Olympiakos na celowniku koszykarzy Asseco Prokomu

Jerzy KonopkaZaktualizowano 
Z piłką David Logan
Z piłką David Logan Przemek Świderski
W środę w Hali Sportowo-Widowiskowej w Gdyni koszykarze Asseco Prokom Sopot zagrają kolejne spotkanie Top 16 Euroligi z Olympiakosem Pireus. Początek o godz. 19.45, mecz także w stacji telewizyjnej Canal+ Sport.

O Grekach można powiedzieć starzy znajomi. W przeszłości Prokom z Olympiakosem walczył dziewięciokrotnie. Bilans, niestety, na korzyść dzisiejszych gości. Olympiakos był pięć razy górą, Prokom trzy. Ale te trzy zwycięstwa świadczą, że myśleć o wygranej można. Inna sprawa, że drużyny te potykały się w całkiem innych składach. A ten obecny z Sopotu nie jest przecież lepszy od tamtych, kiedy choćby na parkiet wybiegał obecny trener Tomas Pacesas.

Kto dziś decyduje o sile teamu z Pireusu? Niewątpliwie Josh Childress pozyskany latem ubiegłego roku. Uznano to wówczas za hit transferowy. Na szczęście dla sopocian byłego gracza NBA (trafił do Atlanty Hawks z szóstym numerem draftu w 2004 roku) nie zobaczymy w gdyńskiej hali, bowiem przeszedł operację przepukliny i do gry wróci za sześć lub osiem tygodni.

Ale to i tak małe pocieszenie, bo są inne gwiazdy jak znany polskim kibicom Lynn Greer, znakomity rozgrywający Theo Papaloukas, Nicola Vujcic, który błysnął pierwszym w Eurolidze triple-double, czy środkowy Sofoklis Schortsanitis (208 cm wzrostu). Uwagę trzeba jednak skupić na rozgrywającym Jannero Pargo, który przeszedł do Olympiakosu z Dynamo Moskwa pod koniec stycznia tego roku. Amerykanin zdecydował się na ten krok, gdyż dotychczasowy pracodawca zalegał z wypłatami.

Pargo w Olympiakosie zastępuje wspomnianego Childressa, a przed kontraktem w Moskwie występował w drużynach NBA (m.in. LA Lakers, Chicago, Toronto i New Orleans).
Szefowie greckiego klubu od dawna marzą, by w swoim kraju zdetronizować mocniejszy wciąż
Panathinaikos Ateny oraz osiągnąć szczyty Euroligi (Final Four).

W związku z tym ponoć na ich celowniku znalazł się nawet sam Kobe Bryant, któremu oferują 60 mln dolarów. Ale nie wydaje się, żeby w najbliższym czasie gwiazdor Lakers i całej NBA zdecydował się na taki krok. Póki co, na obecnym etapie rywalizacji grupowej Top 16 Euroligi, Olympiakos po porażce z Armanim Mediolan pokonał w poprzedniej kolejce TAU Ceramikę Vittorię 73:70.

Prokom też uległ Włochom (60:62), ale i Hiszpanom (77:99), a dziś szukać będzie szczęścia w potyczce z wicemistrzem Grecji. Czy uda się sopocianom osiągnąć wreszcie meczowy sukces? Przypomnijmy, że w ostatniej kolejce ligowej mistrz Polski nie sprostał Anwilowi we Włocławku. Jeśli w rodzimej lidze trudno wygrać, to czy będzie to możliwe w Eurolidze? Trzymajmy w każdym razie kciuki za Asseco Prokom.

polecane: Dzwonią do Ciebie te numery? Nie odbieraj!

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie