Open'er 2011: Jack Barnett z These New Puritans o koncercie w Polsce

Redakcja
Muzyczny wizjoner Jack Barnett
Muzyczny wizjoner Jack Barnett Tomasz Bołt
Udostępnij:
Z Jackiem Barnettem, liderem zespołu These New Puritans, rozmawia Tomasz Rozwadowski

Twój zespół rozwija się w trudnym do ogarnięcia tempie. Potrafisz to jakoś wytłumaczyć?
Szczerze mówiąc, to oczywiście zdaję sobie z tego sprawę, ale nie staram się za bardzo analizować tego zjawiska, szukać jego przyczyn. Po prostu w These New Puritans spotkała się grupa muzyków, którym udaje się twórczo współpracować i rozwijać. I ta nasza ewolucja, jej prędkość rzeczywiście zadziwia nas samych. Nie próbujemy tego procesu kontrolować, nie przejmujemy się, z czego wypływa. Po prostu postanowiliśmy płynąć z prądem naszej kreatywności. Zobaczymy, dokąd nas zaniesie.

Open'er Festival 2011 za nami! Przeczytaj, jak było!

Sam jestem tego bardzo ciekawy. Ewolucja, którą przeszliście, przebiega w kierunku coraz ambitniejszej muzyki. Czy publiczność dotrzymuje wam kroku?
Wprost odwrotnie, wydaje mi się, że teraz więcej osób interesuje się naszą muzyką niż kiedyś. Słuchacze najwyraźniej akceptują trudniejsze granie, trzeba im tylko dać szansę. Właśnie od wydania w zeszłym roku naszej drugiej płyty, która w powszechnym odbiorze jest trudniejsza od debiutanckiej, mamy więcej propozycji koncertowych, zwiedziliśmy z naszą muzyką prawie cały świat. Chyba nam więc to nie zaszkodziło.

To wasz drugi przyjazd do Polski. Możesz porównać te dwa koncerty?
Oba były festiwalowe. Pierwszy raz byliśmy w Polsce dwa lata temu na OFF Festivalu na Śląsku. Sami byliśmy wtedy trochę inni, nasza muzyka różniła się od dzisiejszej, ale polska publiczność w obu przypadkach przyjęła nas gorąco. Wiemy, że mamy tu fanów, chociażby po tym, że jedno zaproszenie pociągnęło za sobą następne. Lubimy w Polsce grać, oba koncerty były znakomicie zorganizowane, dobrze się tu czujemy i na pewno będziemy powracać z kolejnymi koncertami.

Ostatni dzień Open'era: These New Puritans, Black Tapes, Wombats, Strokes, M.I.A. (ZDJĘCIA)

W składzie instrumentalnym macie oczywiście gitarę elektryczną, bas i perkusję, ale poza tym np. dwa puzony, wibrafon i bardzo wiele elektroniki. Czy poczuwasz się do przynależności do awangardy?
Nieszczególnie, chociaż nie odżegnuję się też od tego. Awangarda to bardzo wygodne słowo, bo mało kto albo nawet nikt nie wie, co ono dokładnie znaczy. I właśnie dlatego dla każdego awangarda jest troszeczkę czymś innym. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że nasza muzyka różni się od tego, co gra choćby Prince czy The Strokes. To jasne, nasze cele i zainteresowania są nieco inne niż Prince'a. Z drugiej strony to, co tworzymy, jest względnie przystępne dla słuchacza. W tym sensie klasyczną awangardą nie jesteśmy.

Open'er 2011: Zobacz film z koncertu Prince'a

Czy pracujecie już nad czymś nowym?
W tej chwili już komponuję nowe piosenki i mogę o nich jak na razie powiedzieć dwie rzeczy. Po pierwsze, będą bardziej osobiste i spokojniejsze od dotychczasowych. Więc przed nami kolejna zmiana. Po drugie, będziemy je na pewno grać, ale nie jestem przekonany, czy wydamy je w formie albumu. Rynek płytowy zmienia się w takim kierunku, że wydawanie co jakiś czas nowego albumu nie jest już tak istotne jak kiedyś. Może będziemy nowe nagrania udostępniać w internecie, może będziemy je wydawać na płytach, ale w mniejszych porcjach. Decyzja jeszcze przed nami.

Gdzie jedziecie po Open'erze?
To dopiero początek naszego grania na letnich festiwalach w tym roku. W następnej kolejności będziemy występować w Portugalii. Będziemy także po raz kolejny koncertować w Azji, m.in. w Japonii i na Tajwanie. Bardzo lubię tam koncertować, mamy tam wielu fanów. Mówi się o japońskiej publiczności, że jest mało spontaniczna, ale na naszych koncertach po prostu szaleje. Świetnie rozumiemy się nawzajem.

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie