zróżnicowania stawek dla nieruchomości wielorodzinnych i jednorodzinnych oraz braku konsultacji społecznych sąd nie podzielił. Wytknął natomiast dodatkowo brak uzasadnienia dla dokonanego wyboru metody.

Wyrok jest nieprawomocny, gmina Kartuzy zapowiada wniesienie w ciągu 30 dni skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
- W ocenie burmistrza metoda różnicowania gospodarstw domowych pod względem liczby osób jest społecznie sprawiedliwa, a ustalanie jednej opłaty dla każdego gospodarstwa byłoby krzywdzące - mówi Tomasz Nadolny, sekretarz kartuskiego urzędu. - Burmistrz zainteresował już tą sprawą Związek Miast Polskich. Prosi, by sprawa stanęła na marcowym posiedzeniu związku, gdyż dotyczy kilkuset miast i gmin w Polsce, które przyjęły taką metodę. W identycznej sprawie skargę do NSA złożyła już gmina Rzeczenica.

WSA wstrzymał wykonanie kartuskiej uchwały, ta jednak już nie obowiązuje, bo została zastąpiona kolejnymi, więc na bieżące gospodarowanie śmieciami w gminie wyrok nie ma wpływu. Jeśli jednak rozstrzygnięcie NSA byłoby niepomyślne, samorząd mogłyby czekać poważne reperkusje. Ta sama metoda została powtórzona w nowych uchwałach, więc konieczna byłaby jej zmiana, wraz ze stawkami i deklaracjami. Zdaniem niektórych, w grę wchodzą też skutki finansowe, łącznie ze zwrotem pobranych już podatków.

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Czekamy kiedy unieważnią stawki w Gdyni. Tu również metoda niezgodna z prawem.

c
cep

od ilosci wyprodukowanych smieci odebranych przez firmy smieciowe a nie gospodarstwa czy osob zamieszkalych Tak jak to jest z woda sciekami gazem pradem

Dodaj ogłoszenie